logo
Sobota, 05 grudnia 2020 r.
imieniny:
Kryspiny, Norberta, Sabiny, Geralda – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Ks. Augustyn Kuczok SDS
Święty Augustyn
materiał własny
 


Święty Augustyn z Hippony

"Późno Cię umiłowałem, Piękności tak dawna a tak nowa, późno Cię umiłowałem ..." /św. Augustyn, Wyznania, X, rozdz. 27./

Augustyn urodził się w miasteczku Tagasta /dzisiaj Souk-Ahras/, w prowincji rzymskiej Numidii /Afryka północna, 13 listopada 354 roku. Jego rodzicami byli Patrycjusz, katechumen, i św. Monika. Pieli co najmniej kilku synów i dwie córki. Zdaje się, że Augustyn był z nich najstarszy. Na niektórych manuskryptach św. Augustyn podpisuje się jako Aureliusz. Był to zapewne jego przydomek, chociaż nie jest wiadomym, kiedy go sobie nadał.

Był bardzo zdolny dlatego nauka szła mu łatwo. Sam potwierdza to Święty w swoich Wyznaniach. Jednak pierwsze lata nauki Augustyn wspomina z niesmakiem. Miał bowiem nauczyciela, bijącego swoich uczniów bez miłosierdzia za najmniejsze przewinienia. Nie lubił matematyki, ale za to rozkoszował się w literaturze łacińskiej. Ulubionym jego autorem był Wergiliusz.

Jako młodzieniec żył Augustyn swobodnie. Po pierwszych studiach w Tagaście i Madurze w roku 370 udał się do Kartaginy na dalsze kształcenie. Kartagina była wówczas metropolią Afryki Północnej i przeżywała swój złoty okres rozwoju. Tutaj zapoznał się z pewną dziewczyną, która dała mu syna. Nazwał go Adeodatus /dany od Boga/. Z tą dziewczyną żył 15 lat.

Pod wpływem lektury klasyków rzymskich wpadł Augustyn w sceptycyzm i zadawał sobie pytania jak kiedy Piłat : Gdzie jest prawda ? Czy jest prawda ? Za problemami filozoficznymi poszły też i wątpliwości religijne. Wstąpił do sekty manichejskiej. Był człowiekiem wrażliwym i ciągle poszukującym Boga.

W roku 374, jako przygotowany nauczyciel retoryki i gramatyki, otwiera własne szkoły kolejno : w Tagaście (374 r.) w Kartaginie (376 r.) Rzymie (383 r.), Mediolanie (384 r.) Kiedy przybył do Mediolanu, ówczesnej stolicy cesarstwa zachodnio - rzymskiego, liczył już 30 lat życia. Tu zetknął się ze św. Ambrożym, biskupem tego miasta. Augustynowi zaimponował wielki biskup swoją nieugiętą postawą wobec cesarza Walentyniana I, wymową i głębią treści kazań.

Niedługo potem przyszło uderzenie łaski /386 r./. Pewnego dnia Augustyn, wspominając to wydarzenie w Wyznaniach w księdze. VIII rozdz. 11 pisze : "Spodziewałem się, że niebawem łańcuch pęknie, bo stał się już cienki. A jednak cugle mnie oplatał. Ty zaś, Panie, czuwałeś stale nad moimi tajemnymi przeżyciami, w surowym miłosierdziu chłoszcząc mnie dwoistym biczem lęku i wstydu .." Jak gwałtowna burza porywa go płacz i łkanie. Jest w ogrodzie ze swoim przyjacielem Alipiuszem. Wstaje, odchodzi nieco dalej od Alipiusza, pada na ziemię i opiera się plecami o drzewo figowe i jęczy : "Jak długo, jak długo jeszcze ? Ciągle jutro i jutro? Dlaczego nie w tej chwili?" /Wyznania, księga VIII, rozdz. 12/ Jakiś głos dobiegający z sąsiedniego domu przywołuje Augustyna do rzeczywistości : "Tolle lege, tolle lege..." /"Weź to czytaj..."/. Zaproszenie? Uspokaja się i wraca czyn prędzej do pokoju gdzie zostawił księgę z listami św. Pawła. Chwyta ją, otwiera na chybił trafił i zaczyna czytać :"Żyjmy przyzwoicie jak jasny dzień nie w hulankach i pijatykach, nie w rozpuście i w wyuzdaniu, nie w kłótni i zazdrości. Ale przyobleczcie się w Pana Jezusa Chrystusa, i nie troszczcie się zbytnio o ciało, dogadzając żądzom"./Rz 13,13-14/. Nagle poczuł Augustyn jakby strumień światła silnego w ciemnej nocy duszy. Zrozumiał sens swojego życia, poczuł żal do zmarnowanej przeszłości. Dlatego też gdy tylko dokończył wykład w swojej szkole w czasie wakacji udał się w pobliże Mediolanu do Cassiciaco do swego znajomego imieniem Werecundus, by tam oddać się modlitwie, czytaniu Pisma św. i rozmowom na tematy ewangeliczne.

Na początku Wielkiego Postu zgłosił się jako katechumen i w samą Wielką, Sobotę w nocy z dnia 24 na 25 kwietna 387 roku z rąk św. Ambrożego przyjął Chrzest. jego syn, Adeodatus i przyjaciele Alipiusz, przyjęli także w tym samym dniu Chrzest. Można sobie wyobrazić radość matki Augustyna św. Moniki. W niedługim czasie Bóg powołał ją do siebie. Augustyn zaś powrócił do Afryki najpierw do Tagasty a potem przeniósł się do Hippony /391 r./. Postanowił tu założyć klasztor. Żył bardzo pobożnie. Ludzie budowali się jego życiem. Kiedy pewnego dnia biskup Waleriusz zwrócił się do ludu by wskazano mu kandydata na kapłana, wszyscy w katedrze wołali: "Augustyn kapłanem"! Zalany łzami przyjął propozycję biskupa, widząc w tym wolę Boży. Dzielnie pomagał biskupowi Hippony. W niedługim czasie biskup Waleriusz konsekrował Augustyna na biskupa pomocniczego. Konsekracja miała miejsce w uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego 394 roku, ku ogromnej radości ludu. W dwa lata później biskup Waleriusz zmarł i Augustyn został jego następcą /396 r./.

Teraz dopiero zajaśniała w całej pełni mądrość i gorliwość duszpasterska Augustyna z w przepowiadaniu słowa Bożego, w odpowiednim doborze kapłanów i w trosce o lud. Wypowiedział walkę błędom, jakie nękały za jego czasów Kościół : manicheizmowi, donatystom i pelagianom. Pozostawił po sobie wielki spuściznę literacką t teologiczną, ascetyczne pouczając. Do najcenniejszych z nich należy "Wyznania", "O katechizacji ludzi prostych", "O wierze i symbolu wiary", "O państwie Bożym", ksiąg 22. Zachowało się jego 363 kazania i 217 listów. Mocna powiedzieć bez przesady, że nie było ni jednej prawdy wiary, której by św. Augustyn w swoich pismach nie poruszył. Dlatego słusznie zdobył sobie tytuł największego teologa chrześcijańskiej starożytności.

Dnia 28 sierpnia 430 roku zmarł św. Augustyn w czasie oblężenia Hippony przez Wandalów. Relikwie tego wielkiego Świętego spoczywaj w Pavii.

W ikonografii chrześcijańskiej św. Augustyn przedstawiany jest w szatach pontyfikalnych z pastorałem w ręku, lecz w drugiej ręce artyści umieścili mu płonące serce. Widać, że bardzo wnikliwie odczytali jego "Wyznania". Tyle tam gorących uczuć do Boga i do ludzi 1 Stąd na koniec można jeszcze zacytować słowa tego wielkiego Świętego : "Kochaj Boga...i rób co chcesz".

/Opracowano na podstawie: "Wyznania", "Augustyn z Hipony - Rozum i wiara", "Święci na Każdy dzień"/

ks. Augustyn Kuczok SDS

 
Zobacz także
Paweł Szpyrka SJ
Pod koniec życia pewien kulawy i małomówny Bask przymuszony został do opowiedzenia historii swojego życia. Skrzętnie spisana przez sekretarza relacja nie należy do pereł światowej literatury. Niemniej jednak w momencie, kiedy wytrwały czytelnik niewielkiej książeczki - Opowieści Pielgrzyma zdoła nieco dokładniej wgryźć się w tekst, doświadczy pewnej prostej i natchnionej mądrości. Mądrości ponadczasowej, która pomoże i jemu spojrzeć inaczej na swoje życie...
 
Paweł Szpyrka SJ
Jest we "Władcy Pierścieni" taka scena, kiedy na odsiecz wojskom Rohanu, walczącym z siłami ciemności, przybywa Gandalf - "jeździec w bieli, lśniący w promieniach wschodzącego słońca". Scena ta zrobiła na mnie ogromne wrażenie - siedziałem w kinie wbity w fotel jak zaczarowany. Bo obraz ten, ożywiony wyobraźnią Petera Jacksona, wydał mi się dziwnie znajomy. Tak jakbym już kiedyś oglądał Białego Pielgrzyma, który uruchamia siły dobra, żeby pokonać zło zagrażające światu...
 
Paweł Szpyrka SJ
Pan Bóg nieustannie przypomina nam o swojej obecności, o tym, że każdego z nas pragnie zaprowadzić do szczęścia w niebie, że Jego miłosierdzie jest nieskończone i gładzi wszystkie grzechy. Pragnie jednak od nas całkowitego zaufania i zgody, aby mógł nas przemieniać swoją miłością i prowadzić do pełni zbawienia. Pan Jezus mówi nam o tym nieustannie poprzez głos sumienia, naukę Kościoła, Pismo św., a także poprzez różnego rodzaju wydarzenia, znaki i objawienia...
 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 

 

 
 
グッチバッグコピー グッチ財布コピー