logo
Niedziela, 27 września 2020 r.
imieniny:
Damiana, Mirabeli, Wincentego, Stanisława – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Renata Nowak
Uzależnienia - pułapki dla szukających szczęścia
Cywilizacja
 


 Można się zgodzić, że podstawowym motywem wszelkich działań człowieka jest pragnienie szczęścia. Każdy, nawet nieświadomie, dąży do tego, co sprawia mu przyjemność, daje zadowolenie i radość, co jest w stanie zapewnić właśnie poczucie szczęścia. O ile te pierwsze terminy często wiążą się z pozytywnymi stanami cielesnymi i zmysłowymi, sugerującymi przejściowość, to „poczucie szczęścia” sugeruje pewną stałość i trwałość przeżycia.
 
1. Jakie potrzeby młodzi ludzie chcą zaspokoić sięgając po używki (np. alkohol, narkotyki, sex, media itp.)?
 
Pojęciem szczęścia od dawna zajmowali się najwybitniejsi filozofowie naszej cywilizacji. Już przed wiekami pojawiły się dwa ujęcia tego zagadnienia, które Władysław Tatarkiewicz w swojej książce O szczęściu nazywa ujęciem subiektywnym i obiektywnym. W ujęciu obiektywnym szczęściem jest posiadanie najwyższych dóbr, którymi mogą być zarówno dobra duchowe takie, jak: cnota, dzielność, mądrość, jak też dobra materialne i fizyczne, takie jak uroda, zdrowie, władza, majątek. Posiadanie tych dóbr daje człowiekowi radość, przyjemność i szczęście. W ujęciu subiektywnym szczęście nie będzie polegało na posiadaniu jakichkolwiek dóbr, ale na sposobie przeżywania. Szczęściem będzie stan duszy i psychiki niezależnie od posiadanych dóbr, „niezmącony spokój”. Takie ujęcie wydaje się potwierdzać sytuację, w jakiej człowiek, który osiągnął lub posiada bardzo wiele, czuje się bardzo nieszczęśliwy.
 
Z jednej strony naturalne jest zaspokajanie pragnień i potrzeb, stanowi to niejako „podstawę” funkcjonowania człowieka, z drugiej strony powstaje pytanie: czy wszystkie potrzeby powinniśmy i musimy zaspokajać? Czy zaspokajanie naszych potrzeb zawsze przyniesie nam szczęście, a niezaspokojenie będzie powodem nieszczęścia? Psychologia mówiąc o potrzebach rozróżnia potrzeby wrodzone uwarunkowane biologicznie (głód, pragnienie, unikanie bólu, oddychanie, wypoczynek czy sen) niezbędne dla utrzymania człowieka przy życiu oraz potrzeby wyższe, nabyte w toku życia społecznego (potrzeba miłości, znaczenia, wytwarzania, poznawania, piękna, zabawy, sensu życia). Zaspokajanie właśnie tych potrzeb warunkuje to, czy będziemy czuli się szczęśliwi. Człowiek nie może poprzestać jedynie na zaspokajaniu pierwotnych popędów, jego życie musi zostać usensownione, musi także mieć poczucie bycia ważnym i kochanym. Dopiero wejście na płaszczyznę głębszych wartości i potrzeb daje człowiekowi perspektywę szczęścia.
 
Młodzi ludzie, motywując swoje zachowania związane z sięganiem po środki psychoaktywne czy z podejmowaniem działań ryzykownych, często pośrednio wskazują na niezaspokojone potrzeby, takie jak potrzeba miłości, uznania, poczucia przynależności. Niezrozumienie w domu, w którym się ze sobą nie rozmawia funkcjonując tylko na płaszczyźnie poleceń i zakazów, brak głębszych relacji społecznych, niepowodzenia szkolne oraz w grupie rówieśniczej, niedowartościowanie przez innych, niskie poczucie własnej wartości tworzą sytuację frustracji i pustki. Coś tę pustkę musi zapełnić. Jeśli rodzina nie zaspokaja podstawowych potrzeb młodego człowieka, to naturalne jest, że będzie szukał gdzie indziej. Motywem podawanym przez młodzież często jest także ciekawość – jest to niejako naturalne na pewnym etapie rozwoju. Faza eksperymentowania jest formą szukania własnego „ja”. Jeśli młody człowiek będzie akceptowany, jeśli będzie miał wsparcie w rodzinie, zachowania takie są formą przejściową.
 
Warto zwrócić także uwagę na pewne zjawiska, które – szczególnie w przypadku młodzieży – przyczyniają się do uzależniających form poszukiwań szczęścia i dobrego samopoczucia. Należą do nich:
 
- uporczywa negatywna koncentracja na swoim własnym „ja”;
- brak orientacji kim się jest;
- poczucie wewnętrznej pustki;
- brak poczucia znaczenia i celu w życiu;
- nadmierne poszukiwanie aprobaty;
- cenzurowanie samego siebie;
- przeżywanie poczucia wstydu;
- nieumiejętność radzenia sobie ze złością i gniewem;
- skrywane, zalegające stany smutku i przygnębienia;
- stałe wewnętrzne napięcie;
- skrywane potrzeby zależności;
- obwinianie innych;
- słabe zdolności radzenia sobie ze stresem;
- myślenie życzeniowe;
- potrzeba szybkiej i bezpośredniej satysfakcji;
- brak tzw. wewnętrznego przyjaciela;
- problemy z intymnością;
- trudności w zdobywaniu naturalnych przyjemności.
 
 
1 2 3 4 5 6  następna
Zobacz także
Tadeusz Basiura
Stojąc nad grobami tych, co odeszli, człowiek w pewnym sensie dotyka śmierci, doświadcza jej nieuchronności, dostrzega jej majestat. Czasami nawet ją zrozumie. Stojąc nad kamienną płytą grobu człowiek widzi inny świat - świat umarłych, chociaż świat żywych przepływa obok bezwiednie...
 
Fr. Justin
Umarła nasza babcia. Mój synek był bardzo do niej przywiązany, bardzo ją kochał. Kiedy śmiertelnie zachorowała i znalazła się w szpitalu, okłamywałam go, że babcia wyjechała w dalekie strony. Bałam się przyprowadzić do łóżka umierającej, aby nie przeżył wstrząsu. Byłoby to jego pierwsze zetkniecie ze śmiercią, z bliska. Mam jednak z tego powodu wyrzuty sumienia, czy dobrze postąpiłam.
 
ks. Józef Kmieć SDS
Zło fizyczne w inny sposób podlega Opatrzności niż, zło moralne. Zło fizyczne bowiem nie tylko opatrzność dopuszcza, ale postanawia.
 
 
___________________
 
 reklama