logo
Poniedziałek, 06 lipca 2020 r.
imieniny:
Dominiki, Jaropełka, Łucji, Marii Teresy – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
o. Krystian Zdzisław Olszewski OFM
Światłość ze Światłości
Źródło
 


"On, istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stawszy się podobnym do ludzi" (Flp 2,6-7).
 
 Ponad dwa tysiące lat temu w Betlejem - niewielkim mieście, położonym w odległości kilku kilometrów od Jerozolimy - spełniły się starotestamentalne proroctwa mesjańskie o Synu Bożym. On stał się człowiekiem, by na nowo ludzi pojednać z Bogiem, który jest Stwórcą. "Udał się Józef z Galilei, z miasta Nazaret, do Judei, do miasta Dawidowego, zwanego Betlejem. (...) Kiedy tam przebywali, nadszedł dla Maryi czas rozwiązania. Porodziła swego pierworodnego Syna, owinęła Go w pieluszki i położyła w żłobie, gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie" (Łk 2,4-7).
 
Żaden z Ewangelistów nie zanotował jednak dokładnej daty tego wydarzenia. Nie przywiązywali do niej większej wagi również pierwsi chrześcijanie, którzy nie przeżywali w liturgii Kościoła święta Bożego Narodzenia. Uroczystość ta została wprowadzona w 2. połowie IV wieku, na Zachodzie. Ze starożytnego Rzymu obchody związane ze świętą nocą betlejemską zawędrowały na chrześcijański Wschód, a przez Kościół w Palestynie zostały przyjęte w VI wieku. Obchody pamiątki Narodzenia Pańskiego wyznaczono na 25 grudnia. Wybór daty nie był przypadkowy. Jest to czas zimowego przesilenia dnia z nocą, co w sposób symboliczny wyraża prawdę o tym, że Chrystus jest prawdziwym światłem oświecającym wszystkich ludzi i cały świat. Wybierając tę datę, Kościół chciał także zastąpić obchodzone w Rzymie pogańskie święto ku czci narodzin boga słońca i uczcić narodziny prawdziwego "Słońca sprawiedliwości" (Ml 3,20; Łk 1,78-79), "Światłości świata" (J 8,12), "Światła na oświecenie pogan" (Łk 2,32).
 
Obchodząc święta Bożego Narodzenia, dotykamy dwóch ważnych prawd wiary. Mianowicie, nauki o Trójcy Świętej, a dokładnie o dwóch Jej osobach: Ojcu i Synu. Tajemnica Bożego Narodzenia daje nam odpowiedź, kim jest Jezus.
 
Pismo Święte mówi o Jezusie jako Bogu i potwierdza to wiele tekstów. Chrystus odpuszcza grzechy paralitykowi (może to czynić tylko Bóg - por. Mk 2,1-10), autorytatywnie interpretuje Boże przykazania (por. Mt 5,21-48), potrafi uciszyć burzę na jeziorze (por. Mk 4,35-41) i wypędzić z opętanego złe duchy (por. Mk 5,1-20). Te i inne czyny Jezusa powodują, że wielu zaczyna się zastanawiać, "kim właściwie On jest" (Mk 4,41)? To pytanie postawili sobie przede wszystkim Apostołowie, którzy w końcu świadectwem swojego życia udowodnili, że Jezus jest Bogiem.
 
Świadectwo tej wiary daje również św. Jan w Prologu swojej Ewangelii. Nazywając Jezusa Słowem, pisze: "Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo... Na świecie było Słowo, a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał. Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli" (J 1,1.10-11).
 
Jezus jest Prawdziwym Bogiem. Jezus siebie uważał za Boga i taką wiarę przekazali Apostołowie. Kilkaset lat później w Credo (Sobór Nicejski 325 r. i Sobór w Konstantynopolu 381 r.), Kościół jeszcze raz potwierdził wiarę w bóstwo Jezusa Chrystusa.
 
Ten Bóg, współistotny Ojcu, w pewnym momencie historii stał się człowiekiem. "On to dla nas, ludzi, i dla naszego zbawienia zstąpił z nieba i za sprawą Ducha Świętego przyjął ciało z Maryi Dziewicy, i stał się człowiekiem". W chwili wcielenia dwie natury, Boska i ludzka, połączyły się w jednej Osobie Jezusa Chrystusa, ze wszystkimi konsekwencjami. Nie przestając być w pełni Bogiem, Syn Boży stał się w pełni człowiekiem.
 
Dlatego za św. Franciszkiem, który tę Tajemnicę nocy betlejemskiej tak głęboko rozważał i ją wraz z braćmi odtworzył w Greccio, w roku 1223 (por. 1 Cel 84-87), możemy powtórzyć: - "... jest to święto nad świętami, bo wtedy Bóg, stawszy się dziecięciem, zawisł u piersi ludzkich" (2 Cel 199). Bóg płakał, ssał pierś swojej Mamy, w pewnym okresie pracował, cierpiał, umarł na krzyżu. Cierpiał jako człowiek. Ponieważ chodzi o jedną osobę Boga-Człowieka, możemy powiedzieć o narodzeniu się Boga. Nie Boskiej natury Jezusa, bo ta istniała odwiecznie, lecz Jego natury ludzkiej. A że chodzi o jedną osobę Boga-Człowieka, możemy śpiewać o wydarzeniu sprzed ponad dwudziestu wieków: "Bóg się rodzi". Prawdę tę potwierdzają słowa innej kolędy: "Witaj dwakroć narodzony - raz z Ojca przed wieków wiekiem, a teraz z Matki człowiekiem".
 
Obchodząc święta Bożego Narodzenia, wspominamy więc fakt, że Jednorodzony Syn Boży, współistotny Ojcu, stał się człowiekiem. Stał się jednym z nas, byśmy i my stawali się dziećmi Bożymi. Trzeba więc, byśmy szanowali tradycje religijne w umiłowanej Ojczyźnie. "Kochając Ojczyznę swoją, kochać nam trzeba razem religię, bo już to tysiącznym doświadczona przykładem, że tam, gdzie te dwie warowne twierdze, miłość Ojczyzny i wiara stoją, nieprzyjaciel z tej strony napaść nie może" (Franciszek Karpiński - "Pamiętnik"). W kolędzie "Bóg się rodzi" poeta modli się i przypomina:
 
"Podnieś rękę, Boże Dziecię,
Błogosław Ojczyznę miłą,
W dobrych radach, dobrym bycie,
Wspieraj jej siłę swą siłą...".
 
o. Krystian Zdzisław Olszewski OFM
fot. J. Hanczko
 
Zobacz także
s. Natalia Tendaj SłNSJ
Był późny niedzielny poranek. Niezbyt dobra pora na wybranie się w drogę. Choć była to jeszcze wiosna, upał dawał się już we znaki, szczególnie w południe. Mimo to dwóch wędrowców właśnie opuszczało Jerozolimę. Ledwie tydzień temu wchodzili do niej wśród głosów tłumu pełnego entuzjazmu. Dziś szli, odwracając wzrok, marząc tylko o tym, by nikt na nich nie zwrócił uwagi… 
 
s. Natalia Tendaj SłNSJ
Niedziela Palmowa jest dniem wyjątkowym nie tylko z powodu radości zawieszającej na chwilę poważny nastrój Wielkiego Postu, ale również dlatego, że rozpoczyna Wielki Tydzień, a więc najważniejsze dni w roku liturgicznym. Ale ponad rozkołysanymi palmami w rękach wiwatujących tłumów słuchać już krzyk tych samych ludzi: ukrzyżuj Go!, a na horyzoncie widać zarys Krzyża wzniesionego na Golgocie. 
 
Ewelina Gładysz
 
Narzekamy, że istota Bożego Narodzenia z roku na rok umyka co raz bardziej. Przygniata ją ta straszna, okrutna i wszechobecna komercja. Do tego wszystkiego mamy do czynienia z nią – ohydną laickością, która przejawia się choćby w tym, że niektórzy mają wątpliwą odwagę mówić: Idą święta. Nasze wrażliwe sumienia krzyczą wtedy: Jakie święta? Święta choinki? Zielonego drzewka? Gwiazdora? Imieniny człowieka z dużym brzuchem i brodą, tego w czerwonych rajtuzach? 
 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 

 

 
グッチバッグコピー グッチ財布コピー