logo
Wtorek, 22 stycznia 2019 r.
imieniny:
Dominiki, Mateusza, Wincentego, Anastazego  – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Ewelina Drela
Szczęście w nicości
Poważne sprawy - poważne odpowiedzi
 


Mówisz że wasi wyznawcy już nie palą innych, nie składają ludzi
w ofierze, ale prawdziwa wiara to właśnie oznacza, rozumiesz?
Poświęcać własne życie, dzień po dniu, w płomieniach,
poświadczając jej prawdziwość,
działając dla niej,
oddychając jej istotą.
To właśnie religia.

Terry Pratchett
Carpe Jugulum


Wstęp

Dzisiejszy człowiek tak bardzo poszukuje szczęścia. Stara się je znaleźć i zawłaszczyć za wszelką cenę. Od dzieciństwa wpaja się nam, że szczęście to spokojne życie, wykształcenie, dobra praca, wysokie zarobki. Już coraz młodsze dzieci rozpoczynają wyścig o szczęście. Im więcej mam, tym bardziej jestem szczęśliwy. Często wpadamy w błędny krąg, staramy się mieć coraz więcej i więcej, gonimy swoje szczęście tak bardzo, że zapominamy o tym, co najważniejsze: o rodzinie, dzieciach, przyjaciołach, Bogu. No właśnie.

Tutaj pojawia się pytanie, czy religia, wiara, obcowanie z Bogiem, modlitwa, mogą dać człowiekowi szczęście? Wielu ludziom religia kojarzy się ze zniewoleniem, nudnymi nabożeństwami, zakazami, staroświeckimi lub bezpłciowo przeczytanymi kazaniami, które nic nie wnoszą, pozbawionymi sensu katechezami. W życiu codziennym niewiele znaczy, jeżeli w ogóle, to głównie dla dzieci.

"Lepiej więc szukać swojego szczęścia bez Boga. Wszak mamy tylko jedno życie, czemu tracić je na umartwianie się, czemu rezygnować z tego, co sprawia przyjemność? Z jakiego powodu jakiś duchowny ma mówić co należy, a co nie? Bez Boga jest wygodniej, łatwiej. Kto w ogóle udowodnił Jego istnienie? Być może Pan Bóg w ogóle nie istnieje, a my tracimy czas na praktyki religijne, zamiast korzystać z uroków życia?" – Takie myślenie nieobce jest wielu osobom. Celem niniejszego artykułu jest odpowiedź na szereg pytań o istotę ateizmu, przyczyny poszukiwania szczęścia bez Boga, odejście od Kościoła i praktyk religijnych. 

Słów kilka o istocie ateizmu

Pisanie o ateizmie nierozłącznie wiąże się z zadaniem pytania o istnienie Boga. Pojawiło się już wiele polemik, w których wzięli udział naukowcy, światowej sławy teologowie, jednak pozostaje wrażenie, że dyskusja została sprowadzona jedynie do płaszczyzny teoretycznej. W przypadku tego problemu, pytanie o istnienie Boga musi być zaczerpnięte z prawdziwego, codziennego życia. W nieunikniony sposób powinno dotyczyć każdego człowieka, gdyż dla każdego z nas jest to kwestia życia lub śmierci.

Bardzo często młodzi ludzie określają siebie jako ateistów, do końca nie rozumiejąc znaczenia tego słowa. Wielu osobom wydaje się że ateizm pokrywa się z antyklerykalizmem, czy chwilowym kryzysem wiary. Czym w swej istocie jest ateizm?

"Ateizm jest zaprzeczeniem tego, co uważamy za chrześcijańskie pojęcie Boga. Jest zaprzeczeniem Wszechmocnego Stwórcy nieba i ziemi, który "trzyma w rękach całe stworzenie" i rozliczy ludzi w dniu Sądu Ostatecznego"[1]. A jak określają siebie sami ateiści?

"Ateizm jest słowem pochodzenia greckiego, które oznacza "bez boga" ("a" – bez, "teos" – bóg). To stanowisko światopoglądowe odrzucające wiarę w istnienie sił nadnaturalnych, w szczególności boga (bogów), jako sprzeczną z rozumem i nienaukową, oraz negujące potrzebę religii."[2].

 
1 2 3 4  następna
Zobacz także
Wacław Oszajca SJ
Do niedawna rzeczywistość dzielono na dwie części. Na nature, czyli to, co samo wyrosło z ziemi, i na kulturę – wytwór człowieka. Popatrzmy na trzmiela, który wydaje charakterystyczny dźwięk podczas lotu. Sam trzmiel należy do natury, ale oto znalazł się kompozytor, którego to brzęczenie natchnęło do napisania utworu...
 
dr Piotr Kwiatek OFMCap
Śmiech i humor to „towar” bezcenny: chociaż nic nie kosztują, warte są o wiele więcej niż drogocenne wycieczki do egzotycznych krajów – wzbogacają nie tylko słuchającego, ale również tego, który nimi się dzieli. Życie nieustannie dostarcza nam różnych powodów do zmartwień i niezadowolenia, ale też nie brak w nim przecież motywów do przeżywania radości i szczęścia. Na co dzień doświadczamy sytuacji, na które możemy reagować dwojako: albo podejść do nich z powagą, a nawet swoistym dramatyzmem, albo z poczuciem humoru i dystansu do siebie samego.  
 
o. Józef Kozłowski SJ
Do nas należy, aby nie utracić smaku życia, a w dodatku nadawać go światu. Jak to zrobić? Przede wszystkim w każdym miejscu i czasie pytać: – Czego Ty, Panie, ode mnie oczekujesz, do czego mnie zapraszasz? – i rozeznawać, jaka jest wola Boża, jaki jest Jego zamysł wobec naszego powołania i konkretnej sytuacji życia. To właśnie jest punktem wyjścia do rozeznawania duchowego. A do tego służą reguły rozeznawania...
 
 
___________________
 
 reklama