logo
Niedziela, 27 września 2020 r.
imieniny:
Damiana, Mirabeli, Wincentego, Stanisława – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Fr. Justin
Wartość wspólnej modlitwy
materiał własny
 


Wartość wspólnej modlitwy

Najlepiej modlę się samotnie, np. na łonie przyrody. Modlitwa z innymi w kościele mnie rozprasza. Wielu uczęszcza do kościoła tylko z obowiązku lub z przyzwyczajenia.

Człowiek całą swoja istotą kieruje się ku wspólnocie. Czy można sobie wyobrazić właściwe życie rodzinne bez wspólnych posiłków, rozmów, wycieczek itd.? Wszystko to odnosi się również do Kościoła - potrzebuje on wspólnych czynów, przede wszystkim wspólnego oddawania czci Bogu. Akt religijny na łonie przyrody, która jest odblaskiem Stwórcy, jest bez wątpienia dobry i piękny. Nie może on jednak zastąpić wspólnej modlitwy: "Chrystus przyrzekł, że jeśli wierzący się zgromadzą, są szczególnie blisko Niego" (por. Mt 18, 20). Stąd też chrześcijaństwo zawsze się odżegnywało od tego, by je pojmować jako sprawę zupełnie prywatną.

Właśnie w sferze religijnej istnieje niebezpieczeństwo, że człowiek będzie krążył już tylko wokół siebie i szukał jedynie własnego zbawienia. Wielu odstrasza ten "egoizm w szukaniu zbawienia". Natomiast przez udział we wspólnych obrzędach liturgicznych, we wspólnej modlitwie, wierny dostrzega już nie tylko własne radości i troski, ale i problemy Kościoła, i pilne potrzeby czasów. W modlitwie wspólnotowej widać nadto wzajemną łączność wiernych i jedność Kościoła: robotnik i dyrektor naczelny, rolnik i mieszkaniec miasta, biedny i bogaty, czarny i biały klęczą w tej samej ławce mając tutaj takie same problemy i prawa. Tak oto obrzędy liturgiczne, zwłaszcza Msza święta, stają się znakiem nowej społeczności, w której się żyje jak brat pośród braci nie myśląc o żadnym prestiżu, klasach i rasach. Nie chodzi tylko o to, aby każdy czynił dobro dla siebie, lecz aby wszyscy ludzie rozwijali się razem tworząc wspólnotę. Z kolei doświadczenie uczy, że większość ludzi pozbawionych wspólnoty religijnej łatwo traci kontakt z Bogiem. Pomyślcie tylko o młodzieży, która, znalazłszy się po ukończeniu szkół w niereligijnym środowisku pracy, odchodzi od wiary. W pojedynkę trudno naprawdę wierzyć.

Fr. Justin - "Rosary Hour"
http://www.rosaryhour.net/

 
Zobacz także
Fr. Justin
Czy obecność Chrystusa w Eucharystii zmienia obraz chleba i wina, tzn. ich kształt, zapach, smak, skład chemiczny? Raczej nie, prawda?
 
Krzysztof Osuch SJ
„W życiu nie ma takiej chwili, abyśmy nie mieli wszystkiego, co potrzebne, aby czuć się szczęśliwymi. [...]. Jeśli jesteś nieszczęśliwy, to dlatego, że cały czas myślisz raczej o tym, czego nie masz, zamiast koncentrować się na tym, co masz w danej chwili” (A. de Mello). Wybór należy do nas: na czym zechcemy się koncentrować!
 
 
Agnieszka Strzępka
W samej Eucharystii pierwszą sprawą jest uważne słuchanie. Cały wysiłek wewnętrzny powinien iść w kierunku słuchania tego, co Bóg mówi do nas w swoim Kościele. W tej pierwszej części Mszy świętej - Liturgii Słowa - musi się dokonać nasza komunia z Chrystusem w Słowie. To znaczy, że tak jak Chrystus całym swoim życiem próbował wypełnić wolę Ojca i wypełnił ją aż po krzyż, tak każdy, kto słucha Słowa Bożego nie może go słuchać bezowocnie.
 
 
___________________
 
 reklama