logo
Wtorek, 21 września 2021 r.
imieniny:
Darii, Mateusza, Wawrzyńca, Hipolita – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Koło Ekumeniczne WSD Salwatorianów
Tydzień Powszechnej Modlitwy o Jedność Chrześcijan
materiał własny
 


Zamieszczone w naszym serwisie materiały i pomoce duszpasterskie zawierają komentarze mszalne, modlitwy wiernych na każdy dzień, propozycje nabożeństw ekumenicznych oraz katechezy. Dodatkowo dołączyliśmy propozycje kazań o tematyce ekumenicznej...

 
Kazanie (wer. 2)
 
(Mk 7,31-37)
 
Żyjemy w czasach, w których świat a w nim ludzie, na różnych płaszczyznach życia (politycznego, gospodarczego, społecznego), dąży do jedności. Jest to jakaś charakterystyczna cecha naszych czasów. Także w Kościele zauważamy trend do zjednoczenia, który nazywamy ekumenizmem. Jak określił ten termin ks. Rogowski, to działanie poznania Kościołów, ich nauk, które zmierza do celu utworzenia podstaw wspólnego działania.
 
Biblijną podstawą jedności Kościoła jest jedność trynitarna; Ojca, Syna i Ducha Św. Rozważania nad jednością wypływającą z Biblii rozpocznę od Starego Testamentu. Bóg zamierzył jedność stworzenia, człowieka z Bogiem, ale przez grzech ta jedność została zniszczona. Wizja ludzkości jako jednej rodziny zostaje zniszczona poprzez grzechy, widzimy to na przykładzie Kaina i Abla, wieży Babel, wybrania i przymierza narodu z Bogiem, gdzie Bóg kierował napomnienia, by naród zachował jedność. Już tutaj widzimy, że zachowana jest jedność. Przechodząc do Nowego testamentu, zauważyć można, że całe życie Jezusa Chrystusa i Jego działalność ma na celu zgromadzić ludzi w jedną owczarnię. Chrystus przychodzi na świat by wprowadzić jedność między człowiekiem a Bogiem i zjednoczyć ludzi z sobą.
 
Donioślej ukazuje nam postawę Chrystusa fragment Ewangelii wg św. Marka. Chrystus udaje się do Dekapolu, ta podróż już na początku pokazuje, że jest dłuższą wyprawą, przez inne miasta. Jezus mógłby wybrać przecież bliższe miasto. Dekapol był zamieszkały w większości przez pogan, dzisiaj powiedzielibyśmy innowierców, niechrześcijan. Jest to dla nas sygnał, że Chrystusowi zależało, aby dojść także do trudnych społeczności i ukazać prawdę o Królestwie Niebieskim. Mógł równie dobrze pójść do tych miejsc, gdzie miałby posłuch, gdzie spotkałby się z aprobatą, widzimy jednak, że Jezusowi zależy na każdym człowieku, na zachowaniu jedności. Kolejnym, istotnym elementem tej krótkiej perykopy jest sytuacja uzdrowienia głuchoniemego. W świecie pogańskim, wszelkie cudowne zdarzenia dokonywane były przez magików wykonujących swoje sztuczki, dlatego zebrały się tłumy by to zobaczyć. A Jezus odszedł na bok, coś niespotykanego dla pogan, bo przecież czyniący magię robili to naocznie, manifestując swoje umiejętności, a tu Ktoś odchodzi na bok. Tym bardziej fakt ten zwrócił na nich uwagę. Jezus za pomocą znaków, słów w języku znanym zarówno przez żydów jak i przez pogan dokonuje uzdrowienia. „Effatha” – otwórz się, odnosiło się do rozwiązania języka, słuchu głuchoniemego, ale miało również przesłanie do wszystkich tam obecnych, by otwarli się na prawdę, łaskę Boga.  Świat pogański spotykał się z cudownymi zdarzeniami czynionymi przez czarnoksiężników w języku niezrozumiałym dla innych. To zdarzenie było czymś nieprawdopodobnym, innym. Jak widzimy, Jezus przemawia na różne sposoby, stosując różnych elementów. W tej sytuacji, Chrystus przyszedł do pogan, którzy uwielbiali sztuczki magików, czarnoksiężników, chcieli być naocznymi świadkami, a tu nagle pojawia się Ktoś, Kto czyni to w inny sposób, ukazując że i w ten sposób można, że jest to niezwykłe.  
 
Ekumenizm to nic innego jak wynik refleksji nad Ewangelią, wynik wyrażonej woli Chrystusa: aby wszyscy stanowili jedno, jak On stanowi jedno z Ojcem. Chrystus jest Tym, który łączy chrześcijan. Bo jak mówi św. Paweł w liście do Efezjan: „Jeden jest Pan, jedna wiara ...”. Jeden jest Pan, który pragnie aby wszyscy Jego uczniowie byli świadkami w świecie. Kościół stanowi mistyczne Ciało Chrystusa. Kościół pozostaje wierny swej głowie, Chrystus cierpiał, dlatego Kościół też musi nieść swój krzyż, cierpienie. Krzyż wpisany jest w los Kościoła. Herezje i schizmy to pewien krzyż Kościoła. Rozłamy w kościele spowodowane są niewiernością wobec nauki Chrystusa, Kościoła. Te cierpienia musimy widzieć jako upomnienia, może i nawet kary.
 
Jedność jest bowiem warunkiem skuteczności naszego chrześcijańskiego świadectwa. Jako podzieleni chrześcijanie nikogo nie przekonamy, że jesteśmy prawdziwym Ludem Bożym. Potrzebna jest jedność i winna być ona oparta na modlitwie. Ekumenizm zrodził się z żywego pragnienia zjednoczenia i z przekonania, że może to się dokonać tylko dzięki modlitwie. Pierwszy raz, w łonie Kościoła katolickiego, wezwał do modlitwy wszystkich katolików papież Leon XIII.
 
Dlatego, ważny jest dla nas każdy człowiek, a więc ważny jest każdy chrześcijanin, innego wyznania, co ukazał nam Jezus.  Dziś kościół wschodni czci ikony, a więc teologię ikony, ważna jest jej wymowa. Owo uzdrowienie głuchoniemego było takim obrazem sytuacji, w której zawarta była teologia, pewna prawda, rzeczywistość, która ostatecznie się dokonała. Jesteśmy zatem wezwani do wspólnej modlitwy, czynu i świadectwa, aby wszyscy stanowili jedno. Ekumenizm to nie hobby entuzjastów czy fantastów - jak twierdzą niektórzy - ale to obowiązek każdego chrześcijanina. Kościół katolicki wszedł nieodwołalnie na drogę ekumenizmu, na drogę która jest jednokierunkowa.
 
I chociaż teraz może się idzie jeszcze po „kocich łbach”, to kiedyś pójdziemy wspólnie piękną aleją. Niech w modlitwie nie zniechęcają nas nawet przykre i gorzkie uchwały Kościołów, które utrudniają zbliżenie chrześcijan. O  obowiązku modlitwy o jedność przypomina nam Ojciec Święty Jan Paweł II w Adhortacji „Vita consecrata”. Ojciec Św. zwraca w niej uwagę na więź jaka łączy życie konsekrowane ze sprawą ekumenizmu, ale i nie tylko osób konsekrowanych, każdego chrześcijanina. Skoro bowiem duszą ekumenizmu jest modlitwa i nawrócenie, nie ulega wątpliwości, że chrześcijanie są odpowiedzialni za postępy w tej dziedzinie. „Jest zatem konieczne - pisze papież - aby w życiu chrześcijan więcej miejsca zajmowała modlitwa ekumeniczna i autentyczne świadectwo ewangeliczne, dzięki czemu mocą Ducha Św. będzie można obalić mury podziałów i uprzedzeń między chrześcijanami.
 
Dk. Tomasz Górny SDS

Zobacz także
ks. Andrzej Zwoliński
W wieku XIV potępiony został zakon Templariuszy. Jego Rycerze, nazywający siebie obrońcami Grobu Chrystusa, mieli być powiązani w tajemnym bractwie, wielbiącym szatana pod postacią kozła, zwanego Bafometem. Zakonnicy władali ogromnym majątkiem, którego zdobycie przypisywano sztuce czarnej magii...
 
Krzysztof Osuch SJ
Trafiają się teksty, o których szczerze mówimy, że nam się podobają. Czasem nawet bardzo! Czyjeś odkrywcze myśli potrafią nas olśnić. Za sprawą usłyszanych słów ogarnia nas światło, w którym wszystko widać lepiej i piękniej. Wtedy myślimy sobie: «To jest to, czego mi było potrzeba. Tego właśnie szukałem. Ktoś wreszcie nazwał mój problem; ktoś mnie rozumie, bo widocznie przeżywa podobne trudności jak ja. Cieszę sie, że to, co słyszę rozjaśnia ważny obszar mojego życia». 
 
O. Tomasz Kwiecień OP
W Muzeum Narodowym w Berlinie przechowywana jest szkatuła z kości słoniowej z 1100 r., na której wyrzeźbiono Wniebowstąpienie Pańskie. Na samym dole widać dwanaście małych postaci, patrzących w górę, które nie do końca wiedzą, co się dzieje - to Apostołowie. Na górze - skierowana w dół, błogosławiąca ręka Boga Ojca. Centralną część płaskorzeźby zajmują natomiast czterej aniołowie podtrzymujący mandorlę...
 
___________________
 
 reklama