logo
Czwartek, 17 września 2026 r.
imieniny:
Franciszka, Lamberty, Narcyza – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
ks. Błażej Węgrzyn
Ukryty dialog Jezusa z Ojcem. Komentarz Bractwa Słowa Bożego
Mateusz.pl
 
fot. Plato Terentev | Pexels (cc)


Komentarz do pierwszego czytania

 

Wydawać by się mogło, że skoro w tę swoistą intrygę pałacową – zastąpienie Eliakimem Szebny na stanowisku zarządy pałacu – wmieszał się Pan, to nowy urzędnik musi okazać się nienaganny. Tymczasem tak nie jest, bo już w następnych wersetach (pominiętych przez lekcjonarz) przeczytamy: „Na nim [= Eliakimie] zawieszą całą chlubę jego domu ojcowskiego – młode pędy i odrośle – wszystkie drobne naczynia, od czarek do wszelakich dzbanów. W ów dzień, mówi Pan Zastępów, kołek wbity na miejscu pewnym nie wytrzyma, lecz złamie się i spadnie [sic!], a cały ciężar, który na nim wisiał, roztrzaska się. Albowiem Pan powiedział!” (Iz 22, 24-25). Tak to okazuje się, że także w wymiarze nadprzyrodzonym pozostaje w mocy rozróżnienie między urzędem a urzędnikiem (instytucją a jej funkcjonariuszem). Nie inaczej będzie z Szymonem Piotrem z dzisiejszej Ewangelii: fakt przekazania mu – wraz z Apostołami – władzy „kluczy królestwa niebieskiego” nie ochroni go przed zaparciem się Mistrza. Analogicznie rzecz się ma z szafowanymi przez nich oraz ich następców sakramentami: „Podczas gdy gwarancja ta [= mocy Ducha Świętego] jest dana w aktach sakramentalnych, tak że nawet grzeszność szafarza nie może stanowić przeszkody dla owocu łaski, to jednak istnieje wiele innych działań, na których pozostają ślady jego ludzkich cech, nie zawsze będące znakiem wierności Ewangelii, a przez to mogące szkodzić apostolskiej płodności Kościoła” (KKK 1550).

 

Komentarz do psalmu

 

W kontekście Eliakima oraz apostołów i szafarzy Kościoła, wyłuskajmy z psalmu następujący werset: „Pan patrzy łaskawie na pokornego, pyszałka zaś dostrzega z daleka”. Poprośmy, by rozróżnienie między urzędem, a urzędnikiem zakotwiczało się najpierw u samych urzędników…

 

Komentarz do drugiego czytania

 

Choć co do zasady drugie czytania w niedziele okresu zwykłego biegną własnym rytmem, bez umyślnej zbieżności tematycznej z resztą tekstów biblijnych, tym razem tak właśnie się dzieje. Słyszymy dziś hymn o przedziwnej mądrości Boga, którym święty Paweł podsumowuje passus Listu do Rzymian poświęcony tajemnicy odstępstwa większości Izraela od Jezusa, przez co jednak „zbawienie przypadło w udziale poganom, by ich [= żydów] pobudzić do współzawodnictwa” (Rz 11, 11). Tu także wybrańcy nie doskoczyli do poprzeczki swego wyboru: wybrani, by utworzyć Lud Boży, z którego wyjdzie Zbawiciel świata… sami w większości Go nie wybrali. „Czyż [jednak] Bóg odrzucił lud swój? Żadną miarą!” (Rz 11, 1). Analogicznie nie odrzuca Bóg samego szafarstwa w Kościele, mimo odstępstw szafarzy.

 

Komentarz do Ewangelii

 

Co Apostołowie mogą sami z siebie? To samo, co „ludzie”: dostrzec w Jezusie jedynie proroka pokroju Jana Chrzciciela, Eliasza i Jeremiasza. Lecz kim On właściwie jest? Nieprzenikniona to tajemnica. W końcu Bóg jest niepojęty, a Jego niepojętość domaga się religijnego uszanowania, czyli uczczenia i adorowania w duchu zdrowej bojaźni. Wierzę, że przynajmniej ślad takiej postawy serca Jezus dostrzegł dziś w Apostołach, a teraz przychodzi moment, by na tej glebie posiać nowe ziarno, o które w ciszy własnego serca poprosił Ojca. A Ojciec wysłuchał – jakże by inaczej! – i posłał Szymonowi ich Ducha, by „przy Jego pomocy powiedzieć: «Panem jest Jezus!»” (por. 1 Kor 12, 3): „Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego!”; a żeby Piotr nie miał pysznych złudzeń, że to „Duch daje życie, a ciało na nic się nie zda” (por. J 6, 33), słyszy: „Nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie”. Pragnę, byśmy dziś na nowo spostrzegli i utwierdzili się w tym spostrzeżeniu, że ten ukryty dialog Jezusa z Ojcem – dialog życiodajny, bo dający Ducha – dokonuje się nadal w sakramentach sprawowanych przez następców Apostołów i nas, księży, ich współpracowników: „Tę posługę, którą posłani przez Chrystusa czynią i dają na mocy daru Bożego to, czego nie mogą uczynić i dawać sami z siebie, tradycja Kościoła nazywa «sakramentem»” (KKK 875).

 

ks. dr Błażej Węgrzyn
Bractwo Słowa Bożego
mateusz.pl

 
Zobacz także
ks. Alfons J. Skowronek
Opierając się na fragmentach historii dzieciństwa, wolno wyraźnie sugerować, że już we wczesnym stadium rozwoju każdej ludzkiej osobowości krystalizują się określone zarysy charakteru człowieka, już wtedy wykrywać i śledzić można kontury kształtującej się i dojrzewającej indywidualności, a nawet wielkości „projektu człowiek”, któremu kiedyś zlecony zostanie mandat sięgający dalekiej i nieznanej przyszłości.
 
ks. Tomasz Stroynowski
Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony. Przyznajmy uczciwie, że to polecenie Jezusa zrobiło zawrotną karierę, dodajmy, że nie była to tylko dobra kariera. Zdanie to było bardzo często rozumiane zupełnie opacznie i chyba dziś wielu z nas miałoby problemy z wyjaśnieniem o co Jezusowi chodziło. 
 
Anna Bednarkiewicz,Katarzyna Jabłońska

Można z nostalgią patrzeć wstecz i być smutnym, a nawet wściekłym, bo zmienia się rola Kościoła i upada jego znaczenie. Ale można też patrzeć do przodu. I wydaje mi się, że to jest istotą chrześcijańskiego stosunku do życia. Wtedy zobaczymy nowe formy Kościoła, co napawa nadzieją i energią, która jeszcze nie wybrzmiała

 

– mówi benedyktyn o. Laurence Freeman w rozmowie z Anną Bednarkiewicz i Katarzyną Jabłońską

 

___________________