logo
Wtorek, 29 września 2020 r.
imieniny:
Michaliny, Michała, Rafała, Gabriela – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Renata Krupa
Tydzień jak co tydzień - czyli co oglądają i czytają nasze dzieci
Cywilizacja
 


- czyli co oglądają i czytają nasze dzieci
 
 "Jesteś tym, co jesz" – przestrzegają nas dietetycy, a my w trosce o nasze zdrowie, w mniejszym czy większym stopniu staramy się przestrzegać ich rad. Po zapoznaniu się z tygodniową ofertą medialną kierowaną do naszych dzieci nasuwa się myśl: "Uważaj! Staną się tym, co widzą i czytają!".
 
Media wobec dzieci i młodzieży
 
Człowiek kształtuje swoje postawy za pomocą trzech mechanizmów:
– naśladownictwa – działania, którego wzorem jest cudze postępowanie lub cudzy pogląd. Jest to jedna z ważniejszych dróg uczenia się nowych czynności, przyswajania wiadomości, przekonań i postaw. W ten sposób od dziecka uczyliśmy się samoobsługi, okazywania uczuć, reagowania w pewnych sytuacjach. Wartość pedagogiczna zależy od samego wzoru, bowiem jego działanie jest wiernie odwzorowywane;
– modelowania – procesu, podczas którego ludzie uczą się kierować swoim zachowaniem za pomocą tych samych zasad, jakimi kierował się obserwowany przez nie model, nawet jeśli mają do czynienia z sytuacją na pozór odmienną;
– identyfikacji – utożsamiania się jednej osoby z poglądami, przekonaniami, czy postawami innych osób lub grup społecznych, opartego na wspólnej motywacji. Podstawę identyfikacji stanowią silne więzi uczuciowe łączące osobę utożsamiającą się z kimś innym. Dziecko będzie się identyfikować z osobą dla niego znaczącą, nastolatek z autorytetem, grupą rówieśniczą. Niezwykle ważne jest, kto lub jaki rodzaj grupy pełni dla człowieka tę rolę.
 
Wzorami i modelami zachowań stają się nie tylko osoby realnie istniejące obok dziecka, ale również te ze szklanego ekranu, kolorowej prasy, literatury dla dzieci.
 
Dziecko przyjmuje dosłownie treści prezentowane w mediach; nie jest zdolne do samodzielnego oddzielenia tego, co jest dobre od tego, co złe. Mój syn oglądając swego czasu serial Czterej pancerni i pies wyrobił sobie pogląd, że kiedy jest wojna, świat staje się czarno - biały. Badania J. Piageta i wielu innych naukowców udowodniły, że dziecko odwzorowuje agresywne zachowania widziane w filmach, prof. M. Braun-Gałkowska i dr I. Uflik zwróciły uwagę na zaburzenia w przeżywaniu uczuć wyższych u nastolatków grających w agresywne gry komputerowe, amerykańskie badania potwierdziły, że częste oglądanie programów zawierających erotykę sprzyja wcześniejszej inicjacji seksualnej i dewiacjom w tej sferze życia. Wpływ telewizji jest tak wielki, że nawet drobna zmiana dotycząca seksualnej treści oglądanych programów może w znaczący sposób zmienić zachowania seksualne nastolatka.
 
Siłę wpływu mass mediów na postawy i system wartości młodzieży mogliśmy zaobserwować po 1990 r. Jak zauważyła dr W. Wróblewska analizując wyniki badań z ponad 10 lat, wartości przekazywane w domu rodzinnym okazały się za słabe i nie wytrzymały zderzenia z przekazem mediów i napływem kultury zachodniej. Występuje proces westernizacji, czyli przejmowania przez młodzież, często bezkrytycznie, różnych wartości i stylu życia oferowanego w kulturze masowej, opartej na wzorcach zachodnich. Sprzeczność wartości wpajanych przez dom, Kościół z jednej strony, a media i kolegów z drugiej, wywołuje dezorientację i chaos w systemie wartości młodego człowieka.
 
Oczywiście nie zamierzam przekreślić pozytywnej roli, jaką mogą odegrać (i często odgrywają) media w wychowaniu i kształceniu dzieci i młodzieży – jest ona ogromna. Wszystko zależy od rodzaju treści, przesłania i prezentowanych wzorców. Chciałoby się, aby wszystkie media służąc prawdzie tak dobierały programy, aby spełniać tę ważną wychowawczo funkcję. Niestety, w świecie wszechobecnego marketingu media, kierując się zasadą uzyskania jak największych zysków, nie liczą się ze skutkami swoich działań. Adresują do młodego odbiorcy chwytliwe, ale szkodliwe treści. Nasze dzieci mogą ulec demoralizacji nie wychodząc z domu. Wystarczy, że mają nieograniczony dostęp do telewizora, internetu, gier komputerowych lub prasy młodzieżowej. Ogólnoeuropejskie badania preferencji widzów UPC 2007 pokazały, że 1/5 polskich dzieci sama decyduje, co będzie oglądać, a u 39% w pokojach jest telewizor. Internet i komputer stały się dobrem powszednim.
 
Te smutne wnioski wyciągnęłam na podstawie tygodniowej obserwacji tego, co dziecko i nastolatek mogą obejrzeć w telewizji, przeczytać i zobaczyć w internecie oraz w kierowanych do nich cieszących się dużą popularnością czasopismach: „Dziewczyna”, „Dziewczyna ekstra”, „Bravo”, „Bravo Girl”, „Twist” (adresowane do czytelników od 15 roku życia, publikowane przez wydawnictwo Bauer), „Fun Club” (adresowane do czytelników bez ograniczeń wiekowych, własność wydawnictwa Bauer), „Winx” (adresowane do dziewczynek w wieku 8-12 lat, wydawnictwo: Media Sernice Zawada), „Barbie” (adresowane do dziewczynek w wieku 6-9 lat, wydawnictwo Egmont Polska). Czasopisma wydawane przez wydawnictwo Bauer, chociaż z założenia adresowane dla grupy powyżej 15 roku życia, chętnie czytane są przez 13-14-latków. „Twist” i „Dziewczyna” formą i zawartością nie różnią się niczym od czasopism adresowanych do dorosłych kobiet. Większość stron jest poświęcona kosmetykom, modzie, fryzurom, plotkom i „historiom z życia wziętym”. „Fun Club”, który nie określa granic wiekowych swoim czytelnikom, jak pokazują badania prezentowane przez samego wydawcę, czytany jest głównie przez dzieci (24% czytelników to osoby w wieku 7-10 lat, 45% w wieku 11-14 lat). W piśmie tym zaś młody człowiek może przeczytać artykuł o szkole całowania, zapoznać się z całą gamą kosmetyków i najnowszymi plotkami. W niektórych z tych czasopism pojawiają się artykuły dotykające problemów młodych ludzi np. relacji z przyjaciółmi, czy kłopotów w szkole, ale nie zmienia to faktu, że pozostałe treści mogą odnieść negatywny wpływ na nasze dzieci.
 

 
1 2 3 4  następna
Zobacz także
Krzysztof Gołębiowski

Jednym z najbardziej drażliwych tematów w stosunkach międzychrześcijańskich, wywierających wielki wpływ na wszelkie myśli o jedności i na działania w tym kierunku, jest pozycja biskupa Rzymu, a dokładniej mówiąc, jego prymatu w Kościele katolickim czy, szerzej, w Kościele powszechnym. Jeśli jest coś, co łączy – przy wszystkich różnicach – poszczególne wyznania między sobą, to jest tym właśnie nieuznawanie władzy papieża. Nawet w stosunkach Kościoła łacińskiego z najbliższymi mu prawosławnymi i starokatolikami następca św. Piotra stanowi jedną z głównych przeszkód we wzajemnym zbliżeniu.

 
ks. Zbigniew Kapłański
Świat w chwili stworzenia był piękny między innymi dzięki harmonii, niczego nie było ani za mało ani za dużo. A zatem post to sposób na przywracanie pierwotnej, zamierzonej przez Pana Boga harmonii w świecie i w samym człowieku. Post jest podsuniętą przez kontakt z Panem Bogiem odpowiedzią na brak umiaru...
 
Elżbieta Wiater

O relacjach w rodzinie pisze w Biblii najwięcej św. Paweł, co dowodzi, że także celibatariusz ma coś do powiedzenia na temat wychowania. Przyjrzyjmy się, jakie rady daje apostoł. Wprost na ten temat pisze w Liście do Efezjan (zob. Ef 5,21–6,9) i Liście do Kolosan (zob. Kol 3,18–4,1). Właśnie ze względu na swoją treść teksty te są nazywane tablicami domowymi. Nie różnią się znacznie od siebie, jeśli chodzi o pouczenia związane z wzajemnym odniesieniem dzieci i rodziców. Pierwsze mają być posłuszne oraz szanować matkę i ojca, ci ostatni zaś mają „nie pobudzać do gniewu” potomków (Ef 5,4) czy też nie rozdrażniać ich (Kol 3,21).

 
 
___________________
 
 reklama