logo
Niedziela, 14 sierpnia 2022 r.
imieniny:

Alfreda, Maksymiliana, Selmy, Eberharda – wyślij kartkę

Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

Katoflix

Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Magdalena Urlich
Uwaga: konflikt!
Droga
 


Konflikt najprościej – sytuacja, w której występuje różnica zdań, wartości, potrzeb. Jest nieodłączną częścią życia. Czy lubisz konflikty?

Oczywiście konflikt i związana z nim konfrontacja nie jest sprawą przyjemną. W tym sensie trudno go lubić. Można jednak akceptować to, że życie bez konfliktów jest niemożliwe, i w związku z tym szukać jak najlepszych sposobów ich rozwiązania. To wydaje się rozsądne. Można też jednak lubić konflikty za mało… i za bardzo.

Spokój za wszelką cenę
 
Ewa nie lubi otwarcie mówić o swoich potrzebach. Gdy była mała, przede wszystkim miała nie sprawiać problemów. Teraz trudno jej powiedzieć, czego chce, czego nie chce, a co lubi. Chciałaby, żeby ludzie z jej otoczenia odgadywali jej potrzeby. Czasem się to udaje, często jednak kończy się frustracją. Bo gdy dochodzi do konfliktu, Ewa milczy.
 
Unikanie konfrontacji może mieć różne przyczyny. Czasem, jak Ewa, ktoś nie daje sobie prawa do tego, by głośno wyrażać swoje pragnienia i potrzeby. Albo nie widzi sensu konfrontacji, bo z góry zakłada, że i tak nie zostanie usłyszany. Czasem po prostu nie wie, że dopóki nie powie innym, co go boli, a czego by chciał, oni tego po prostu nie wiedzą.
 
Unikanie konfrontacji sprawia, że odczuwamy frustrację i złość z powodu niezaspokojonych potrzeb. Złość może uderzać w innych („to ich wina”) lub w samą „bezkonfliktową” osobę. Taka osoba szuka sposobów wpływania na innych nie wprost. Bywa, że ucieka się do manipulacji czy „kar” wobec osób, które postępują wbrew jej oczekiwaniom, np. obraża się.
 
Sposób na bliskość?
 
Jak można lubić konflikty za bardzo? Można – wtedy, gdy stają się one sposobem na bliskość, tak jak dla Marty. W jej domu konflikty przeradzały się w burzliwe kłótnie. Był to właściwie jedyny czas, kiedy rodzice mówili o swoich emocjach. Najpierw dominowała złość. Gdy się godzili, następowała radość z bycia razem, wyrażanie miłości. Poza tym żyli raczej obok siebie. Marta nauczyła się, że otwartość na drugą osobę jest nierozdzielnie związana z konfliktem. Długi czas bez konfliktu budził jej niepokój, że coś w relacji się psuje.
 
Można się zgodzić, że możliwość konfrontacji jest jednym z wyznaczników bliskiej relacji. Jeśli potrafimy mówić o swoich trudnościach i potrzebach w sytuacji, gdy jest konflikt potrzeb albo ktoś narusza nasze granice, to może świadczyć o bliskości. Kiedy więc lubimy konflikty za bardzo? Gdy nie potrafimy na co dzień mówić o emocjach i otwierać się na drugą osobę, a potrzebujemy do tego sytuacji konfliktowych. Gdy szukamy pretekstów do konfrontacji. Gdy emocje nas przerastają, wylewają się na drugą osobę (bo były długo tamowane). Gdy, by przestać się złościć, doprowadzamy drugą osobę do skrajnych emocji, bo dopiero wtedy czujemy, że nawiązaliśmy z nią kontakt.
 
Budowanie relacji z osobą, która potrzebuje konfliktów, by odczuć bliskość, jest bardzo wyczerpujące. Często drugi uczestnik konfliktu nie rozumie tak silnych emocjonalnych reakcji. Czuje się jak widz spektaklu, na przebieg którego nie ma prawie wpływu. I trochę tak jest. Nieraz osoby podobne do Marty osiągają swój cel – odczucie bliskości – kosztem naruszenia godności drugiej osoby czy jej poczucia bezpieczeństwa.
 
Złoty środek
 
Na szczęście pomiędzy unikaniem konfliktów a poszukiwaniem ich jest złoty środek – akceptacja, że istnieją, ćwiczenie się w komunikacji, by jak najlepiej je rozwiązywać, i budowanie bliskich relacji na co dzień. W sytuacji konfliktowej, gdy już doszło do konfrontacji i do gry wkraczają emocje – to wszystko naprawdę pomaga!
 
Magdalena Urlich
 
Zobacz także
Marek Blaza SJ
Chociaż we wszystkich tradycjach chrześcijańskich wydarzenie Męki, Śmierci i Zmartwychwstania stanowi istotę wiary chrześcijańskiej, to jednak tradycje te różnorako podchodzą do tego najważniejszego wydarzenia historyczno-zbawczego. Każde bowiem wyznanie chrześcijańskie kładzie akcent na wybrany przez siebie, inny element czy wymiar tego wydarzenia.
 
ks. Rafał Krakowiak
Jezus na pytanie: „Kto jest moim bliźnim?” odpowiedział Przypowieścią o Miłosiernym Samarytaninie (Łk 10,30–37). W tej tak bardzo znanej Przypowieści, Chrystus polemizując z większością żydowskich uczonych, bliźniego widzi w każdym człowieku, bez względu na jego pochodzenie, religię czy obyczaje. Więcej nawet: bliźnim jest także wróg i nieprzyjaciel! Zanim jednak Jezus wraz z Uczonym w Prawie dojdzie do powyższych konkluzji, ukazuje nam w Przypowieści trzy postawy, które człowiek przyjmuje wobec człowieka.
 
ks. Przemysław Bukowski SCJ
Człowiek potrafi być miłosierny. Nie zawsze tego chce. Nie zawsze wierzy w sprawiedliwość czynów miłosiernych. Czasami ocenia je wręcz jako naiwne. Stać go jednak na miłosierdzie, ono wyzwala w nim bowiem więcej niż wydaje mu się, że zdoła zrobić. Jakby sprawiedliwość była zbyt małą odpowiedzią wobec zła, którego doświadcza. 
 
 
___________________
 
 reklama

katolicyzm