Chanel Santini KATOLIK.pl - Portal katolicki dla wierzących, wątpiących i poszukujących
logo
Piątek, 10 kwietnia 2020 r.
imieniny:
Borysławy, Makarego, Michała, Fulberta – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Sprawa Judasza Iskarioty
 


Na co dzień staramy się o nim nie myśleć. Zdradził Boga i przyprawia nas o dreszcze. Ale w Wielkim Poście, poprzedzającym pamiątkę męki, śmierci i zmartwychwstania Jezusa, silniej go spotykamy, bo bywa, że się w nim odnajdujemy, choć nie chcemy się do tego przyznać. To Judasz – poznajcie z nami jego historię.


ECCE HOMO znaczyło
Że OTO JEST CZŁOWIEK...
Wianek z cierni na głowie
Płaszcz by bardziej poniżyć
ECCE HOMO – rzekł Piłat
Ludzie rzekli – UKRZYŻUJ!

Judaszowe srebrniki
I jak cierń w oku zdrada
Biada tobie Judaszu
Twoim bliźnim też biada

Ręce mył Poncjusz Piłat
Gdy na zbrodnię się godził
Rzekł Pan – lepiej by było
Gdyby się nie narodził

Apostołów skarbniku
Na co taka ci bieda
Na co liche srebrniki
Skoro Boga masz sprzedać

Pocałunek Judasza
W którym umarła miłość
Na śmierć wiodąc mesjasza
Ręce mył Poncjusz Piłat

Niechaj błagalne modły
By tę winę odkupić
Za Judasza co podły
Za człowieka co głupi

Ręce mył Poncjusz Piłat
Judasz z pętlą się godził
Rzekł Pan – lepiej by było
Gdyby się nie narodził

ECCE HOMO znaczyło
Że OTO JEST CZŁOWIEK...
Wianek z cierni na głowie
Płaszcz by bardziej poniżyć
ECCE HOMO – rzekł Piłat
Ludzie rzekli – UKRZYŻUJ!

 

(Ten, który zdradził, Zbigniew Książek / tekst z oratorium Tu es Petrus Piotra Rubika)

Judasz – ewangeliczny antybohater

 

Jest postacią bardzo tajemniczą. Wokół jego osoby nagromadziło się wiele zagadek, plotek i niejasności. Nawet jego imię nie jest pewne. Jedni twierdzą, że oznacza Judę – męża z Kariotu. Greckie słowo siko oznacza krótki miecz, ukrywany w fałdach szaty, którym można zadać zdradziecko niespodziewany cios. Judasz Sikaria zachował się właśnie tak: zaatakował znienacka i z ukrycia. Być może to jest geneza tego przydomka.

 

Dlaczego Judasz zdradził Jezusa?

 

Badacze natrafili no kilka wątków pogłębiających ewangeliczny przekaz. Zacznijmy od najbardziej „medialnego” – chodziło o kobietę, nawet dwie kobiety… Egipskie teksty informują, że żoną Judasza była siostra Barabasza i to ona nakłoniła go do zdrady, gdyż Jezus odmówił jej pomocy w sprawie uwolnienia brata. Pojawiły się też spekulacje, że Judasz był zazdrosny o Marię Magdalenę. Gdy jednak nie wiadomo, o co chodzi, to często chodzi o pieniądze. Ewangelista św. Jan opisuje scenę, jak Maria namaszcza stopy Jezusa drogocennym olejkiem. Niezadowolenie z tego pełnego miłości i oddania gestu okazał tylko Judasz, zarzucając jej marnotrawstwo – olejek można było wszak sprzedać za trzysta denarów, zaś pieniądze rozdać ubogim. O tym wydarzeniu wspomina też w „Złotej legendzie” Jakub de Voragine, sugerując, że Judasz zapewne zamierzał przywłaszczyć sobie tę kwotę. Rozgniewany sprzedał Jezusa za trzydzieści srebrników.

 

Judaszowe srebrniki

 

Czy Judasz rzeczywiście był nieuczciwy? Jezus i Apostołowie musieli obdarzać go zaufaniem, skoro powierzyli mu dysponowanie funduszami. Zdumienie wzbudza tez kwota wynagrodzenia, jasno wskazująca, że nie zrobił tego dla pieniędzy. Jego zachowanie sugerowało, że raczej stał się narzędziem wykonującym czyjeś polecenia. Św. Jan pisze w swej Ewangelii, że „w czasie wieczerzy diabeł opętał serce Judasza Iskarioty, syna Szymona, aby Go wydał” (J 13,2). Zaś ewangelista Łukasz również zapisał, że gdy zbliżało się święto Paschy „wówczas szatan wszedł w Judasza, zwanego Iskariotą, który był jednym z Dwunastu”.

 

W apokryfach Judasz jest przedstawiany jako osoba naznaczona złem, która już od dzieciństwa miała diaboliczną naturę. „Złota legenda” sięga jeszcze głębiej, wspominając, iż matka Judasza miała przed jego narodzinami sen, że jej dziecko będzie potworem. Musiał być to obraz bardzo sugestywny, gdyż wraz z mężem postanowiła pozbyć się syna po narodzinach, wkładając go do koszyka i wrzucając do rzeki. Małego chłopca przygarnęła królowa z wyspy Iskariot i troskliwie się nim zaopiekowała. Gdy na świat przyszedł jej własny syn, Judasz z zazdrości zabił go i uciekł. Związał się wówczas z młodym Poncjuszem Piłatem. A później – podobnie jak Edyp – zamordował przez przypadek swojego ojca i poślubił matkę. Gdy prawda wyszła na jaw, zrozpaczona matka wysłała go do Jezusa, aby prosił o wybaczenie i czynił pokutę. Według „Złotej legendy” w ten sposób włączył się w grono Apostołów.

 

Znalazłam też historię arabską, która również przekazuje, że Judasz był od dzieciństwa opętany przez szatana. Gdy matka zaniosła go do Jezusa, rozwścieczony uderzył Go w bok, w to samo miejsce, które na Golgocie przebito włócznią.

Niektórzy badacze jego losów uznają, że Judasz znalazł się w gronie Apostołów jako agent, który miał do wykonania tajną misję. Kto mu ją zlecił? Być może faryzeusze, gdyż był jednym z nich.

Warto zauważyć, że na wszystkich wizerunkach Judasz jest przedstawiany jako osoba rudowłosa… W starożytności i średniowieczu kolor rudy miał bardzo negatywne znaczenie symboliczne – po prostu był najgorszy. Stał się znakiem zdrajców, demonów, obłudy i hipokryzji. Osoby rudowłose traktowano nieufnie. Rude włosy mieli m.in. Kain i Kajfasz. Być może właśnie z tego powodu bardzo podejrzliwie odnoszono się do rudowłosej św. Marii Magdaleny.

 

Judaszowy pocałunek

 

Pocałunek posiada różne znaczenia – wyraża uczucie pomiędzy osobami, które się kochają, pojednanie pomiędzy nieprzyjaciółmi, wspólnotę pomiędzy wiernymi czy członkami rodziny. W Polsce do dziś praktykowany jest zwyczaj całowania kobiet w rękę na znak szacunku. Od wieków pocałunek jest symbolem miłości, jedności i przywiązania. Całuje się osoby bliskie, kochane, ważne. W starożytności pocałunek miał też znaczenie duchowe. W Zohar – mistycznym komentarzu do Pieśni nad pieśniami z XII w., znajduje się nawet tłumaczenie terminu „pocałunek”, którego źródłem jest właśnie ten utwór – oznaczał jedność z Bogiem. Rabiniczna interpretacja wyjaśniała, że niektórzy sprawiedliwi, jak np. Mojżesz, opuścili ziemię w ekstazie Bożego pocałunku.

Komentarze Ojców Kościoła są takie same – pocałunek oznacza jedność (osculum – unitas spiritus). Duch Święty pojmowany był jako pochodzący z pocałunku Boga Ojca i Syna. Wcielenie jest pocałunkiem słowa i natury ludzkiej. Relacja duszy z Bogiem podczas życia ziemskiego wyobraża doskonały pocałunek, który będzie miał miejsce w wieczności.

 

Św. Bernard twierdził, że człowiek znajduje się pośrodku pocałunku i uścisku Boga Ojca i Syna Bożego, pocałunku, którym jest Duch Święty. Z Ewangelii dowiadujemy się, że jeśli ktoś nie witał gościa pocałunkiem, to okazywał mu brak szacunku. Judasz natomiast wykorzystał ten święty gest jako symbol zdrady (Mt 26,49).

 

Judaszowe drzewo

 

Okoliczności śmierci Judasza też nie są jasne, choć większość źródeł podaje informację o samobójstwie. Niektórzy twierdzą, że Judasz zabił się, wypijając sok z cisu. W literaturze taką śmiercią zginął ojciec Hamleta. Cis zaliczano do tzw. drzew złych. Dlaczego? Rośnie na nieużytkach, unika innych drzew. Jest zawsze zielony, więc w średniowieczu posądzano go, że zawarł pakt z diabłem o wiecznym życiu. Często sadzi się go przy cmentarzach – jest bowiem uznawany za drzewo śmierci i samobójstwa. Łacińska nazwa cisu – texus – jest podobna do nazwy trucizny – toxinum. Cis rzeczywiście jest rośliną silnie trującą, szkodliwe są nie tylko jego owoce, ale również liście, kora i korzenie. Być może z tego powodu wyrabiano z niego łuki i strzały.

 

Tradycja przekazuje, że Judasz powiesił się na drzewie. Ludowe opowieści sugerują, że była to topola – osika. Podobno z niej wykonano też krzyż Pana Jezusa i dlatego osika do dziś trzęsie się ze strachu przed Bogiem. Jednak naukowcy twierdzą, że tym drzewem był czarny bez. Na pewno jednak nie było to drzewo judaszowe czyli judaszowiec południowy nazywany we Francji drzewem z Judei. Rośnie w basenie Morza Śródziemnego i stereotypowo kojarzy się z osobą Judasza. Czerwony kolor pąków symbolizuje według legendy jego wstyd z tego powodu.

 

Dlaczego?

 

Skoro Judasz zdecydował się na tak dramatyczny jak samobójstwo krok, musiały nim targać wyrzuty sumienia. Zorientowawszy się, w ogromie swej winy, próbował naprawić sytuację. Wrócił do kapłanów i złożył na siebie samego donos: Zgrzeszyłem, wydawszy krew niewinną (Mt 27,3). Pragnął więc ocalenia Jezusa, próbował zatrzymać nakręconą przez siebie spiralę zła. Jego wołanie pozostało jednak bez odpowiedzi u tych, którzy uważali się za sprawiedliwych: Co nas to obchodzi? To twoja sprawa (Mt 27,4). Poświadczenie niewinności skazańca przez oskarżyciela, według prawa rzymskiego i żydowskiego powinno poskutkować wstrzymaniem wyroku i ponownym rozpatrzeniem sprawy. Jednak tak się nie stało.

 

Zastanawiające jest też to, że Judasz spędził z Chrystusem wiele czasu. Znał Go dobrze. Z pewnością doświadczył Jego łaski i przebaczenia. Był świadkiem cudów, uzdrowień, wskrzeszeń. Musiał mieć świadomość, że Jezus najzwyczajniej jest dobry. I najlepiej ze wszystkich wiedział, że jest niewinny. Miał świadomość, jaka kara go czeka. Powinien czuć, że występuje przeciwko Bogu. A jednak Go zdradził… Pytanie o motywy tego czynu nadal pozostają bez odpowiedzi, choć domysłów jest wiele. Zaś imię i osoba Judasza na wieki pozostanie symbolem tej zdrady i ostrzeżeniem.

 

Mariola Wiertek
franciszkanie.pl