logo
Piątek, 05 czerwca 2020 r.
imieniny:
Bonifacego, Kiry, Waltera, Walerii – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Józef Augustyn SJ
Święty i nieświęty gniew
Życie Duchowe
 


Jak odróżnić zwyczajny ludzki gniew od świętego gniewu? Jakie kryteria zastosować w rozróżnieniu tych rodzajów gniewu?

Ocena moralna gniewu

Samo uczucie gniewu, jak każde ludzkie uczucie, jest moralnie obojętne. Aby móc rozeznać nasz gniew, winniśmy z jednej strony odkryć postawę wewnętrzną, z której się on rodzi, z drugiej zaś rozeznać jego owoce w codzienności życia. Nie badając przyczyn i nie rozeznając owoców możemy łatwo pomylić nasz ludzki gniew, zwyczajne oburzenie wypływające z nieuporządkowanych postaw, ze "świętym gniewem", którego przykład daje nam Jezus na karatach Ewangelii. Winniśmy unikać taniego identyfikowania własnych odczuć z odczuciami Jezusa czy też wielkich świętych i mistyków. Liczy się bowiem nie tyle jakieś zewnętrzne podobieństwo naszych odczuć z ich doznaniami, ale przede wszystkim najgłębsza postawa serca. To ona decyduje o ocenie moralnej gniewu. Nasze serce w chwilach gniewu bardzo często bywa niepodobne do serca Jezusa czy też Jego świętych. Podchodząc do sprawy powierzchownie, zbyt pochopnie stwierdzamy nieraz, że nasz gniew jest "świętym", ponieważ Jezus w podobnych zewnętrznie sytuacjach również odczuwał gniew.

Kontemplując uczucia Jezusa, które stosunkowo często przywołują Ewangeliści, trzeba nam pamiętać, że jest On Bogiem - Człowiekiem, najniewinniejszym z niewinnych. Wszystko w Nim jest pełne ładu i harmonii. Jest święte. Wszystkie Jego uczucia wypływają z Jego Boskiego Serca rozmiłowanego w Ojcu i oddanego nam aż do końca. Także Jezusowy gniew i oburzenie (por. Mk 3, 5; 10, 14), jego gwałtowne słowa wypowiadane do uczniów czy też do faryzeuszów (por. Mt 16, 23; Mt 23, 13) były owocem Jego Boskiej świętości. Wszystkie uczucia Jezusa rodzą dobre owoce. Jego ostro brzmiące słowa demaskowały fałsz i zakłamanie i wzywały do prawdy.

Gniew Jezusa – wyrazem zaangażowania

Wszystkie mocne – gwałtowne reakcje Jezusa opisane w Ewangeliach mają charakter proroczy; odsłaniają nie tylko Jego człowieczeństwo, ale wskazują także na Jego Bóstwo.

Gniew Jezusa, jak gniew Jahwe, trwa tylko przez chwilę, a Jego łaskawość - przez całe życie (Ps 30, 6). Jest on wyrazem zaangażowania w sprawy Ojca, Jego miłości do Niego oraz miłości do człowieka. W gniewie Jezusa nie ma nic destrukcyjnego. On niczego nie niszczy, ale wszystkim, co mówi i czyni, buduje. Jezus swoimi gwałtownymi emocjami wzywa do nawrócenia nie tylko tych, ku którym te emocje bezpośrednio kieruje, ale do wszystkich żyjących w zakłamaniu i nieprawdzie. Możemy kontemplować gwałtowne reakcje Jezusa jako zaproszenie do naszego osobistego nawrócenia.

Rozeznawanie naszych gwałtownych uczuć wymagałoby od nas dobrej znajomości siebie samych - naszych wewnętrznych postaw, z których te uczucia się rodzą oraz krytycznego spojrzenia na ich owoce: wybory, decyzje, słowa i czyny. Nasze gniewne reakcje i związane z nimi czyny posiadają zwykle bardzo złożoną motywację. Wypływają one nie tylko z naszych osobistych nieuporządkowanych postaw i zachowań, ale są częścią dziedzictwa grzechu, naszego wewnętrznego zranienia, z którym przychodzimy na świat. Św. Augustyn powracając do swojego dzieciństwa pisze w Wyznaniach: "Na własne oczy widziałem zazdrość małego dziecka: jeszcze nie umiało mówić, a pobladłe ze złości spoglądało wrogo na swego mlecznego brata".

 
1 2 3  następna
Zobacz także
ks. Marek Wójtowicz SJ
W liście apostolskim Jana Pawła II Salvifici doloris z 1984 r. jest rozdział zatytułowany Ewangelia cierpienia, w którym czytamy: Człowiek nie odnajduje sensu swego cierpienia na swoim ludzkim poziomie, ale na poziomie cierpienia Chrystusa. Równocześnie jednak z tego Chrystusowego poziomu ów zbawczy sens cierpienia „zstępuje na poziom człowieka” i staje się poniekąd wyrazem jego własnej odpowiedzi. 
 
ks. Marek Wójtowicz SJ
Pokolenie II Rzeczpospolitej było wychowane do wolności. Ci, którzy wywalczyli niepodległość w 1918 r., i ci, którzy się w wyzwolonym kraju urodzili, wierzyli, że suwerenność jest warta ceny życia. Swe przekonania udowodnili w czasie wojny polsko-bolszewickiej lat 1919-1920, stanęli też w obronie Ojczyzny we wrześniu 1939 r. Zajęcie ziem polskich przez wojska III Rzeszy i Związku Sowieckiego nie oznaczało dla nich końca walki. 
 
Krzysztof Osuch SJ
Słowo Boże oddało nam w życiu już niejedną „usługę” i niejednej słusznie się jeszcze spodziewamy. O usłudze Słowa Bożego rzekłem z pewnym wahaniem (stąd ten cudzysłów). Gdy się jednak pomyśli o najpokorniejszych gestach Jezusa, na przykład w Wieczerniku (umycie nóg, danie Siebie na pokarm pod osłoną chleba), to i o Słowie Bożym – najpierw uważnie słuchanym, a następnie branym „na zęby mądrości” – słusznie myślimy, że jest ono gotowe (Bóg przez nie) służyć nam i usługiwać w każdej potrzebie. 
 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 

 

 
グッチバッグコピー グッチ財布コピー