logo
Poniedziałek, 04 lipca 2022 r.
imieniny:
Elżbiety, Teodora, Aureli, Malwiny, Zygfryda – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

Katoflix

Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Jacek Poznański SJ
Sposób na miłość agape: powściągliwość
Posłaniec
 


Pojawia się miłość, która zagarnia uczucia i myśli. Wobec jej ognia przygasają dotychczasowe relacje. Wszystko zaczyna krążyć wokół niej. Co robić z tą miłością? Iść za nią?
 
Pojawia się miłość, która zagarnia uczucia i myśli. Wobec jej ognia przygasają dotychczasowe relacje. Wszystko zaczyna krążyć wokół niej. Co robić z tą miłością? Iść za nią? Zniszczyć dotychczasowy związek, rozbić małżeństwo, złamać śluby? Czyż miłość nie jest najważniejsza? Holenderscy psychiatrzy, A. Terruwe i C. Baars, piszą: Nie wolno tłumić uczucia miłości. Tak jak wszystkie uczucia miłość jest wrodzonym i koniecznym dobrem, które nie może być traktowane w nienaturalny sposób. Musi ono być zawsze przeżywane i doświadczane, niezależnie od tego, czy może być okazane, czy nie. To ważna prawda.
 
Pożądliwość i powściągliwość
 
W przeżywaniu tego rodzaju rozterki może pomóc praktykowanie cnót. Zwłaszcza jednej z nich. Chodzi o powściągliwość (continentia). Dopełnia ona cnotę umiarkowania (temperantia). Święty Tomasz z Akwinu w Sumie teologicznej stwierdza, że powściągliwość jest cnotą, która odwołuje się do rozumu i moderuje reakcję woli pobudzanej przez intensywne impulsy zmysłowe czy uczuciowe. Pomaga przetrwać napór pożądliwych uczuć i pośród ich nawałnicy wspiera wolę, by podejmowała wybory zgodne z rozumem.
 
W życiu duchowym chrześcijanina powściągliwość winna czerpać swoją moc z krzyża Jezusowego. Krzyż - symbol tego, czego się boimy, miłość - to, czego najbardziej w życiu pragniemy, jednoczą się w krzyżu Jezusa. Owszem, krzyż wiąże się z bólem, cierpieniem. Ale dzięki śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa krzyż stał się znakiem zbawienia, odkupienia, radykalnej przemiany i wszystkiego tego, z czym się zbawienie wiąże: zdrowie duchowe, psychiczne, fizyczne, poczucie spełnienia i pełni, pokój, radość, szczęście.
 
Najważniejsze, że w krzyżu Jezusa chodzi o miłość Boską i ludzką. To ten krzyż mamy wziąć i iść za Chrystusem. Krzyż Jezusa to źródło miłości bezinteresownej - agape. Aby nasza miłość stała się bezinteresowna, potrzeba powściągliwości. Przeżywanie ludzkiej miłości kształtowanej tą cnotą w duchu krzyża Jezusa prowadzi do głębszej i bardziej wypełniającej miłości. Jak to możliwe? Chcę to trochę szerzej wyjaśnić, rozwijając myśl przywołanych wyżej holenderskich psychiatrów i chrześcijan (zob. Integracja emocjonalna).
 
Uczucia są ukierunkowane na rozumność
 
Okazywać miłość można tylko wtedy, gdy się rzeczywiście kocha. Ale nawet wtedy wyrażanie miłości powinno być moderowane. Z różnych racji: przykładowo, osoba, którą kochamy, jest psychicznie niezdolna do właściwej reakcji na okazywaną jej miłość. Podobne ograniczenie jest konieczne, gdy wyrażanie miłości wprowadza zamieszanie w przestrzeni wartości moralnych. Owo moderowanie czy ograniczanie jest rolą cnoty powściągliwości.
 
Powściągliwość to całkiem coś innego niż napędzane lękiem tłumienie uczuć. Cnota ta ma za zadanie angażować w przeżywanie i okazywanie uczuć rozum i wolną wolę. Nie chodzi tu o narzucanie czegoś, lecz integrowanie. Każde ludzkie uczucie jest nie tyko nakierowane na drugą osobę; ono posiada również wrodzone ukierunkowanie na rozumność, która podobnie jak wolność, jest wyróżniającą cechą człowieka. Stąd jeśli uczucie żywi człowiek, winno być ono z natury na tę specyfikę człowieka nakierowane, powinno dać się naznaczyć rozumnością i wolnością, zintegrować z całością tego, kim jest człowiek. Powściągliwość nie ingeruje więc arbitralnie w samo uczucie. Raczej podejmuje i rozwija to, co jest dla niego naturalne.
 
Uczucie i dobro
 
Dojrzały człowiek stara się podejmować decyzję, używając wszystkiego, w co został wyposażony jako osoba. Rozum i wolna wola wskazują, że czasem dla dobra drugiej osoby moje uczucie miłości do niej nie powinno zostać zaspokojone. Odwołanie do rozumu, przywołanie prawdy o mojej wolności - to elementy cnoty powściągliwości. Powściągliwość polega na takim obchodzeniu się ze swoimi uczuciami, które uwzględnienia dobro innej osoby. Zaspokojenie uczucia bez refleksji nad sposobem jego wyrażania i bez odniesienia do dobra, sprawi, że moje działanie nie będzie rozumnym i wolnym działaniem człowieka. Rozum nie zostanie zaspokojony! Wewnątrz pojawi się jakaś psychiczno-duchowa dysharmonia. Nastąpi jakieś pęknięcie osoby: rozum swoje, wolna wola swoje, a uczucia swoje. Osobne światy. Początek tragedii wielu związków!
 
Piękno miłości nie polega na tym, że jest ona jakaś szalona, zaślepiona, że jest dużo pieszczot i seksu, itd.; wspaniałość miłości polega na takim sposobie jej wyrażania, który jest odpowiedni dla drugiej, kochanej osoby, który służy jej obiektywnemu dobru i jest zgodny z prawdą o niej; uwzględnia jej sytuację, relacje i zobowiązania.
 
Agape i miłość powściągliwa
 
Gdy rozum podpowiada, by nie dopuszczać do rozwoju kolejnego etapu miłości, warto otworzyć się na tajemnicę krzyża Jezusa Chrystusa i jego przemieniającą moc. To prawda, nie osiąga się radości, która płynie z posiadania osoby, którą kochamy. Jednak dzięki cnocie powściągliwości i mocy Jezusowego krzyża wyłoni się o wiele głębsze i bardziej duchowe uczucie radości. Wyłoni się ono z przeświadczenia, że okazaliśmy miłość w prawdziwie szlachetny i bezinteresowny sposób, że kochaliśmy miłością agape. I to nie dlatego, że stłumiliśmy uczucia, lecz dlatego, że zachowaliśmy się powściągliwie. Im większy stopień duchowej dojrzałości, tym lepiej człowiek rozumie radość płynącą z powściągliwej miłości, a także to, że jest to prawdziwa miłość. Kiedy osoba powstrzymuje się lub odpowiednio dostosowuje okazywanie miłości, kierując się rozumnością i dobrem innej osoby, oraz czyni to w duchu krzyża Jezusa, dokonuje aktu poświęcenia własnego dobra, włącza się w ofiarę Chrystusa.
 
Krzyż Jezusa jest znakiem bezinteresownej miłości Boga do człowieka. Weź swój krzyż i chodź za Mną - jest zaproszeniem do tego, by nie zadowalać się jakąś małą, płytką miłością, ale by mieć udział w radości płynącej z jej najwyższej formy. Dopiero ona - agape - daje odpocznienie i pokój, ona buduje trwałe fundamenty. Nie jest doświadczeniem, które obciąża, ale doświadczeniem, które uskrzydla i dodaje lekkości. W świecie tak interesownym, gdzie tyle warunkowej miłości, miłość bezinteresowna jest uparcie poszukiwana i upragniona. Każdy pragnie, by ktoś go bezinteresownie pokochał. Niestety, często zrezygnowani, łapiemy się jakiejkolwiek miłości.
 
ks. Jacek Poznański SJ
Posłaniec Serca Jezusowego - luty 2016
 
fot. Clem Onojeghuo | Unsplash (cc) 
 
Zobacz także
Ks. Marek Kruszewski

W tym czasie światła, słowa, znaki i celebracje prowadzą nas do bliskości Boga. Do Boga, który chce być blisko. Bo kocha. Najpierw przypomnijmy sobie prawdy ogólne, ale potrzebne. Powtórzmy je, aby dotarły do serca. Bóg kocha mnie, ciebie, każdego człowieka. Jest Doskonałym Duchem obecnym wszędzie, w niebie, na ziemi, w każdym miejscu. O dziwo, chce z być z człowiekiem także fizycznie. 

 
Józef Augustyn SJ

Z chrześcijaństwem Wietnam po raz pierwszy zetknął się na początku XVI wieku. Europejczyk, o brzmiącym z hiszpańska imieniu Ińigo, przybył do Wietnamu w 1533 roku i rozpoczął w tym rolniczym kraju pracę misyjną, kontynuowaną i rozwijaną później przez dominikanów i jezuitów.

 

Z o. Nguyen Huu Viet, wietnamskim jezuitą, rozmawia Józef Augustyn SJ

 
ks. Dariusz Larus
Przez całe życie, nieustannie i zawsze można czegoś pragnąć i nigdy tych pragnień nie realizować. Można ciągle i bez końca czegoś chcieć i nigdy tego czegoś nie mieć. Można w sobie nosić pragnienie poznania Boga i nigdy tego pragnienia nie podjąć.
 
 
___________________
 
 reklama

katolicyzm