Chanel Santini Katolik.pl - Surowy i czuły. Uczucia Ojca Pio
logo
Niedziela, 29 marca 2020 r.
imieniny:
Marka, Wiktoryny, Zenona, Bertolda, Eustachego, Józefa – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Błażej Strzechmiński OFMCap
Surowy i czuły. Uczucia Ojca Pio
Życie Duchowe
 


Jakim człowiekiem był Ojciec Pio? Co można powiedzieć o jego temperamencie, emocjach, uczuciach? Czy był typowym świętym, jakich znamy z pobożnych opowiadań albo obrazów i figur wiekowych kościołów? 
 
Florencki pisarz Piero Bargellini, który wiele słysząc o Ojcu Pio, odwiedził go w San Giovanni Rotondo, w dobitny sposób wyraził zdziwienie, jakie wzbudziło w nim pierwsze zetknięcie ze świętym Stygmatykiem. Sądził bowiem, że w kapucyńskim klasztorze spotka zakonnika, który będzie typem średniowiecznego mistyka: wychudzonego, obolałego od cierpienia, z ekstatycznym spojrzeniem. Tymczasem – jak wyznał swemu przyjacielowi – zamiast rozczarowania odczuł zadowolenie. Bargellini wspomina: "Obawiałem się, że spotkam jakąś sztucznie zachowującą się «kopię», a odkryłem postać całkowicie oryginalną. Lękałem się, że spotkam człowieka, który co prawda nie udaje, ale naśladuje świętość, gdy tymczasem miałem przed sobą kogoś, kto był naturalny aż do przesady, a może nawet był uosobieniem szczerości". 
 
Ojciec Pio rzeczywiście zachowywał się w sposób "naturalny aż do przesady". Pozostawał autentyczny w tym, co robił, mówił, czuł i przeżywał. Był po prostu sobą - zwykłym człowiekiem, jak inni niewolnym od wad. Jedną z nich była z pewnością impulsywność. Ojciec Pio miał temperament sangwinika. Łatwo się denerwował, wpadał w złość, lecz równie szybko okazywał skruchę. Był typem człowieka o gwałtownych zmianach nastroju, a równocześnie potrafił zachować pogodę ducha. Włoski dziennikarz i pisarz Giovanni Gigliozzi, który ponad dwadzieścia sześć lat przyjaźnił się z zakonnikiem, powiedział o nim: "Nie znam nikogo tak czułego jak on". Inny dziennikarz, pisarz i krytyk muzyczny Renzo Allegri zapewniał: "To był człowiek o niezwykle czułej serdeczności". Jaki zatem naprawdę był Ojciec Pio?
 
Grafologia pisma Ojca Pio
 
Interesujących treści na temat osobowości i uczuć włoskiego kapucyna dostarczają badania nad charakterem jego pisma. W 1984 roku prof. Giuseppe Ziveri dokonał analizy grafologicznej niektórych rękopisów Ojca Pio z okresu obejmującego lata 1905-1950. Analiza wykazała, że zakonnik był człowiekiem "o wielkiej uczuciowości, cierpliwości, łagodnym i cichym, z dużymi zdolnościami przystosowawczymi".
 
Dalsze badania Ziveriego dotyczące cech grafomotorycznych przyniosły następujące wyniki: "Porządek i regularność widoczne w pismach z okresu młodości wskazują na bogate życie wewnętrzne, równowagę i delikatność uczuć, żywą umysłowość i szczodrość. Ciągłość graficzna ujawnia wielkie poczucie obowiązku względem bliźniego i silną równowagę wewnętrzną". W korespondencji obejmującej późne lata kapłaństwa pismo Ojca Pio "ujawnia stopniowe osłabienie fizyczne i ubytek energii psychicznej, prowadzące go czasem do spojrzenia pesymistycznego połączonego z poczuciem winy. A to w zestawieniu z rosnącą z wiekiem szybkością pisma wskazuje na witalność, spontaniczność, szybki refleks i szybkie podejmowanie decyzji". Natomiast stopniowe pochylenie pisma w prawą stronę "potwierdza, że Ojciec Pio to osoba szczodra, często kierująca się sercem, potrzebująca wielkiej czułości i miłości, którą sama hojnie rozlewa na wszystko i na wszystkich". 
 
Analiza grafologiczna pism zakonnika odsłania zatem postać złożoną i barwną, posiadającą wielki potencjał emocjonalny, nastawioną na wykorzystanie energii życiowej i gotową do ofiarnej pomocy drugiemu człowiekowi. Pewnego rodzaju potwierdzeniem i uzupełnieniem tej analizy może być opinia lekarska Giorgio Festy, który wielokrotnie badał Ojca Pio. Stwierdził on między innymi, że świętego "pod względem neuropsychiatrycznym zawsze cechowały spójność i spokój w działaniach, a jeśli chodzi o funkcjonowanie układu nerwowego oraz możliwości umysłu i ducha - doskonała i pełna równowaga". 
 
Trawiony miłością do Boga i bliźniego
 
Co jeszcze możemy wyczytać z listów Ojca Pio? Dwóch wybitnych znawców katolickiej teologii życia ascetyczno-mistycznego – Alessandro da Ripabottoni i Melchiore da Pobladura, którzy opracowali korespondencję Ojca Pio – wymienia pięć cech określających jego osobowość i uczuciowość. 
 
Pierwszą z nich jest umiejętność tworzenia relacji przyjaźni. Nie chodzi tu jednak o przyjaźń zabarwioną czczym sentymentalizmem, lecz prawdziwym, duchowym uczuciem, wynikającym "z serca, które kocha Cię gorąco, wszelką świętą miłością wobec Boskiego Oblubieńca" – o czym Ojciec Pio zapewniał o. Agostina da San Marco in Lamis w swoim liście z 23 sierpnia 1916 roku. Serdeczną przyjaźń wyrażał również w sposobie składania świątecznych i imieninowych życzeń rodzicom i rodzeństwu, kierownikom duchowym i swym duchowym dzieciom. Zwracał się do nich z sobie właściwą szczerością i szacunkiem, zapewniając ich, iż "każdy może powiedzieć: Ojciec Pio jest mój".
 
1 2 3  następna
Zobacz także
Jakub Szymański
W niniejszym artykule zajmiemy się odniesieniem aniołów do Najświętszej Eucharystii. Zostanie to zaś uczynione na przykładach zaczerpniętych z terenów półwyspu iberyjskiego (Hiszpania i Portugalia) i przedstawionych w kontekście obejmującym wszechstronność podejścia do zagadnienia. Przykłady te bowiem pokażą, jak od strony tego świata wygląda przygotowanie na przyjęcie Eucharystii, w którym to przygotowaniu uczestniczą aniołowie.  
 
Czesław Ryszka
Za mało mówi się współcześnie o bł. ks. Ignacym Kłopotowskim, który wcześniej niż św. Maksymilian Kolbe utworzył katolickie „imperium” wydawnicze, stając się dla wielu wzorem zaangażowania talentu pisarskiego w sprawy wiary. Błogosławiony ks. Ignacy Kłopotowski działalność piśmienniczą i wydawniczą rozpoczął w warunkach niewoli politycznej pod zaborem rosyjskim, najpierw w Lublinie, a później w Warszawie. Była to służba, którą najpełniej oddają słowa: Bogu i Ojczyźnie. 
 
Marcin Nowak

Męska przyjaźń to szczególny rodzaj relacji. Trudny do opisania, gdyż stawką jest coś więcej niż wspólne wyjście na mecz. Taka relacja to wulkan dobrej energii, który daje siłę do zmieniania świata! I powiedzmy sobie szczerze, nie „zaoferuje” ci tego nawet najwspanialsza „damska przyjaciółka”.

 
___________________
 
 reklama