logo
Poniedziałek, 20 lipca 2026 r.
imieniny:
Czesława, Małgorzaty, Seweryny – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
s. Anna Maria Pudełko AP
Spojrzenie pytające
Różaniec
 
fot. DDP | Unsplash (cc)


Są takie wydarzenia, szczególnie te trudne czy bolesne, które przygotowują nas do mierzenia się z wielkimi wyzwaniami naszego życia.

 

Także Maryja miała taki moment zagubienia i w pewnym sensie doświadczenia porażki, kiedy z Józefem spostrzegli, że zgubili Jezusa w drodze powrotnej z Jerozolimy. Maryi towarzyszyły wtedy zapewne takie uczucia, jak ból, lęk, smutek i drżenie, czy Jezusowi nie stało się nic złego… Dzieliła je z Józefem czy raczej chowała głęboko w sercu?

 

Wobec tajemnicy drugiego

 

Sam moment spotkania z Jezusem, ponownego ujrzenia Jego oblicza po trzech dniach trwogi, tak opisuje św. Jan Paweł II w Rosarium Virginis Mariae n. 10: "Czasem będzie spojrzeniem pytającym, jak po Jego zaginięciu w świątyni: "Synu, czemuś nam to uczynił?" (Łk 2, 48)".


Spojrzenie pytające nie ocenia, nie osądza, nie skreśla, nie rani… Z szacunkiem staje wobec tajemnicy drugiego, pytając o jego motywacje i wyrażając siebie. "Synu, czemuś nam to uczynił? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie" (Łk 2, 48). Maryja nie czyni Jezusowi wyrzutów, nie wprowadza Go w poczucie winy. Ona szczerze pragnie zrozumieć motywy Jego decyzji.


Egzegeci porównują trzy dni poszukiwania zagubionego Jezusa do innych zdarzeń. Jezus zagubił się w miłości do nas, przekroczył próg śmierci, zszedł do otchłani, wstąpił do piekieł, aby wydobyć człowieka z niewoli grzechu.


Czy podczas oczekiwania na zmartwychwstanie Jezusa w tych trzech długich dniach Maryja wracała pamięcią do tamtych dni? Czy kiedy w sobotę samotnie przemierzała uliczki Jerozolimy, wspominała ból szukania i radość odnalezienia dwunastoletniego Jezusa?

 

Oczy pełne szacunku i wiary

 

Żadna z Ewangelii nie wspomina o spotkaniu Zmartwychwstałego z Matką. Głęboko wierzymy, że do niego doszło! Być może także wtedy Jej spojrzenie było nie tylko rozpromienione radością, lecz także pytające: "Synu, co dalej? Co teraz mamy czynić?". Tym razem nie wróci z Nią, powróci do Ojca. A Ona będzie swoją macierzyńską czułością i mądrością wspierać pierwsze kroki rodzącego się Kościoła, jak wspierała pierwsze kroki małego Jezusa.


Spojrzenie pytające to oczy pełne szacunku i wiary, w to, że zarówno my, jak i drugi człowiek może się zmienić, że w naszym życiu może być wiele poranków zmartwychwstania, pojednania, nadziei, radości, miłości. Wystarczy, że zamiast oceniać innych czy oskarżać, będziemy chcieli ich wysłuchać, zrozumieć ich motywacje.

 

s. Anna Maria Pudełko AP
Różaniec 4(838) kwiecień 2022

 
Zobacz także
Dariusz Piórkowski SJ

W dzisiejszej Ewangelii Jezus pozwala wybranym Apostołom ujrzeć swoją ludzką twarz, w której odsłania się boskość. To do niego należy inicjatywa. Jest to tak mocne i kojące doświadczenie, że Piotr chce zatrzymać czas. Dzieje się tak dlatego, ponieważ w obliczu Jezusa apostołowie ujrzeli to, co niewidzialne, najbardziej upragnione. Wszystko po to, aby uczniowie nie załamali się, kiedy zobaczą tego samego Jezusa, Boga i człowieka, na krzyżu.

 
o. Jerzy Zieliński OCD

Twoja sytuacja duchowa, psychiczna i fizyczna wyróżnia cię z całej ludzkiej społeczności. Jest jedynego rodzaju. Podlega także zmianom i nigdy nie jest taka sama przez całe życie. Wpływają na nią czas, miejsce, spotkania z ludźmi i wydarzenia, w jakich uczestniczysz. Fakt ten każe spojrzeć realistycznie na doświadczenie modlitwy. Nie jest ona i nie może być sztuką kopiowania tego, co zaobserwowało się u innych. Częstym błędem powielanym na drogach modlitwy jest próba odtworzenia w sobie sposobu modlenia się kogoś innego.

 
Wojciech Dudzik OP
Co mam zrobić z takim bezbronnym Bogiem? Dokładnie to samo, co się robi z zależnym od rodziców niemowlakiem, albo przykutym do łóżka starszym współbratem. Zaopiekować się. Brzmi to może poetycko, ale przecież wyczuwamy, o co chodzi. Moja opieka to moja miłość, oddany komuś czas, kiedy go karmię, podaję mu rękę, poprawiam kołdrę, kiedy cierpliwie słucham kolejny raz tej samej historii.
 

___________________