logo
Sobota, 05 grudnia 2020 r.
imieniny:
Kryspiny, Norberta, Sabiny, Geralda – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
O. Marian Zawada OCD
W ogrodach rozmodlenia
Czas Serca
 


Modlitwa ma imię człowieka. Każdy podąża swoją drogą. Modlitwa ma imię Boga. Dla każdego jest Drogą. Jest „oddechem życia” chrześcijańskiego, być może dlatego, że przed modlącym „otwiera się” Jezus.

Przyjaźń ofiarowana

Jedną z mistrzyń modlitwy jest św. Teresa z Avila. Swej modlitwy nie wywodzi ona ani z głębi pustyni, ani z wnętrza zatłoczonych miast, ale z głębi miłującego serca. Modlitwa stała się prostą, gorącą odpowiedzią na bardzo szczególne odkrycie, że Bóg jest samotny, że ma tak niewielu przyjaciół. Dlatego była rozumiana jako rodzaj wewnętrznej, duchowej gościnności – polegała na towarzyszeniu Dostojnemu Gościowi. Gościnność przekształca się w przyjaźń. Teresa z całą siłą kobiecego przekonania wypowiada słowa o przyjaźni pomiędzy Bogiem a człowiekiem: „Modlitwa wewnętrzna… jest… to poufne i przyjacielskie z Bogiem obcowanie i po wiele razy powtarzana rozmowa z Tym, o którym wiem, że mnie miłuje”. Modlitwa jest czasem przyjaźni wybieranej i potwierdzanej, czasem wzajemnym. Przemierza dziedziny więzi, dąży do uczynienia miejsca w sercu i całym życiu, w końcu staje się życiem jedynym, wspólnym, zaślubionym. Duchowa przy­jaźń zasadza się na odpowiedniości, braterstwie, zbrataniu ducha z Bogiem. To nie tylko pasja pozna­nia i wymiany w przestrzeni osób, lecz także chęć widzenia wokół siebie podobnych. Dlatego modlitwa nie zacieśnia się do jakiejś wydumanej i bronionej intymności. Staje się misją – pragnie innych obdarzyć odkrytym skarbem. Dlatego na dnie mistycznego serca nie trwa bierna biesiada, ale pasja, by Bóg był przez wszystkich miłowany. Takiej przyjaźni nie da się zatrzymać żadnym religijnym rozsądkiem.

Wpatrywanie się w Boga

Modlitwa wyrasta z podziwu, podziw zaś z zapatrzenia w duchowe piękno Boga. Teresa podaje bardzo prostą metodę: „Przedstaw sobie Pana stojącego tuż przy tobie i patrz…”. „Nie żądam od was o Nim rozmyślań ani natężonej pracy rozumu, ani zdobywania się na piękne, wysokie myśli i uczucia – żądam tylko, byście na Niego patrzyły”. To właśnie patrząc, usilnie wpatrując się w Bo­ga, człowiek oczyszcza swój wewnętrzny, duchowy wzrok. Zwłaszcza modlitwa kontemplacyjna wiąże się z przejściem przez trud oczyszczenia. Ono uczy zasadniczego widzenia rzeczy. W oczysz­czeniu doznaje tej samej prawdy, o której wspomina Jan Paweł II w „Novo millenio ine­unte”: „urzeczenie serca” (nr 33). Owo „urzeczenie serca” sięga tajemnicy obecnego w czło­wieku Boga. Przywołajmy znów Teresę: „On blisko jest, usłyszy cię bez głosu, nie potrzeba ci skrzydeł, aby latać i szukać Go; wystarczy udać się na samotność i patrzeć i oglądać Go obecnego we własnym wnętrzu i nie oddalając się od Gościa tak drogiego… cieszyć się Nim”. Modlitwa jest jak zdzieranie zasłon, welonu przypadkowości, pokonywanie barier zmysłów. W widzeniu natury rzeczy człowiek dociera do prawdy zawartej w rzeczach, w Boskim świetle ocenia ich wartość. Modlitwa odsłania dramat niewystarczalności natury i jej skłonność do uwodzenia powierz­cho­wnym pięknem. Modlitwa toruje drogę do piękna ukrytego. Uczy się człowiek, jak żyć ukryty dla Boga ukrytego, ogarnięty i zawładnięty Jego tajemnicą.

Ale kontemplacja może się rodzić z wyczerpania. „Gdy nie możemy się już dłużej modlić, patrzmy na Niego”, radzi bł. Elżbieta. Wypatrywanie Boga z głębi niemocy wznoszenia, zza przytłoczenia codziennością… Wtedy sam wzrok umęczony jest modlitwą.

 
1 2  następna
Zobacz także
O. Anselm Grün OSB
Gdzie odnajdujesz w sobie ślady pulsującego życia? Wokół tego pytania koncentruje się ostatecznie duchowe towarzyszenie. Gdzie czujesz, że żyjesz pełnią życia? Gdzie pozostajesz w zgodzie z samym sobą? Wtedy ktoś zaczyna opowiadać, jak bardzo jest obecny podczas wędrówki przez las, jak potrafi zapomnieć o sobie i zatopić się całkowicie w danej chwili.  
 
Magdalena Guziak-Nowak
W procesie zdrowienia nieocenione jest wsparcie osób, do których mamy stuprocentowe zaufanie. Jeśli chodzimy na terapię, dobrze, jeśli znajdujemy je u terapeuty. Dla mnie takimi osobami byli mój spowiednik oraz przyjaciółka, która ma bardzo szeroką wiedzę teologiczną i jest zaawansowana w formacji duchowej. Pamiętajmy, że DDA wszystko odbiera na opak. 

O dorosłych dzieciach alkoholików i trampolinie, na której odbijają się do normalnego życia z Dominiką Krupińską, autorką książki o DDA, rozmawia Magdalena Guziak-Nowak
 
Józef Augustyn SJ
Jezus często trwał i modlił się także w milczeniu. Przypomnijmy sobie w tej kontemplacji milczenie Jezusa w różnych okolicznościach Jego życia: milczenie bezbronnego Dzieciątka w żłóbku betlejemskim, milczenie w ramionach Matki, milczenie przy pracy, milczenie na modlitwie, milczenie pośród Apostołów, milczenie w czasie procesu sądowego przed Sanhedrynem, przed Piłatem, przed Herodem, milczenie Jezusa na krzyżu, milczenie Ciała zdjętego z krzyża, milczenie Jezusa Zmartwychwstałego. 
 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 

 

 
 
グッチバッグコピー グッチ財布コピー