logo
Środa, 27 stycznia 2021 r.
imieniny:
Anieli, Juliana, Przemysława, Jerzego  – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Barbara Fedyszak-Radziejowska
Trwajcie mocni w wierze
Powściągliwość i Praca
 


 
 Bardzo rzadko zdarza się nam dobrze myśleć o czasach, w których żyjemy. Powiedzieć: mieliśmy szczęście uczestniczyć w ważnych wydarzeniach, które zmieniły naszą Ojczyznę, Europę czy świat na lepsze dane było nielicznym pokoleniom. Tak zapewne myśleli Polacy w listopadzie 1918 r. i dwa lata później, po wygranej o włos wojnie z bolszewikami. Niepodległość i odzyskane państwo były oczywistym powodem satysfakcji i radości. Ale to samo pokolenie – w niecałe 20 lat później – zmierzyło się z okrucieństwem II wojny światowej, a po jej zakończeniu – z traumatycznym doświadczeniem komunizmu. Poczucie, że żyło się w dobrym momencie historii bezpowrotnie znikło.
 
Czy pokolenie urodzone w PRL – w systemie produkującym liczne upokorzenia i jeszcze liczniejsze niedobory wszystkiego, co możliwe: od cukru, mięsa i pieluch, po wolność i prawdę – może o sobie powiedzieć: mieliśmy szczęście, żyliśmy w dobrych czasach? Oczywiście, są wśród nas osoby, które tęsknią za minioną epoką, a nawet próbują ją utrwalić lub przywrócić z bardzo różnych, czasami cynicznych powodów. Ale nie o nich zamierzam pisać. Popatrzmy na minione 27 lat z zupełnie innej perspektywy: Opatrzność Boża ofiarowała nam wielki dar – żyliśmy w czasach Wielkiego Jana Pawła II, papieża Polaka. To było niezwykłe doświadczenie. Wiele pokoleń zanosiło przed ołtarze prośbę: Ojczyznę wolną pobłogosław (wcześniej: racz nam zwrócić), Panie. Kiedy prośby zostały spełnione, niekoniecznie zauważyliśmy, jak wiele otrzymaliśmy.
 
Mamy za sobą pierwszy rok bez naszego Ojca Świętego i pierwszy rok z także naszym Benedyktem XVI. Wielka ewangelizacja świata i Polaków prowadzona przez Jana Pawła II na licznych pielgrzymich szlakach, w mediach, w encyklikach, listach i homiliach przywróciła milionom katolików na świecie poczucie wspólnoty. Nieco słabnąca więź między chrześcijanami została przypomniana i wzmocniona. Benedykt XVI w słowach kierowanych po polsku do rodaków Jana Pawła II wielokrotnie dziękował Bogu za dzieło życia swojego poprzednika i za wszelkie dobro, jakie przyniósł Kościołowi i światu.
 
Mamy za co dziękować. Następcą naszego Papieża został Niemiec, współpracownik i przyjaciel Jana Pawła II, który – jeszcze jako kardynał Ratzinger – kilkakrotnie odwiedzał Polskę i znał zarówno dokonania, jak i słabości naszego Kościoła. Nie potrafię uwolnić się od przekonania, że dla Polski, Niemiec i dla całej Europy to niezwykłe, prawdziwie opatrznościowe następstwo: niemiecki Papież przyszedł po Papieżu Polaku. To symbol drogi ku pojednaniu między narodami, którym – po ludzku rzecz biorąc – i pięciu pokoleń byłoby za mało, by zapomnieć, a kolejnych dziesięciu – by wybaczyć.
 
Dla Europy, która przez lata budowała wspólnotę europejską, unikając trudnych pytań i raczej zapominając niż pamiętając o przeszłości, ten sposób spotkania narodów oddalonych od siebie nazistowskimi zbrodniami II wojny światowej i narzuconym po wojnie porządkiem politycznym wydaje się graniczyć z cudem. Możemy mieć pewność, że Benedykt XVI nie będzie uciekał ani od trudnych pytań, ani od doświadczeń XX wieku. Dlatego każde nasze spotkanie z obecnym Papieżem nie jest tylko prywatnym doświadczeniem religijnym. To uczestnictwo w budowaniu Kościoła powszechnego ponad murami, barierami i złymi doświadczeniami. Tak praktycznie realizuje się wezwanie Jana Pawła II do konstruowania wspólnoty europejskiej na fundamentach chrześcijaństwa.
 

 
 
1 2  następna
Zobacz także
ks. Bogdan Czupryn
Powstaje pytanie: dlaczego jedne granice przyjmujemy za swoje, inne zaś odrzucamy? Warto przypomnieć, że ustalanie jakichkolwiek granic motywowane jest dobrem. W zależności od tego, jak się je rozumie, tak kształtuje się granice. Kierując się troską o dobro własne można wprowadzać ograniczenia, które szkodzą innym...
 
Mirosław Rucki
Istnieją naukowe dowody tego, że Biblia wiernie przekazuje Prawdę o życiu Jezusa, o Jego Zmartwychwstaniu, nauczaniu i Jego wpływie na życie wszystkich, którzy Go poznali i w Niego uwierzyli. W świetle badań naukowych staje się jasne, że Nowy Testament jest dokumentem wiary, spisanym przez naocznych świadków i wiernie zachowanym do naszych czasów – jest wiarygodnym świadectwem, na którym możemy polegać.
 
Józef Augustyn SJ

Podstawową kategorią życia religijnego była dla chasydów uwznioślona modlitwa i mistyczne przeżycie, do którego może dojść każdy, nie tylko wybrani. Chasydyzm to religia powszechnego mistycyzmu.

 

Z Marcinem Wodzińskim, kierownikiem zakładu studiów żydowskich uniwersytetu wrocławskiego, rozmawia Józef Augustyn SJ

 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 

 

 
 
グッチバッグコピー グッチ財布コピー