logo
Środa, 27 stycznia 2021 r.
imieniny:
Anieli, Juliana, Przemysława, Jerzego  – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Krzysztof Przybyłowicz
Symeon
Posłaniec
 


Symeon

A żył wtedy w Jerozolimie człowiek imieniem Symeon - człowiek sprawiedliwy i bogobojny. Oczekiwał pocieszenia Izraela, a Duch Święty był z nim. Duch Święty mu objawił, że nie umrze, zanim nie zobaczy Mesjasza Pańskiego (Łk 2,25-26).

Symeon żyje w Jerozolimie okupowanej przez Rzym - w Jerozolimie skrępowanej i upokorzonej. Pełno tu wojsk okupanta. W Świętym Mieście rezyduje namiestnik znienawidzonego Cesarza. Izraelici z odrazą wspominają, że muszą płacić mu podatek. Zniewolona Jerozolima pełna jest tęsknoty za wyzwoleniem i od swego Boga oczekuje pomocy.
W Świątyni tęskne błagania Narodu Wybranego odczuwa się najwyraźniej. Gdy bowiem synowie Izraela tu przychodzą, zapominają o swoich codziennych sprawach i problemach. Odsuwają je na bok. W ich sercu pozostaje tylko wołanie o ratunek. Gdy stają przed Jahwe, przemieniają się w Tęsknotę, w tęskne wołanie o Zbawcę. W takiej Jerozolimie żyje Symeon. W takiej Świątyni się modli.

Największą tęsknotą trawiącą Izraela jest zatem oczekiwanie na wypełnienie Bożych obietnic. Izrael czeka na Zbawcę, na Mesjasza. Przecież sens istnienia Narodu Wybranego polega na byciu ludem w ręku Boga. Izrael jest narodem poddanym Bogu. Jahwe wybrał dzieci Jakuba i obiecał im, że będzie się o nie troszczył, będzie je chronił i będzie nimi rządził. Chciał być nie tylko ich Stwórcą, ale dobrym Pasterzem i Królem. Zapowiedział, że urzeczywistni swoje obietnice przez szczególnego potomka Dawida - Mesjasza, którego tajemnice odsłaniał przed Izraelem słowami proroków.

Dziś Narodem Wybranym rządzą Rzymianie. Gdzie jest zatem Jahwe? Gdzie jest ich Król? Gdzie Ten, który miał nimi rządzić? Ujarzmiony obcą potęgą Naród Wybrany, cierpiąc hańbę zniewolenia, woła potężnym głosem ku Niebu: Przyjdź, Panie! Powróć do nas, nie zwlekaj! Izrael, ogołocony z własnej potęgi i chwały, wznosi załzawione oczy ku górze, wyciąga ku niebu skute kajdanami ręce i błaga o ratunek. Wygląda pomocy od swego Boga, łaknie łaski Pana. Rzeczywistość niewoli politycznej, upokorzenie narodu, doświadczenie wzgardy i odrzucenia uczą synów Izraela, że cała ich nadzieja jest w Bogu. To Niebiosa spuszczą ożywczą rosę, chmury z deszczem wyleją Sprawiedliwego. Izrael jest więc ludem obietnicy. Żyje nadzieją.

Symeon jest prawdziwym synem Izraela. Wygląda pocieszenia Narodu. Jego oczekiwanie ma jednak szczególny charakter. Jemu bowiem obiecał Duch Święty: Nie umrzesz, zanim nie zobaczysz Mesjasza Pańskiego. Symeon wie zatem, że Jahwe już niebawem wypełni swe obietnice. Jak długo bowiem może żyć człowiek? Symeon jest już człowiekiem starym. Jego ciało domaga się spoczynku, dusza chce już odejść do Boga. Jednak najpierw Mes-jasz, potem śmierć. A przecież ona jest już tak blisko. Więc Mesjasz jeszcze bliżej, tuż tuż.

Wiara Symeona czyni jego oczekiwanie pod pewnym względem niezwykłym. Jest to oczekiwanie, które można nazwać prawdziwym oczekiwaniem, zrodzonym z żywej nadziei. Nie jest to oczekiwanie mgliste, niespokojne. Nie ma w nim wahania: przyjdzie - nie przyjdzie. Nie ma miejsca na niecierpliwość. Starość i śmierć - zaglądające przecież Symeonowi w oczy - nie zdołają zachwiać Jego pewnością ujrzenia Mesjasza. Choć rzeczywistość zdaje się być bardziej przekonująca niż słowo dane mu przez Ducha, to jednak Starzec wierzy bardziej Bogu. Zaiste, przedziwna to wiara! Symeon okazuje się być nade wszystko człowiekiem wiary w Boże Słowo, a jego wiara jest ufna i pewna. Obietnice Pana są dla niego święte. Bóg rzekł i stanie się. Jego Słowo jest mocne, jest Jego działaniem. Jeśli Pan coś zapowiedział, to tak też uczyni. Słowu Boga posłuszne są gwiazdy, niebiosa, zwierzęta, ludzie. Słowo Jahwe stwarza historię. Bez Słowa nic się nie stało z tego, co się stało, i nigdy nic się nie stanie. Symeon zna potęgę Bożego Słowa. Niebawem zobaczy, że Słowo, które jest Bogiem, stało się Ciałem, stało się człowiekiem. I zobaczy wtedy Mesjasza.

Pewnego dnia przyjdzie z polecenia Ducha do świątyni. Ujrzy Niewiastę z Dzieciątkiem na ręku. Natchniony przez Ducha weźmie to Dziecię na ręce i rozpozna w Nim Słowo Jahwe. Zobaczy w Dziecku wszystkie słowa proroków, zobaczy obietnice dane Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi. Ujrzy troskę i miłość Najwyższego. Pozna w Nim Mesjasza. Zrozumie, że oto trzyma w ręku Zbawienie, że pieści Obietnice dane Izraelowi, że tuli do serca Boże Pocieszenie, że w jego objęciach spoczywa Boże Słowo. Ten czcigodny Starzec rozraduje się Wcieleniem. Będzie błogosławił Boga i powie: Władco, teraz odeślij mnie w pokoju. Powie to, patrząc w oczy Dzieciątku, powie to do Niego. Zwróci się do Niemowlęcia: Władco!, bo jego oczy zobaczą i serce pozna, że Syn i Ojciec jest jednym, że Słowo stało się Ciałem. I zadziwi się, że sam Bóg przyszedł królować, że Jahwe naprawdę chce być Królem Izraela.

Oddawszy Dziecię Matce, Symeon rozejrzy się wokół, popatrzy na przebywające w świątyni dzieci Izraela i Duch da mu poznać następne tajemnice: Dziecię to sprawi, że wielu w Izraelu upadnie i powstanie. On będzie znakiem, któremu sprzeciwiać się będą. Starzec zobaczy odrzucenie Mesjasza i Jego haniebną śmierć. Przypomni sobie proroctwa Izajasza, pieśni Sługi Jahwe. Poczuje w sercu przejmujący ból, że Izrael nie przyjmie Bożego Słowa. Wielu upadnie. Odrzucą Obietnicę. Wzgardzą takim Pocieszeniem, jakie Bóg im zesłał. Nie zechcą takiego Zbawienia.

Symeon Słowu wierzył, dlatego Słowo Wcielone przyjmie. Ci, którzy myślą, że nad Słowem panują, sami będą chcieli wcielać Słowo, na swój sposób.
Symeon wierzył Bogu, dlatego powie Jego Słowu amen. Ci, którzy za bardzo ufają sobie, będą sądzili, że lepiej od Boga znają Boże Słowo... I nigdy nie będą oglądać wielkich rzeczy, które tylko Wszechmocny może uczynić. Nie dostąpią udziału w Bożych Obietnicach. Zamknięci w swoich ciasnych sercach i umysłach, nie przyjmą Bożego Zbawienia. Odrzucą Mesjasza, bo będzie dla nich niewygodny, bo nie będzie taki, o jakim myśleli. Królestwo Boże przejdzie obok nich, a oni go nie zechcą.

Symeon zobaczy Naród Wybrany odrzucający Wybraństwo. Powie przeto Matce Mesjasza: Twoją duszę przeniknie miecz. Ona bowiem, prawdziwa córka Izraela, która z całą pokorą i posłuszeństwem mówi Słowu tak, będzie na własne oczy oglądała, jak większość Izraela okrutnie zawyje: Nie! Maryja, oczekująca czasu wypełnienia Bożych Obietnic wraz z całym Izraelem, zobaczy, że gdy pełnia czasu nadejdzie, Naród Wybrany nie zechce w ten czas wkroczyć. Oczekujący Królestwa Bożego nie przystąpią do Niego. Wyglądający Mesjasza potępią Go i zasądzą na śmierć. Miecz przeniknie duszę Maryi; rozedrze Jej duszę miłującą Boga i Jego Słowo, Jego Obietnice i Wybór...

Jednak Symeon zapowie, że wielu z Izraela powstanie. Obok pokornej Służebnicy Jahwe stanie Dwunastu zwanych Apostołami i garstka uczniów. Do nich dołączy Paweł - faryzeusz, by ogłosić Mesjasza poganom i wielu innym synom Izraela. Z nich narodzi się nowy Izrael.
A na Górę Syjon, do tronu Bożego przyjdą wszystkie narody i będą służyły Bogu i Jego Pomazańcowi.

Krzysztof Przybyłowicz

 
Zobacz także
Krzysztof Osuch SJ
W czasie publicznej działalności Jezus dokonywał wielu cudów. Było widać, że jest On Kimś całkiem wyjątkowym i że jest zapewne oczekiwanym Mesjaszem. Uczniowie Jezusa spodziewali się w związku z tym, że po którymś wielkim cudzie-znaku zacznie się zupełnie nowa era – mesjańska. Ludzie pozostający w kręgu oddziaływania Jezusa mogli się spodziewać, że od pewnego momentu Jezus-Mesjasz uczyni ich życie całkiem innym – lżejszym, łatwiejszym. Ale tak się nie stało. 
 
Ks. Rafał Masarczyk SDS
Sokrates był filozofem żyjącym od 470 do 399 r p.n.e. Był on człowiekiem mądrym i ciekawym. Chadzał na Ateński rynek i zaczepiał ludzi pytając ich co myślą na temat moralności, cnoty itd. Następnie zestawiał wypowiedzi i wysuwał wniosek.; Np.: sprawiedliwością jest danie każdemu co mu się należy. Uważał on między innymi, że ludzie źle robią tylko dlatego, że brakuje im wiedzy. Należy więc uczyć ludzi by byli lepsi. Poznaj samego siebie a będziesz lepszym (taki pogląd nazywamy intelektualizmem etycznym)..
 
o. Jerzy Zieliński OCD

Świat przeniknięty jest Bożym Duchem. Oto cała tajemnica. Wrażliwość na piękno natury i skrytą w niej mądrość jest wrodzona każdemu z ludzi. Otrzymujemy ją darmo od Boga jako wyposażenie serca. Wrażliwość i umiejętność dostrzegania ukrytych znaczeń można jednak zatracić oddalając się od Niego. Wówczas patrzy się na piękne twory natury, podziwia je, lecz nie zdobywa się duchowej mądrości. Tylko tam, gdzie jest Duch Święty jest też i mądrość.

 

Fikcyjna, ale piękna rozmowa o. Jerzego Zielińskiego OCD z siostrą Teresa od Dzieciątka Jezus, karmelitanką, świętą i Doktorem Kościoła, znaną jako Mała Tereska

 
 
___________________
 
 reklama