logo
Piątek, 26 lutego 2021 r.
imieniny:
Bogumiła, Eweliny, Mirosława, Porfiriusza
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Aleksandra Nyczak
Tajemniczy zakonnik
Franciszkański Świat
 


Tajemniczy zakonnik

To był ponury, dżdżysty dzień. Młoda kobieta szła bez celu, nie wiedząc, dokąd. Gdy przechodziła obok kościoła, niespodziewanie dla samej siebie zwróciła się w kierunku bocznych drzwi i weszła. Nie wiedziała dlaczego.

Panowała tu cisza. Usiadła na ławce koło zakrystii, kilka kroków od wejścia. Była blada i przerażona. Robiła wrażenie człowieka, który właśnie przegrał życie, który jest w potrzasku i wie, że z niego nie wyjdzie. Nie przyszła modlić się ani prosić o pomoc. Nie uświadamiała sobie, że chciała się gdzieś schronić, uciec.
Nagle usłyszała spokojny, ciepły głos:
- Chodź, córko, wyspowiadasz się.
Zobaczyła przed sobą zakonnika w brązowym habicie. Miał brodę i ... te oczy, dobre, a jednocześnie przenikliwe.
- Ale ja nie przyszłam się wyspowiadać - odparła.
- Chodź, chodź - spokojnie, ale stanowczo rzekł zakonnik.
Była w nim jakaś siła, która sprawiała, że za nim poszła.
Jednak to zakonnik zaczął wymieniać jej grzechy, nie ona. Słuchała w osłupieniu. Gdy skończył, wyszeptała:
- Skąd ojciec wie?
- Wiem.
Zrozumiała, że niczego więcej na ten temat nie usłyszy. Wyznała więc:
- Ojcze, opuściły mnie emocjonalnie najważniejsze osoby. Swoją postawą mówią mi: "Nie liczę się z tym, co czujesz, nie kocham cię".
- Bóg cię kocha, Lauro.
- Lauro? Skąd ojciec zna moje imię?
- Znam i bardzo ciebie kocham.
- Ja już nie rozumiem, co to znaczy, że ktoś mnie kocha.
- Kochać to starać się patrzeć na świat oczami drugiego człowieka, rozumieć go i akceptować takiego, jakim jest, a więc z jego zaletami, wadami i słabościami. Szanować go. Nie krytykować, nie karać, ale wierzyć w niego, wierzyć, że sobie poradzi. Wspierać go. Być po stronie jego potencjałów, a więc pozytywnych możliwości w danym czasie, a nie krytykować niedoskonałości. Krytyka podcina skrzydła, pochwała skrzydeł dodaje. Kochać to też wierzyć, że każdy sam reguluje swoje tempo, to znaczy decyduje, w jakim czasie, co w sobie będzie zmieniał i rozumieć, że nie należy go poganiać. W poganianiu jest zawsze nieakceptacja.
Kobieta z uwagą wsłuchiwała się w każde słowo zakonnika. Po chwili rzekła:
- Czuję się jak w labiryncie, czuję, że przegram.
- Córko kochana, w życiu można wygrać albo poddać się. Nigdy nie jest się przegranym. Zawsze można się podnieść. Jeżeli dziś upadniesz, to przecież jutro możesz się podnieść. A gdy pojutrze znowu upadniesz, to jest kolejny dzień, by stanąć. Ten sam człowiek, który sięgnął dna, może się wznieść na wyżyny.
- Ojcze, nie wiem, co robić.
- Zaufaj sobie. Posłuchaj głosu własnego serca i umysłu. To, co tam znajdziesz, będzie tym, co trzeba. Posłuchaj siebie, tam w środku jest odpowiedz na pytanie, czego potrzebujesz.
- Proszę, ojcze, pomóż zrozumieć, oświeć.
Rozmawiali długo. Na zewnątrz sytuacja nie uległa zmianie, ale serce kobiety uległo całkowitej metanoi. Wchodząc do kościoła była przerażona, gdy z niego wychodziła, biła z niej jasność, spokój.

Idąc koło księgarni zobaczyła na wystawie książkę. Na jej okładce było zdjęcie zakonnika, z którym przed chwilą rozmawiała. Weszła do środka i spytała:
- Kto to?
- To ojciec Pio.
- W jakim klasztorze on żyje?
- On nie żyje od kilkudziesięciu lat.
- Ależ on...

Aleksandra Nyczak
(Autorka tekstu od 14 lat "przykuta" jest do łóżka)

 
Zobacz także
Magdalena Duchnowska
Na rozwój dziecka nieoceniony wpływ ma relacja między rodzicami, która powinna być najważniejsza. Jeżeli ci za jedyny cel stawiają sobie wychowanie pociechy, ich związek spisany jest na straty. Maluch, którym ojciec i matka interesują się bardziej niż sobą, wyrośnie na egoistę...
 
Tomasz Kwiecień OP
Zdarza się, że nawet po uzyskaniu przebaczenia w sakramencie pokuty, nadal towarzyszy nam bolesny wstyd z powodu popełnionego grzechu. Dręczy nas pytanie, jak mogliśmy do niego dopuścić. Ciągle na nowo przeżywamy tamtą sytuację. Nie zawsze oznacza to, że nie umiemy sobie przebaczyć...
 
ks. Radosław Chałupniak
Mówiąc o Janie Pawle II, trzeba odwołać się do osobistego świadectwa, do spotkań, które mocno zapadły w serce, do słów, na które się czekało, które się powtarzało i wypisywało jako życiowe motta. Warto podczas katechez z młodymi wracać do papieskich myśli zapisanych przez niego w różnych dokumentach...
 
 
___________________
 
 reklama