logo
Czwartek, 17 września 2026 r.
imieniny:
Franciszka, Lamberty, Narcyza – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
artykuł sponsorowany
Tradycja kolędowania w Polsce. Zwyczaj, który przetrwał wieki
 
fot. Andrew Patrick Photo | Pexels (cc)


Wśród najgłębiej zakorzenionych polskich zwyczajów nie mogło oczywiście zabraknąć kolędowania. Zalicza się on do zwyczajów świątecznych, łączących pobożność, muzykę i wspólne świętowanie, a jego forma pozwoliła przetrwać mu przez setki lat. Od średniowiecznych łacińskich pieśni, po współczesne rodzinne śpiewy przy wigilijnym stole, kolędy stały się nieodzownym elementem polskiej tożsamości kulturowej i religijnej.

 

W dzisiejszych czasach kolędowanie kojarzy się głównie z pieśniami, które w okresie Bożego Narodzenia rozbrzmiewają w domach i kościołach. Natomiast historia tej tradycji, tekstów i melodii jest o wiele bardziej bogata, niż mogłoby się wydawać. Zwyczaj ten zmieniał się przez wieki. Przez długi czas wchłaniał różne wpływy religijne, ludowe i obyczajowe, a jego trwałość świadczy o wyjątkowej roli, jaką odegrał w kształtowaniu polskiej kultury.

 

Początki tradycji kolędowania - skąd się wywodzi?

 

Sama nazwa "kolęda" pochodzi od łacińskiego słowa "calendae", które w dosłownym tłumaczeniu oznacza pierwszy dzień miesiąca. W starożytnym Rzymie obchodzono kalendy styczniowe, będące czasem szczególnej radości, składania sobie życzeń i wzajemnego obdarowywania. Gdy zaczęło się rozprzestrzeniać chrześcijaństwo, dawne pogańskie zwyczaje związane z przełomem roku zostały stopniowo przekształcone i włączone w obchody narodzin Jezusa Chrystusa. W ten sposób kalendy zdobyły zupełnie nowe, już religijne znaczenie.


Na ziemiach polskich pierwsze kolędy pojawiły się już w XIII wieku. Początkowo śpiewano je w języku łacińskim w kościołach. Dużą cegiełkę do rozwoju gatunku, jakim jest kolęda, przyłożyli franciszkanie. To oni popularyzowali ideę żłóbka i przybliżali wiernym scenę narodzin Jezusa w sposób bezpośredni i emocjonalny. Z czasem zaczęto tworzyć pieśni w języku polskim. Zmiana języka miała kluczowe znaczenie w rozpowszechnieniu kolęd wśród prostych ludzi, którzy zwykle nie posługiwali się łaciną.


W efekcie najstarszą znaną polską kolędą jest "Zdrów bądź, królu anielski". Tekst utworu zachował się w kazaniu na Boże Narodzenie, które zostało spisane w 1424 roku przez cystersa Jana Szczeknę, będącego spowiednikiem królowej Jadwigi.

 

Złoty wiek kolęd i najstarsze polskie pieśni


To właśnie okresu baroku okazał się dla polskim złotym wiekiem kolęd. Dokładniej to w XVII i XVIII wieku polska twórczość kolędowa przeszła prawdziwy rozkwit. Wtedy powstały pieśni, które do dziś rozbrzmiewają w trakcie świąt Bożego Narodzenia, są znane i chętnie śpiewane. Przez ten czas kształtował się charakterystyczny dla polskiej kolędy styl, łączący dostojną powagę z ludową serdecznością. Niekiedy wplatane były również taneczne rytmy, przykładowo poloneza lub mazura. Do najsłynniejszych polskich kolęd z okresu baroku należą "W żłobie leży" i "Lulajże, Jezuniu". Nie sposób nie wspomnieć także o "Bóg się rodzi" z tekstem Franciszka Karpińskiego, kolędzie śpiewanej na melodię poloneza.


Wśród licznych pieśni tego okresu zachowały się także te o wyraźnie pastoralnym charakterze. Ich treść była poświęcona pasterzom podążającym do betlejemskiej stajenki. Doskonałym przykładem jest kolęda "Gora gwiazda Jezusowi", której obrazowy język i prosta melodia doskonale oddają ludowy charakter polskiej pobożności. Ze względu na swoją tematykę zyskały miano pastorałek. Od zwykłych kolęd odróżniał je specyficzny, nieco swobodniejszy ton. Ich bohaterami byli nie tylko pasterze, ale również zwykli ludzie przeżywający cud narodzin Zbawiciela. To właśnie w tej różnorodności tkwi bogactwo polskiej tradycji kolędowej, która potrafiła pomieścić zarówno wzniosłą religię, jak i codzienną, ludową wrażliwość. Ich teksty są wszechobecne nie tylko w licznych śpiewnikach, ale także idąc z duchem czasu, pojawiają się w internecie na stronach takich jak m.in. www.teksciory.interia.pl. W efekcie prawdziwe dziedzictwo polskiego kolędowania możemy mieć zawsze pod ręką.

Kolędowanie jako żywy zwyczaj ludowy


Kolędowanie to nie tylko pieśni w kościele w trakcie mszy czy pasterki. Wśród polskiej wsi rozwinęła się znacząca tradycja chodzenia po kolędzie i jest ona zupełnie inna niż to chodzenie "po kolędzie", które obecnie kojarzymy ze spotkaniem z księdzem. To zwyczaj polegający na odwiedzaniu domów przez grupy przebierańców, którzy swoim śpiewem i inscenizacjami składali gospodarzom domu życzenia pomyślności na nadchodzący rok. Znakiem rozpoznawczym kolędników była gwiazda na drążku, która miała symbolizować gwiazdę betlejemską. Wśród postaci nawiedzających domy najczęściej pojawiali się Herod, Śmierć czy diabeł. W zamian za występ kolędników gospodarze obdarowywali ich jedzeniem lub niewielką zapłatą.


Natomiast to jest zwyczaj, który nie do końca zniknął z naszej kultury i stał się historią. Kolędowanie po domach to tradycja nadal kultywowana na terenach wiejskich oraz w środowiskach, które przykładają szczególną uwagę do zachowania dziedzictwa ludowego.


Współcześnie kolędowanie przybiera również inne formy. Odbywa się jako koncerty czy przeglądy kolęd, a nawet wspólne domowe śpiewanie kolęd przy stole. Kolęda to obecnie także wcześniej wspomniane wizyty duszpasterskie w domach parafian. To dowodzi faktu, że kolędowanie to nie tylko muzyczny obyczaj, a coś więcej. To nośnik wartości wspólnotowej, więzi i pamięci pokoleń, który wciąż potrafi zjednoczyć Polaków niezależnie od zmieniających się czasów i otaczającego nas świata.

 

[artykuł sponsorowany]

 
Zobacz także

___________________