logo
Poniedziałek, 26 października 2020 r.
imieniny:
Ewarysta, Lucyny, Lutosławy, Demetriusza – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Marian Zawada OCD
Walka duchowa w życiu kapłańskim
Kwartalnik Homo Dei
 


Wsparciem w zmaganiu się o ofiarniczą naturę religii jest Eucharystia, największa i sensu stricto jedyna ofiara w dziejach człowieka, w której każda inna ofiara odnajduje swój sens i uwieńczenie. Eucharystia jest zatem terenem wzmożonej walki duchowej.

Idolatria

Kapłaństwo służebne i kapłaństwo powszechne spotykają się w jednym szczególnym punkcie: sprawowanym kulcie. Kult ten dokonuje się w dwóch przestrzeniach: w liturgii i w sercu. Piękno i czystość kultu są zagrożone najbardziej przez idolatrię. Należy zwrócić uwagę, że syndrom idolatryczny polega nie tylko na milczącej apostazji, ale i na rozwoju panteonu nowych bogów i hołdowaniu im.

Zwłaszcza ekonomia oraz informatyka mają dziś wszelkie dane ku temu, by stać na czele wszelkich bożyszcz. Zarówno jedna, jak i druga pretendują do budowy własnych światów. Pierwsza, z bogiem sukcesu, kościołem przedsiębiorców, ewangelią produkcji i dochodów, misjonarzami menadżerami i piekłem dla bankrutów, swoistą liturgię z namaszczeniem sprawuje w supermarketach i salach banków. Druga, zrodzona z technologii komunikacji, łączy ludzkość w jedną rodzinę w wirtualnym logosie. Elektroniczne królestwo, z nową informatyczną ewangelią głoszoną po całej ziemi, chce zastąpić świat ducha.

Globalny przepływ informacji i obrazów tworzy tkankę nowego mistycznego ciała - wspólnotę wirtualną. Wiara w szybkość mikroczipów i uczestniczenie w wolnej przestrzeni internetu urastają zaś do rangi soteriologii.

Obie (ekonomia i informatyka) stworzyły wspólny klucz rzeczywistości - przepływ, a jego intensywność w odniesieniu do informacji, towarów, ludzi itd. stała się miarą dynamizmu, a nawet jakości życia. Niestety, z tej przyczyny żyjemy jakby na ruchomych piaskach. Religijny, pewny grunt, dawne punkty oparcia, tradycja toną w wartkim strumieniu wydarzeń, interpretacji, tempa życia, w chaosie wielowymiarowej dezorientacji.

Ekonomia, komunikacja oraz kapłaństwo mogą się spotkać w szczególnym miejscu. Wszystkie trzy posiadają swe sieci: handlową, informatyczną oraz Chrystusowe słowa wypowiedziane do ludzi z sieciami w ręku: Odtąd będziecie łowić ludzi (Łk 5,10). Tu powstaje kluczowy problem: jak spotkać się z innymi sieciami, jak tworzyć ewangeliczną mentalność sieci? Oto pytanie dla współczesnego kapłana czy zakonnika. Jak powinien wyglądać soborowy dialog w tym względzie, "dialog sieciowy"? Tym bardziej że sieć, która powinna służyć człowiekowi, może się przekształcić w matnię, stać się częścią demonicznego uwikłania. Dlatego ważne jest owo "zmaganie sieciowe": promowanie komunikacji, domaganie się Bożej obecności oraz walka z zagrożeniami.

W dziedzinie idolatrii należałoby również zwrócić uwagę chociażby na "liturgię" supermarketów, bezkrytyczne uwielbienie dla możliwości naukowo-technicznych czy kreację nowych autorytetów, pochodzących z kręgów show bussinesu czy mediów. (Ostatnio narodził się też kolejny bóg: religia zdrowia). Przeciwdziałanie idolatrii, oczyszczanie przestrzeni kultu pojawia się jako zadanie kapłańskie - w kluczu  pierwszego przykazania, które wymaga, by nie mieć obcych bogów. W tym względzie jednym z głównych zadań i "przyczółków" do obrony ze strony Kościoła jest obrona człowieka przed nim samym, w szczególności gdy kreuje się na rzekomego boga.

 
Zobacz także
Br. Bruno Paterewicz OCist
Trzeba nauczyć się wolności. Nie chodzi o to, by do grzechu zachęcać, uchowaj Boże, ale jeżeli będzie się chodzić ze wzrokiem wbitym w ziemię i wypatrywać dziury w całym, to za chwilę się w nią wpadnie. Grzech to przepaść, a przepaść wciąga, kiedy się w nią patrzy. Patrząc, można sprowokować swoją następną wpadkę...
 
Ewa Owsiany
Może tylko tysiące wysłuchanych spowiedzi pozwalają im więcej wiedzieć o życiu, może namaszczenie chorych wyraźniej im uzmysławia, jak to jest, gdy w człowieku "rozpada się dom doczesnej pielgrzymki", może tysiące odprawionych Mszy świętych zbliża ich bardziej do prawdy o tym, że "choć nas zasmuca nieunikniona konieczność śmierci, znajdujemy pociechę w obietnicy przyszłej nieśmiertelności". Jak księża przeżywają swoją starość? Jak każdy z nas - myślę...
 
Dariusz Piórkowski SJ
Gdybym znalazł się w skórze Piotra w dzisiejszej Ewangelii, to chyba bym kompletnie zbaraniał. W tej samej rozmowie Chrystus nazywa go błogosławionym, chwaląc apostoła za przyjęcie pouczenia od Ojca i wyznanie wiary w Jezusa Mesjasza, a za chwilę ten sam apostoł zostaje ostro zbesztany za to, że posłuchał podszeptu szatana i sprzeciwia się woli Ojca. To ci dopiero orzech do zgryzienia. 
 
 
___________________
 
 reklama