logo
Poniedziałek, 08 sierpnia 2022 r.
imieniny:

Izy, Rajmunda, Seweryna, Dominika, Cypriana – wyślij kartkę

Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

Katoflix

Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Przemysław Stodulny
W jednym kierunku. Trud budowania jedności
Wieczernik
 


Czym jest jedność, że warto o nią zabiegać?

Jeśli mówimy o budowaniu jedności w Kościele i w świecie to przychodzi ta właśnie myśl o trudnościach. Każdy z nas ma jakieś doświadczenie w tej dziedzinie. Bliższe lub dalsze. Jedności, którą udało się zbudować lub nie. Trud jednak kojarzy nam się z czymś niełatwym, może nawet nieprzyjemnym. Po co się trudzić, narażać? Pytam więc najpierw o motywy. Czym jest jedność, że warto o nią zabiegać?

Jedność to cel misji Chrystusa, który umarł, by rozproszone dzieci Boże zgromadzić w jedno. I choć ostateczną misją Chrystusa jest zbawienie, to nie może się ono dokonać bez jedności. Bóg ma taki plan dla ludzkości, dla Kościoła, dla małżeństwa, rodziny, wspólnoty, abyśmy trwali w jedności z Nim i ze sobą wzajemnie. Jeśli więc jesteśmy uczniami Jezusa, to jesteśmy w służbie jedności. Dopiero w jedności może spełnić się Boży plan zbawienia, dopiero zjednoczony Kościół będzie pełnym świadectwem dla świata. Bo w jedności siła i kiedy stajemy razem, jesteśmy o wiele bardziej wiarygodni jako świadkowie Jezusa. Jest nam łatwiej, bo nie jesteśmy sami, nie tworzymy murów, jesteśmy we wspólnocie wiary i miłości. Owocem jedności w świecie jest nade wszystko pokój i współdziałanie dla dobra całej ludzkości. Jedność małżeństwa i rodziny warunkuje ich trwanie i realizację powołania. Jedność jest wiec jakby patrzeniem w tym samym kierunku pomimo różnych dróg i odmiennych zadań, jest spotkaniem się w tym, co dla nas wspólne.

Dlaczego jest trudno budować jedność?

Ale dlaczego z budowaniem tej jedności związany jest jakiś trud? Dlaczego jest trudno budować jedność? Na skutek grzechu człowiek jest rozbity, wspólnota ludzka jest podzielona. U źródeł grzechu leżało dążenie człowieka, by być jak Bóg. Takie dążenie to nic innego jak pycha, ślepe zapatrzenie w siebie ignorujące obiektywną prawdę, Boży porządek świata, nietrwałość wszelkiego stworzenia wobec wielkości Boga. To ślepy zaułek, bo człowiek nigdy nie będzie równy Bogu. Grzech człowieka objawia się w dziesiątkach słabości, ludzkich ułomności, dążeń, które niszczą jedność i stają się przeszkodą na drodze do zjednoczenia. Zauważamy wokoło siebie wiele znaków tego rozbicia, zapatrzenia tylko w siebie, w swój interes, odrzucenia dobra wspólnego, wartości obiektywnych.

Podstawową przyczyną rozbicia jest egocentryzm, samouwielbienie, które sprawia, że człowiek samego siebie stawia na pierwszym miejscu i dąży do tego, aby jak najwięcej sobie podporządkować. Stąd bierze się pokusa władzy, panowania nad innymi. Stąd wynika nieposłuszeństwo, bo ja nikomu nie podlegam, nie jestem od nikogo zależny. I źle pojęta wolność, bo ja nic nie muszę i wszystko mi wolno.

Po drugie tym co ludzi dzieli jest materializm. Żądza posiadania, by mieć coraz więcej bez względu na wszystko i na wszystkich. By mieć więcej od innych, by innych zubożyć kosztem wzbogacenia się. Ta swego rodzaju spirala nie ma końca. I choć daje złudne poczucie sukcesu, wyższości nad innymi, to prowadzi nieuchronnie do prawdziwej nędzy duchowej.

Trzecia przyczyna rozbicia, na którą chciałbym zwrócić uwagę, to nieczystość. Źle pojęta miłość, która ogranicza się do kręgu wybranych osób, tworzy zamkniętą enklawę, do której inni nie mają wstępu. Taka miłość ma u źródła tendencję egoistyczną, żeby człowieka, czy grupę ludzi mieć tylko dla siebie, żeby ktoś z zewnątrz nie zburzył mojej pozycji, moich relacji, mojego powodzenia.

 
1 2 3  następna
Zobacz także
Jerzy Szyran OFMConv.
Z tą formą kultu Eucharystii poza Mszą Świętą liturgia łączy wiele nabożeństw, które na stałe wpisały się w duszpasterski krajobraz naszego Kościoła. Czym innym jednak wydaje się ściśle pojęta adoracja. Doświadczenie bowiem pokazuje, że w wielu wypadkach adorację sprowadza się do werbalnej formy modlitwy lub nabożeństwa. Problem, który wydaje się dotyczyć tej formy kultu Eucharystii, leży przede wszystkim w niezrozumieniu idei adoracji i w niewłaściwym wykorzystaniu czasu przeznaczonego na nią.
 
o. Jacek Salij OP
W okresie Oświecenia sformułowano powody, dla których Kościoła nie należy lubić, i po dziś dzień z tych właśnie powodów wielu ludzi Kościoła nie lubi. Mianowicie, wobec Kościoła należy zachować dystans, bo religia w ogóle, a chrześcijaństwo w szczególności, jest zjawiskiem negatywnym. Kościoły to w gruncie rzeczy rodzaj organizacji przestępczych...
 
Zuzanna Pochrzęst
Relacja może być: bliska, daleka, obojętna. Relacje mogą być trudne, czasem towarzyszą im kłótnie wynikające z troski bądź po prostu chęci wszczęcia awantury. Te zatargi nieraz bywają potrzebne, żeby później docenić, jak wielki skarb mamy obok, jak ważny on jest. Relacje budują, inspirują, zachęcają, zmieniają. Mam takie przekonanie, że Bóg chce być w nich obecny...
 
 
___________________
 
 reklama

katolicyzm