logo
Poniedziałek, 30 listopada 2020 r.
imieniny:
Andrzeja, Maury, Ondraszka, Konstantego – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Bartłomiej Dobroczyński
To przeklęte ciało
List
 


Można przecież znaleźć sobie jakąś niszę, zamieszkać z dala od tego szalonego świata, uwolnić się od reklam, presji wyglądu...
 
...Mieszkać w starej szopie i być szczęśliwym zbierając znaczki. Ale jeśli zechcesz założyć rodzinę, jako odpowiedzialny człowiek będziesz musiał zapewnić jej bezpieczniejsze lokum. Bez gotówki skazujesz się na kredyt, a wtedy należysz do nich. Zrobisz wszystko, żeby spłacić kolejną ratę. O swoim ciele zaczniesz myśleć instrumentalnie. Dzięki niemu zarobisz przecież pieniądze. Zapiszesz się na basen i siłownię, żeby poprawić jego wydolność. Bez dobrej kondycji trudno wytrzymać czternaście godzin w pracy lub zmusić się do jeszcze dłuższego wysiłku. Co to przypomina?
 
Podejście do ciała anorektyka i ascety?
 
Nie inaczej. Będziesz zmuszony zapanować nad swoim ciałem, nad jego naturą. Dojdzie do tego, że zaczniesz wyznaczać mu czas wypoczynku. W dni wolne pozwolisz sobie na dłuższy sen, poleżysz przed telewizorem, poczytasz książkę. Inni będą woleli maksymalnie wykorzystać ten czas. W jaki sposób? Pijąc do utraty przytomności lub zażywając narkotyki. Przeznaczą na to piątek i sobotę, aby w poniedziałek o własnych siłach pojawić się w pracy. Regeneracja sił organizmu po długim wysiłku trwa kilka dni, w tym przypadku dało się go skrócić do dwóch. W podobny sposób ludzie poddają kontroli inne naturalne potrzeby swojego ciała. Rozwój współczesnej farmakologii pozwala im to robić coraz bardziej skutecznie.
 
Kiedy już przestaniesz interesować się ciałem, będziesz musiał zadbać o wygląd. Kupisz sobie dobre ubranie, samochód. Być może zaciągniesz na to kolejny kredyt. Zgodzisz się jednak na kolejne obciążenie.
 
Po co mam kupować auto i inne rzeczy, jeśli chcę spłacić kredyt za dom?
 
W kulturze nastawionej na zysk jest to jedyny sposób, żeby wyraźnie zakomunikować swoją pozycję. Dawniej w małych społecznościach wszyscy się znali. Dzisiaj, w czasach globalizmu i gwałtownej migracji, wygląd stał się podstawowym źródłem informacji o człowieku. W Ameryce Północnej czy Europie Zachodniej każda grupa zawodowa musi posiadać określone rzeczy, które są wizytówką ich zawodu. Nie można być szefem korporacji adwokackiej i jeździć rowerem. Nie dawno zapytałem moją znajomą z Warszawy: „A tak szczerze, to po co ci buty za kilka tysięcy złotych?". Odpowiedziała, że jeśli nie będzie miała takich butów, to nikt nie zechce z nią robić interesów.
 
Ktoś mógłby powiedzieć, że tak redukuje się wartość człowieka do rzeczy, które posiada. Można jednak zobaczyć w tym pozytywne strony: to najszybszy sposób wymiany informacji o ludziach. Jeśli mam takie ubranie, taki samochód i nie ściga mnie policja, to znaczy, że wzbogaciłem się dzięki własnej pracy i zdolnościom, czyli jestem zaradny i przedsiębiorczy. Jak inaczej mam to zakomunikować? Oczywiście mogę to powiedzieć, ale o wiele bardziej przekonujące jest to co widać, niż, być może próżne, przechwałki.
 
Wizerunkiem można przecież manipulować.
 
Stąd popularność podróbek markowych ubrań. Udajemy, że jesteśmy lepsi niż w rzeczywistości. Podobnie robią zwierzęta, ale tylko człowiek uzyskał piekielną swobodę w manipulacji naturą. Psy stroszą sierść, a człowiek wymyślił sobie pióropusze, husarskie skrzydła, epolety i makijaż. Są to różne strategie przechytrzenia natury, dodania sobie rangi, atrakcyjności.
 
Problem w tym, że już dziś widoczne są skutki uboczne. W Ameryce czy krajach anglosaskich na pytanie: „Jak się masz?", nie wolno odpowiedzieć: „Źle". Zawsze musisz być uśmiechnięty, chociaż akurat wywalili cię z pracy, zmarł ci ktoś bliski, boli cię głowa. Nie można być człowiekiem przegranym, chorym, zniechęconym, starym. W porównaniu ze standardami duchowości greckiej, chrześcijańskiej, wydaje się to nieludzkie. Dlaczego mam udawać, jeśli wzorem mają być relacje oparte na prawdzie, zaufaniu?
 
 
Zobacz także
Tadeusz Basiura
Samochód w dzisiejszych czasach przestaje być luksusem, a staje się bardzo często niezbędnym narzędziem w codziennej egzystencji. Zmiana ustroju społecznego w Polsce zmieniła także diametralnie obraz na naszych drogach. Krajobraz samochodowy stał się niezwykle urozmaicony - ile marek samochodów w świecie, tyle ich na naszych drogach...
 
Tadeusz Basiura
Ojciec Pio zdawał sobie sprawę, że jego osobista bitwa ze złymi duchami była niezwykle ważna. Dlatego zmagał się z demonami na śmierć i życie, aby ocalić od potępienia wiecznego jak najwięcej dusz ludzkich. Jako spowiednik nie miał wolnej chwili, gdyż cały swój czas poświęcał "wyzwalaniu braci z więzów szatana", aby pozyskać ich dla Chrystusa...
 
Monika Białkowska

Jeśli w kościele wisi gaśnica, to ona nie oznacza, że to szczególnie narażone na pożary miejsce albo że ksiądz jest podpalaczem. Po prostu wszędzie może się coś stać, dlatego dobrze wiedzieć, że ona jest – i gdzie jej szukać. Plakat wiszący w gablocie parafialnej nie sugeruje, że w tej konkretnej parafii jest pedofil. Informacja z plakatu może być realną pomocą dla tych, którzy zostali kiedyś skrzywdzeni przez księdza. 

 

O cieniu, jaki na sprawiedliwych księży i świeckich rzucają afery pedofilskie w Kościele, o intencjach tych, którzy je ujawniają oraz o ryzyku fałszywych oskarżeń z ks. Piotrem Studnickim rozmawia Monika Białkowska

 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 

 

 
 
グッチバッグコピー グッチ財布コピー