logo
Piątek, 26 lutego 2021 r.
imieniny:
Bogumiła, Eweliny, Mirosława, Porfiriusza
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Fr. Justyn
Stosunek stworzenia do ewolucji
materiał własny
 


Stosunek stworzenia do ewolucji

Większość przedstawicieli dzisiejszej nauki przyjmuje hipotezę, że cały byt materialny dąży drogą ewolucji do coraz wyższych form bytu i życia, a cel tej ewolucji stanowi człowiek. Zgodnie z tą hipotezą świat powstał mniej więcej 12 miliardów lat temu, nasza ziemia liczy 5 do 6 miliardów lat, przed 3 miliardami lat pojawiało się na niej życie, a "dopiero" przed 2 milionami lat - życie człowiecze. Jak ustosunkowuje się do tego ujęcie wiara w Boga - Stworzyciela?

Oczywiście teologia musi odrzucić materialistycznie pojętą doktrynę ewolucji, zakładającą istnienie materii nie stworzonej, z której powstały wszystkie istoty żywe, również człowiek ze swym ciałem i duszą, i to na drodze czysto mechanicznego rozwoju. Tego ujęcia teorii ewolucji nie akceptuje już dziś większość uczonych. Coraz powszechniej umacnia się bowiem przekonanie, że "stworzenie" i "ewolucja" stanowią odpowiedzi na zupełnie różne pytania, na różnych płaszczyznach. "Ewolucja" jest pojęciem empirycznym, odnoszącym się do pytania o "horyzontalne" (poziome) "skąd" i o czasowoprzestrzenny proces rozwoju istot stworzonych. "Stworzenie" jest natomiast pojęciem teologicznym i pyta o "wertykalne" (pionowe) "dlaczego" i "po co" całej rzeczywistości. Ewolucja zakłada zawsze uprzednie już istnienie "czegoś", co się przekształca i rozwija. Stworzenie wyjaśnia, dlaczego i po co w ogóle jest owo "coś", co może się przekształcić i rozwijać. Wielu teologów mówi dzisiaj, że Bóg stwarzając rzeczy, daje im zarazem moc współdziałania w ich własnym rozwoju. Nie działa On przy tym jedynie na samym początku, lecz stale podtrzymuje świat i kieruje nim także w jego stawaniu się.

Wiara w Stwórcę świata i teoria ewolucji nie pozostają więc w zasadniczej sprzeczności ze sobą. Stanowią odpowiedzi na zupełnie różne pytania.

Fr. Justin - "Rosary Hour"
http://www.rosaryhour.net/

 
Zobacz także
Fr. Justin
Słuchając audycji o świadkach Jehowy, zrozumiałam, że katolicy nie powinni czytać Biblii w wydaniu jehowickim.
 
Fr. Justin
Są ludzie, którzy mówią "tak" wobec Jezusa, ale "nie" wobec Kościoła. Główny zarzut, który stawia się Kościołowi, brzmi, że w swej historii sprzeniewierzył się pierwotnemu przepowiadaniu Jezusa. Bowiem Jezus - tak mówią krytycy Kościoła - sam był ubogi i był rzecznikiem ubogich. Kościół natomiast jest bogaty, paktuje z możnymi i zawiódł w kwestii socjalnej. Kościół odwartościował kobietę, zdemonizował sferę seksualną, niechętnie patrzy na szczęście człowieka, pocieszając go wiecznością. Według jeszcze innych krytyków Kościół jest pod każdym względem zacofany, po prostu przestarzały. Co ma odpowiedzieć katolik na ten "rejestr grzechów" Kościoła?
 
Tadeusz Florek OCD
Nosimy w sobie różne wyobrażenia o Bogu i niejednokrotnie dziwimy się, że Syn Boży jest taki ludzki, że nie próbuje ukryć swoich uczuć. Wyraża je przy różnych okazjach, jakby chciał dać odczuć, że także w Nim – a może przede wszystkim w Nim – jest pełnia życia, od radości poprzez gniew aż do bólu: wyraża żal (zob. Łk 13,34n), płacz (zob. Łk 19,41n), gniew (zob. Łk 19,45). Nie przywykliśmy do kontemplowania ludzkich zachowań Jezusa... 
 
 
___________________
 
 reklama