logo
Wtorek, 22 stycznia 2019 r.
imieniny:
Dominiki, Mateusza, Wincentego, Anastazego  – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
O. Leon Knabit OSB
Synkretyzm religijny
Poważne sprawy - poważne odpowiedzi
 


Ojca Leona słów kilka:

Religia – źródłem zła?

Z całą pewnością jest dzisiaj wielu ludzi, którzy w religii upatrują źródło wszelkiego zła, jakie istnieje na świecie. Dlaczego? Dlatego, że religie często nie mogą się ze sobą pogodzić. I nie tylko na płaszczyźnie dyskusji filozoficznych czy ściśle religijnych, ale często dochodzi do czynnego wyrażania swojego przekonania. Ten czyn polega na tym, że często poniża się, niszczy fizycznie, czy zabija tych, którzy wyznają inną religię.

Wojny religijne są zjawiskiem prawie tak starym jak świat światem, a ziemia ziemią. Mówi o tym już Pismo Święte, ludzie przy pomocy coraz to bardziej udoskonalonych technik zabijają się, bo ten wierzy tak, a ten inaczej. Zresztą, czasami ludzie biją się nie wiadomo o co. Gdzieś w krajach Ameryki Łacińskiej rozgorzała wojna, po wygranym czy przegranym meczu piłki nożnej. A w bajkach jest nawet tak, że dwa królestwa pobiły się o to, czy jajko powinno się rozbijać od strony grubszej czy cieńszej. Zatem już chyba małe dzieci rozumieją, że każdy powód dobry, żeby się tłuc.

Lepiej więc, żeby w ogóle nie było religii, bo wtedy odpadnie jeden z motywów, który przyczynia się do powiększania sporów i przemocy fizycznej między ludźmi. Można mieć takie zdanie, w porządku. Z tym, że religie w swoim najlepszym wymiarze próbowały zawsze tonować agresję. Instynkt walki jest wrodzony, człowiek potrzebuje go jak pokarmu i stwarza sobie rozmaite sytuacje, żeby się wyładować.

Treuga Dei

Skoro więc nie dało się zupełnie wykorzenić tego instynktu to próbowano przynajmniej go ograniczyć. Chociażby za czasów żydowskich panowała zasada, że w szabat się nie bijemy, zupełnie jasne jest wtedy zawieszenie broni. W katolicyzmie wprowadzono Treuga Dei – pokój boży. W pewnych okresach – adwencie, Wielkim Poście, a w tygodniu - w niedzielę czy nawet od piątku wieczorem trzeba było zawiesić broń, przestać się bić, pozbierać rannych, doprowadzić się do ładu, dopiero potem jechać dalej.

Z drugiej strony ludzie bardzo pragną religii. Myślę, że człowiek jest homo religiosus, "człowiekiem religijnym", bardzo mocno przywiązuje się do swojej religii. Jeżeli jest to przywiązanie szowinistyczne i oszołomskie, wtedy niszczy wszystkie inne, oczywiście nie próbując z nimi nawet dyskutować. A jeśli  to przywiązanie jest bardziej łagodne i delikatne, bardziej tolerancyjne, wtedy wszystkie religie uważa za dobre, sensowne. W swoim czasie taka wielka tolerancja panowała u umiarkowanych buddystów czy u hinduistów, dopiero potem się troszkę to zmieniło.

 
1 2 3  następna
Zobacz także
Błażej Strzechmiński OFMCap
Jedną z najbardziej znanych i charyzmatycznych osób minionej epoki był bez wątpienia Ojciec Pio z Pietrelciny – włoski kapucyn, który otrzymał dar stygmatów, stając się "widzialnym sakramentem" Chrystusa w Kościele, a zarazem znakiem sprzeciwu. Noszone przez niego w ciągu pięćdziesięciu lat krwawiące znaki męki były i nadal pozostają źródłem nieustających polemik i sporów. 
 
Zbigniew Kubacki SJ
Jeszcze kilkadziesiąt lat temu wielu teologów katolickich na tytułowe pytanie odpowiedziałoby jednoznacznie: Chrześcijanie nie potrzebują innych religii. Czyż nie wierzymy, że w Jezusie Chrystusie Bóg objawił się ludzkości w sposób pełny i ostateczny? Czyż nie wierzymy, że od czasów przyjścia Chrystusa na ziemię chrześcijaństwo jest jedyną zbawczą i chcianą przez Boga religią?  
 
s. Natalia Tendaj SłNSJ
Chrześcijaństwo ma dla świata fantastyczną wiadomość. Bóg nie tylko jest, ale jest dobry, życzliwy człowiekowi. W jego oczach każdy, nawet brzydki, chory i słaby, nawet ten, którego wręcz nie da się lubić, ma przeogromną wartość. Bóg, w którego wierzą chrześcijanie, potrafi tylko kochać i nie brzydzi się niczym, co stworzył. Bóg, w którego wierzą chrześcijanie, jest silniejszy od wszelkiego zła. 
 
 
___________________
 
 reklama