logo
Niedziela, 27 września 2020 r.
imieniny:
Damiana, Mirabeli, Wincentego, Stanisława – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Sara Rynowska
Spacerkiem po radość
Droga
 
fot. Jakob Owens | Unsplash (cc)


Pachnie deszczem i szarością. A dzień jest coraz krótszy. Tak można opisać „złotą, polską jesień”. Jakoś mało w niej złota… Pojawia się sezonowa chandra. Nie mamy na nic ochoty i najchętniej nie wychodzilibyśmy spod ciepłej kołderki. Jednak z humorami trzeba sobie poradzić. Jak?
 
Wbrew mało zachęcającej pogodzie warto wybrać się na spacer. Jeśli nie pada rzęsiście, ubierz się ciepło i wyjdź z domu. Czy będzie to kwadrans, pół godziny czy dłuższa wędrówka – zależy od ciebie. Najtrudniej ruszyć się z miejsca. Po chwili żwawego marszu krew zaczyna krążyć szybciej w żyłach i świat wydaje się zdecydowanie piękniejszy za sprawą wydzielanych endorfin. Staraj się obserwować różnokolorowe liście. Może pozbierasz kasztany? Masz psa? Niech będzie twoim towarzyszem podróży. Jego nigdy nie trzeba namawiać na spacer, prawda?
 
Przyjaciółka czekolada
 
Dobrze, zasadniczo chodziło mi o kakao, ale czekolada to jego najlepsze z możliwych wcieleń! Postaraj się wybrać czekoladę, która ma minimum 70 proc. zawartości kakao. Kakao zawiera nienasycone kwasy tłuszczowe i sporo magnezu, który wspomaga pracę mózgu, zmniejsza zmęczenie oraz poprawia samopoczucie. Będzie ci się też łatwiej uczyć. Możesz upiec czekoladowe babeczki, do których dodasz banany (potas) i sezam (witaminy z grupy B oraz bogactwo minerałów). Jeśli nie jesteś MasterChefem, po prostu przygotuj porządne kakao ze szczyptą cynamonu.
 
Rozpieszczaj sam siebie
 
Kiedy twoje siły witalne wybierają się na długą wyprawę do ciepłych krajów, warto być wyrozumiałym i współczującym dla samego siebie. Nie masz energii na robienie pięćdziesięciu rzeczy na raz? Rób jedną po drugiej, na spokojnie. Natłok zajęć cię wykańcza? Zamiast marnować czas na portalach społecznościowych, weź ciepłą, pachnącą kąpiel. Wybierz się do kina. Zjedz babeczkę z poprzedniego akapituJ Poczytaj dobrą książkę (nie lekturę – tutaj nie chodzi o obowiązek!). Kiedy idzie naprawdę kiepsko, szybką pomocą jest położenie dłoni na sercu i mówienie do siebie pocieszających słów tonem, którego użyłbyś mówiąc do najlepszego przyjaciela. Na mnie działa niezawodnie, jakkolwiek dziwne się to wydaje. Spróbuj koniecznie!
 
Spotykaj się z bliskimi
 
Czy będzie to rodzina, czy przyjaciele – socjalizacja to warunek konieczny do przeżycia. Pidżama party w doborowym towarzystwie będzie wywoływać uśmiech na twojej twarzy przez tydzień lub dłużej. Pograjcie w planszówki. Obejrzyjcie komedię (albo romans). Pomalujcie sobie paznokcie na szalone kolory. Rozmawiajcie szczerze, wspierajcie się nawzajem. Więzi, które tworzymy, są dla nas paliwem duchowym, uczą współczucia i zwiększają wrażliwość (tak mówią amerykańscy naukowcy, np. Brene Brown).
 
Spotykaj się z Bogiem
 
Szefa pominąć nie wolno! Możemy Mu troszkę ponarzekać, że skoro dał nam taką aurę, to niech sobie z tym radzi, bo my „wymiękamy”. Jeśli ładnie poprosisz, na pewno znajdzie Ci odpowiednie zajęcie, skrojone idealnie na miarę twoich potrzeb. Osobiście polecam medytację i Księgę Psalmów. To piękna poezja, która karmi serca wspaniałymi obrazami i jednocześnie stanowi naprawdę atrakcyjną formę modlitwy.
 
Kolejna jesień przed tobą. Uzbrojony w kilka niezłych narzędzi, z pewnością przeżyjesz ją dobrze, a nie tylko „jakoś przetrwasz”. Jedz, módl się i kochaj!
 
Sara Rynowska
Droga 21/2017 
 
Zobacz także
Ewelina Gładysz
To żadne odkrycie. Od kilku dni w mediach społecznościowych przewija się filmik, na którym dziewczyna mobilizuje chłopaka, by zrobili sobie wspólne zdjęcie i zamieścili w sieci. Kłócą się. Przepychają. W końcu jest. Piękna fota. Uśmiechy młodych trafią do znajomych, rodziny, ale i ludzi całkiem obcych. Krążą po sieci. Krążą po świecie.   
 
Ewelina Gładysz
Świat w chwili stworzenia był piękny między innymi dzięki harmonii, niczego nie było ani za mało ani za dużo. A zatem post to sposób na przywracanie pierwotnej, zamierzonej przez Pana Boga harmonii w świecie i w samym człowieku. Post jest podsuniętą przez kontakt z Panem Bogiem odpowiedzią na brak umiaru...
 
Dariusz Piórkowski SJ
Ponieważ żyjemy w czasie, Bóg dociera do nas idąc niejako po śladach naszych przeżyć, ale też wzbudzając różne stany ducha, dzięki którym próbuje przekazać swoją wolę lub dokonać naszego wewnętrznego udoskonalenia. Co więcej stany duchowe odzwierciedlają trwającą w człowieku walkę dobra ze złem, która nie zawsze musi przybierać dramatyczny charakter i niebotyczne rozmiary.
 
 
___________________
 
 reklama