logo
Czwartek, 29 października 2020 r.
imieniny:
Angeli, Przemysława, Zenobii, Narcyza, Felicjana, Violetty – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
kl. Mateusz Pakuła
Szaty liturgiczne kapłana podczas Mszy Świętej
materiał własny
 


Przedsmak liturgii niebieskiej

Liturgia(…) jest szczytem, do którego zmierza działalność Kościoła, i jednocześnie jest źródłem, z którego wypływa cała jego moc (KL 10). Już nawet w początkowym, bo dziesiątym punkcie konstytucji liturgicznej Soboru Watykańskiego II Sacrosanctum Concilium, krótko opisano czym dla nas chrześcijan, katolików jest Liturgia Święta. W innym miejscu mówi nawet, że jest przedsmakiem liturgii niebieskiej. Trudno byłoby więc traktować ją w sposób pobłażliwy i niepoważny. Ważne jest zatem, by była zawsze dobrze przygotowana. Odpowiednie i wcześniejsze przygotowanie sprzyja temu, by w nagłych sytuacjach nie wprowadzać zbędnego chaosu i rozproszenia. Chrystus jest obecny zawsze w swoim Kościele, zwłaszcza w czynnościach liturgicznych (KL 7). Samo to stwierdzenie zobowiązuje nas do szczególnego czuwania nad sprawowaniem świętych obrzędów.

Nie tylko sposób na oddanie chwały Bogu

Kwestia przygotowania liturgii i jej organizacji jest bardzo istotna. To dzięki znakom, paramentom, które zostaną użyte w liturgii lud Boży może wnikać i rozważać świętą tajemnicę zbawienia. Może odczytywać liturgiczne czynności w odniesieniu do wydarzeń Wieczernika, Męki, Śmierci i Zmartwychwstania Chrystusa. To  nie tylko sposób na oddanie należnej chwały Bogu, ale również do własnego przybliżenia, niejako wniknięcia w Jego miłość, którą objawił na drzewie krzyża. Oprócz ogólnej organizacji i przebiegu czynności liturgicznych ważną kwestią są wszystkie te paramenta i stroje, których używa się podczas celebracji. Warto zatrzymać się nad strojem liturgicznym, będącego nieodłączną częścią wszelkich form kultu Kościoła Katolickiego. Poznajmy zatem historię i symbolikę szat liturgicznych, których używa się w obecnej formie liturgii.

Humerał (z łac. humerale od humeri – ramiona lub starsza nazwa amictus od amicire – okrywać). Pierwsza w kolejności część ubioru kapłana do sprawowania Eucharystii. Biały materiał okrywający ramiona kapłana, przewiązany cienkimi tasiemkami.

W starożytności często okrywano głowy. W Rzymie zakrywano głowę w geście bojaźni w obliczu swojego bóstwa. Zasłona podczas ofiary strzeże wróżbiarzy przed szkodliwym spojrzeniem oczów [1]. Dlatego Św. Paweł zabrania później zakrywania głowy podczas modlitwy, aby  nie upodabniać się do pogan (por. 2 Kor 3, 18). Tak samo zarządził późniejszy papież Zachariasz na synodzie rzymskim w 743 roku, który zabronił używania podczas odprawiania Mszy Świętej jakiegokolwiek nakrycia głowy. Istnienie humerału w naszej liturgii wspomina się już w IX i X wieku. W XII i XIII rozumiano go jako symbol nadziei dóbr niebieskich. Sikard z Kremony (1215r.) mówi, że to biała szata, która okrywa głowę, szyję i ramiona, i która zawiązują za pomocą dwóch sznurków przy piersiach; tak więc jeden z brzegów jest widzialny zaś drugi ukryty, co przypomina nadzieję dóbr niebieskich, dla której poświęcamy Bogu czystość duszy, panowanie nad naszym głosem i naszem zachowaniem. Jest symbolem powściągania języka, przypomina też, że Syn Boży zstępując na ziemię przykrył swoje bóstwo tajemniczą zasłoną człowieczeństwa.

Dziś głównie używa się go w sytuacjach, kiedy alba ma krój bez kołnierza, wtedy humerału służy w celu zakrycia codziennego stroju kapłańskiego. Niestety ze względu na to, iż w obecnym czasie alby często są bardzo dopasowane humerału praktycznie nie używa się.

Alba – (z łac. albus – biały) Biała długa do kostek szata z rękawami. Nazwę utworzono od jej łacińskiego odpowiednika koloru. Należy do najstarszych strojów używanych w liturgii chrześcijańskiej. Dawniej była wkładana jako pierwsza, obecnie ubiera się ją po humerale.

Jej źródeł można dopatrywać się u kapłanów żydowskich noszących białą płócienną szatę kethonet. Używanie jej podczas liturgii mogło zostać zaczerpnięte od Żydów już przez Św. Jakuba [2]. Biała tunika była bardzo dobrze znana również w Rzymie jako strój codzienny. W liturgii chrześcijańskiej używano ją w zasadzie od zawsze. Pierwszy raz oficjalnie o albie jako o szacie liturgicznej mówi synod kartagiński w 398 roku, który zabrania noszenia jej poza służbą ołtarza. Przez wieki zmieniał się styl i sposób ich szycia, obecnie używa się tych, które są bogato zdobione oraz te bardziej skromne.

Symbolika alby to niewinność niepokalana, czystość  duszy i serca, z jaką kapłan ma stawać do sprawowania świętych obrzędów. Ukazuje łaskę obmycia z grzechu w chrzcie świętym.

Pasek – (z łac. cingulum, baletus lub baletum). Razem z albą używano go już od wieków.

W Rzymie zazwyczaj noszono tuniki podwiązane pasem, ponieważ tunika rozpuszczona była znakiem rozwiązłości. Pozostał on również w ubiorze kapłana. Stał się przydatny dlatego, że alby początkowo nie były szyte na wymiar. Dzięki przepasaniu się sznurkiem można było regulować długość i szerokość szaty.

 
1 2  następna
Zobacz także
Bartosz Rajewski
Zadajmy sobie pytanie i rozważmy istotny problem: czy niedzielna Eucharystia, pośród wielu obowiązków i spraw całego tygodnia, rzeczywiście stanowi centrum naszego - chrześcijańskiego życia? W Liście Apostolskim o Eucharystii "Mane nobiscum Domine" Jan Paweł II pisze m. in.: "Moim głębokim pragnieniem jest, by w tym Roku zwrócono szczególną uwagę na ponowne odkrywanie i przeżywanie w pełni niedzieli jako dnia Pańskiego i dnia Kościoła...
 
Jacek Salij OP
Przyszli do mnie rodzice ogromnie zaniepokojeni tym, że ich dziecko, które nie chce chodzić do kościoła, wciąż powtarza pytanie, wobec którego oni są bezradni: Dlaczego mam wierzyć? Sami są głęboko wierzącymi katolikami. Modlitwa, myślenie wiarą oraz kierowanie się w życiu słowem Bożym realnie kształtują ich życie, a Pan Jezus jest dla nich kimś naprawdę bliskim i bardzo kochanym – ale co powiedzieć dziecku, kiedy mówi, że ono tego zupełnie nie czuje ani nie rozumie? 
 
ks. Grzegorz Strzelczyk
Ojciec jest Bogiem, Syn jest Bogiem, Duch jest Bogiem. Są od siebie jakoś różni, ale mimo to nie ma trzech bogów. Czyżby wiara kazała nam – wbrew logice – uznawać, że 1+1+1=1, że 3=1? Co gorsza, próżno szukać określenia „Trójca Święta" w Nowym Testamencie. Skąd zatem wzięła się wiara w Trójcę? Czy trzeba było aż tak komplikować sobie życie?
 
 
___________________
 
 reklama