Katolik.pl - To mężczyźni stworzyli feminizm
logo
Poniedziałek, 19 października 2020 r.
imieniny:
Michaliny, Michała, Piotra, Jana, Pawła, Izaaka – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Elżbieta Wiater
To mężczyźni stworzyli feminizm
eSPe
 



Brak żeńskich ludzików na instrukcjach Ikei

Nurtów feministycznych jest prawie tak wiele jak kobiet, stąd trudność ze zdefiniowaniem tego ruchu społecznego. Jest jednak jedna cecha, która pojawia się w każdym z jego przejawów - starania czy wręcz walka o prawa kobiet.
W zależności od tego, jak te prawa zdefiniujemy, taką wizję zadań i charakteru feminizmu otrzymamy. W Polsce najczęściej jest on postrzegany przez pryzmat Manif[1] i narzekania na to, że nie ma żeńskich ludzików na instrukcjach składania mebli z Ikei, co niechcący nadaje polskiemu feminizmowi odcień niegroźnego folkloru. Nie wolno jednak zapominać, że prawa kobiet są naruszane i to w o wiele poważniejszych kwestiach.

Kobieta w świecie

Jak wygląda sytuacja kobiet w świecie? Według danych ONZ 70% ubogich to są właśnie kobiety, podczas gdy tylko 1% posiadaczy gruntów to one, 2/3 osób niepiśmiennych to także kobiety. Jeśli dane te uzupełnimy o liczby odnoszące się do osób wykorzystywanych w przemyśle pornograficznym, zmuszanych do prostytucji, gwałconych, cierpiących w wyniku wojen i umierających w wyniku niewystarczającej opieki medycznej (wiele kobiet umiera przy porodzie czy w okresie połogu) obraz kobiecego świata staje się mroczny. Bez wątpienia jest o co walczyć i o czym mówić. Rodzi się pytanie, gdzie leży przyczyna takiego stanu rzeczy? Czy jedynie w strukturze społecznej akcentującej dominującą rolę mężczyzny, czy może gdzieś głębiej?

Odpowiedzialność jednostronna

Jan Paweł II zamiast mówić o prawach, wolał kłaść nacisk na godność kobiety: jako człowieka, ale też jako osoby, która będąc różna i słabsza od mężczyzny, często jednak ponosi konsekwencje grzechu obojga: Wydarzenie zapisane w Janowej Ewangelii [kobieta pochwycona na cudzołóstwie, J 8,3-11] może się powtórzyć w nieskończonej liczbie sytuacji analogicznych w każdej epoce dziejów. Kobieta jest pozostawiona samotnie pod pręgierzem opinii ze "swoim grzechem", podczas gdy za tym " jej" grzechem kryje się mężczyzna jako grzesznik, winny " grzechu cudzego", co więcej, jako zań odpowiedzialny. Jednakże jego grzech uchodzi uwagi, zostaje zmilczany: zdaje się nie ponosić odpowiedzialności za " grzech cudzy"! Czasem staje się on wręcz oskarżycielem, jak w wypadku opisanym, niepomny swego własnego grzechu. Ileż razy w sposób podobny kobieta płaci za swój grzech (może nawet i ona winna jest niekiedy grzechu mężczyzny jako "grzechu cudzego") - płaci jednak ona sama i płaci samotnie! (Mulieris dignitatem 14).

Jedność dwojga

W naturze człowieka leży ofiarowywanie siebie w wolności jako daru dla drugiego, ale ten dar wymaga szacunku i odpowiedzialności ze strony przyjmującego. Jeśli daje tylko jedna strona, albo dany dar jest traktowany jako należny i bez poszanowania, to na takiej podstawie niemożliwe jest budowanie zdrowych relacji ani na poziomie rodziny, ani na poziomie społeczeństwa. Problem wydaje się więc leżeć nie tyle w panowaniu mężczyzny nad kobietą, co w braku dojrzałości panującego: (...) "bezinteresowny dar" z siebie ze strony kobiety winien znaleźć odpowiedź i dopełnienie w analogicznym "darze" ze strony mężczyzny. Tylko na tej zasadzie oboje, a w szczególności kobieta, mogą "odnajdywać siebie" jako prawdziwa "jedność dwojga" wedle godności osoby. (...) Te same słowa odnoszą się bezpośrednio do małżeństwa, pośrednio jednak sięgają do różnych zakresów współżycia społecznego: do sytuacji, w których kobieta jest upośledzana czy dyskryminowana ze względu na to, że jest kobietą.(Mulieris dignitatem 10).

Grupa nacisku

Kobiety postawione przed faktem, że jako słabsze znalazły się na przegranej pozycji, odwołały się do strategii, która była im znana i najbliższa: stworzyły grupę nacisku. Wywierana przez nią presja była skierowana przeciw tym, którzy uosabiali władzę i służyła wywalczeniu dostępu do jej sprawowania także dla przedstawicielek słabszej płci. Miejsce współpracy zajął konflikt, ale u jego podłoża leżały wieki krzywdzenia kobiet i pogardzania nimi tylko dlatego, że są słabsze i bardziej skłonne do dawania siebie. Tak naprawdę powstanie feminizmu sprowokowali mężczyźni i teraz do nich także należy przekierowanie tego nurtu z walki na współpracę. Dopóki nie zaczną dostrzegać wartości w typowo kobiecym spojrzeniu na świat i nie zaczną uczestniczyć odpowiedzialnie w relacjach, zamiast biblijnej "pomocy" będą mieli u swego boku puszkę Pandory.

Elżbieta Wiater

[1] przyp. red.: doroczna demonstracja feministyczna organizowana w dużych miastach, m.in w Warszawie

 
Zobacz także
ks. Marek Dziewiecki
Bycie darem dla Boga i dla bliźnich w takim samym stopniu – chociaż w inaczej wyrażanej formie – odnosi się zarówno do małżeństwa i rodziny, jak do kapłaństwa czy życia konsekrowanego. Zadaniem chrześcijańskich rodziców jest fascynowanie swoich dzieci życiem w świętej miłości...
 
Ania Tymm
Długo zastanawiałam się czy podjąć ten temat. Wiem, że wyrażając swoje poglądy narażę się wielu osobom. Uważam jednak, że jako katoliczka mam prawo zabrać głos. W końcu Kościół to nie tylko hierarchia. Wierni świeccy też należą do kościoła. Wiem, że to co napiszę nie jest łatwe do przyjęcia, może niezrozumiałe. Jednak myślę, że intencję mam dobre. Moim celem nie jest krytyka czy oskarżanie kogokolwiek...
 
o. Joachim Badeni OP, Joanna Piestrak
Jest takie powiedzenie o królowej angielskiej, że ona panuje, ale nie rządzi. Ono świetnie oddaje problem wpływu kobiety w Kościele. Popatrzmy na Matkę Boską: czy wydaje papieżowi zarządzenia, jak prowadzić Kościół? Nie. Czy wtrąca się do rady parafialnej? Też nie. A ma olbrzymi, niesamowity wpływ - przez pośrednictwo...
 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 

 

 
グッチバッグコピー グッチ財布コピー