logo
Piątek, 05 czerwca 2020 r.
imieniny:
Bonifacego, Kiry, Waltera, Walerii – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
o. Marian Zawada OCD
Walka duchowa w życiu kapłańskim
Kwartalnik Homo Dei
 


Znamy imię naszego wroga: Zły, Nieprzyjaciel. Biblia mówi o nim diabolos - oszczerca, satanas - przeciwnik, a Chrystus nazwał go ojcem kłamstwa (J 8,44). Jest wrogiem wszystkich ludzi, wszędzie wznieca wojnę i pozbawia pokoju. Ma naturę węża: wije się, wślizguje gładko pomiędzy ludzkie słowa, uczucia, czyny. Ma naturę cierpliwego pająka: starannie, metodycznie rozciąga swą pajęczynę w labiryntach zdarzeń. Ma naturę robaka: drąży owoce od środka, pozwalając im łudzić się do końca okazałą powierzchownością. Co więcej, istnieje po to, by zabijać. Jest myśliwym bezwzględnym, a zadawanie śmierci jest jego pasją. Zachowuje się niczym lew ryczący, który krąży, szukając, kogo pożreć (1 P 5,8). Nasz wróg jest doskonałym strategiem, działa bowiem "bez twarzy". Jak nazwał go kiedyś kard. J. Ratzinger, jest raczej nie-osobą niż osobą, gdyż znajduje się "w stanie rozkładu". Jest "mistrzem niewidoczności", stosuje techniki trudno uchwytnych pociągnięć, niejasności, zaskoczeń i oszołomień; podaje z pełnym elegancji gestem dżentelmena wytworny puchar pełen cykuty.

Rozpoznanie sytuacji uświadamia, że mamy wroga wewnętrznego, "domowego", a zatem część naszego człowieczeństwa skłonna jest do zdrady i współpracy z przeciwnikiem. Ta część to "grzechowe złogi" odziedziczone w adamowym człowieczeństwie, czyniące nas dostępnymi dla Złego. Na naszym własnym terytorium, w naszym domu czai się zdrajca. Św. Paweł nazwał go zmysłowym, dawnym człowiekiem (Rz 6,6), a św. Jan potrójną pożądliwością. Są to ślepe, doczesne dążenia, które wprowadzają w duszy zamieszanie i kształtują egoistyczną miłość do wszystkiego, co pojawia się w zasięgu człowieka. Żródłem pożądliwości, tym, co ją budzi do życia, jest swego rodzaju zmysłowa ponętność - przyciąganie, atrakcyjność, wabienie, "ciążenie ku", napięcie szukające spełnienia. Dla zaspokojenia tych głodów, dla rozkoszy i zrealizowania przyjemności człowiek uwikłany w pożądliwość gotowy jest zrobić wszystko, nawet zdradzić siebie, bliźniego, a przede wszystkim Boga, i "pójść w grzech".

Jest jeszcze wróg zewnętrzny - grzeszny element świata, który wypiera Boga z doczesności. Są to "struktury zła", które poddają ludzi pod pręgierz "grzechu zorganizowanego". Świat taki jest aż nadto skłonny do kreacji bóstw, które go chronią i pozwalają mu istnieć. Posługuje się swoim "paradygmatem idolatrycznym", zespołem fałszywych założeń i twierdzeń, których zawzięcie broni, gdyż dostarczają racji dla jego egzystencji. Wewnątrz zaś rządzi się prawem deprawacji i przewrotności. Jest mistrzem odwracania sensów.

Dla kapłana jest ważne to, co stwierdził papież Jan Paweł II:

Wciąż na nowo Kościół podejmuje zmaganie się z duchem tego świata, co jest niczym innym jak zmaganiem się o duszę tego świata. Jeśli bowiem z jednej strony jest w nim obecna Ewangelia i ewangelizacja, to z drugiej strony jest w nim także obecna potężna anty-ewangelizacja, która ma też swoje środki i swoje programy i z całą determinacją przeciwstawia się Ewangelii i ewangelizacji
(Przekroczyć próg nadziei, Lublin 1994, s. 96).
 
Zobacz także
o. Ignacy Kosmana OFMConv
Każdego roku w grudniu roi się od Mikołajów. Chodzą po ulicach wielkich metropolii i po wiejskich drogach, odwiedzają domy katolickie i prawosławne, a nawet protestanckie, w których nie wierzy się w świętych. Ba! Mikołaja spotkać można także na ulicach współczesnego Babilonu: w wielkich laickich metropoliach.
 
ks. Paweł Kłys
Data święceń coraz bliżej. W niejednym seminarium, podobnie i w moim, przed przyjęciem święceń, był jeszcze jeden wyjątkowy moment. To rozmowa z Księdzem Arcybiskupem. Miłe i serdeczne spotkanie, którego celem jest poznanie i szczera rozmowa na temat tego, co ma niebawem nastąpić. Tak pomału zbliżamy się do wyczekiwanego przez sześć lat momentu, chwili święceń. 
 
Tomek
Zawsze lubiłem spędzać czas pod blokiem, nie bardzo chciałem się uczyć. Rodzice nie byli dla mnie autorytetem, często się kłócili. Wybrałem inny styl życia. Zacząłem słuchać ciężkiej muzyki metalowej. Ubierałem się na czarno i utożsamiałem się z symboliką satanistyczną. Tak zaczął się najtrudniejszy okres w moim życiu. Nie uczyłem się, pisałem farbą po murach, byłem agresywny w stosunku do kolegów i nauczycieli, niektórzy z nich bali się mnie...
 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 

 

 
グッチバッグコピー グッチ財布コピー