Chanel Santini Katolik.pl - Wartość wspólnej modlitwy
logo
Niedziela, 29 marca 2020 r.
imieniny:
Marka, Wiktoryny, Zenona, Bertolda, Eustachego, Józefa – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Fr. Justin
Wartość wspólnej modlitwy
materiał własny
 


Wartość wspólnej modlitwy

Najlepiej modlę się samotnie, np. na łonie przyrody. Modlitwa z innymi w kościele mnie rozprasza. Wielu uczęszcza do kościoła tylko z obowiązku lub z przyzwyczajenia.

Człowiek całą swoja istotą kieruje się ku wspólnocie. Czy można sobie wyobrazić właściwe życie rodzinne bez wspólnych posiłków, rozmów, wycieczek itd.? Wszystko to odnosi się również do Kościoła - potrzebuje on wspólnych czynów, przede wszystkim wspólnego oddawania czci Bogu. Akt religijny na łonie przyrody, która jest odblaskiem Stwórcy, jest bez wątpienia dobry i piękny. Nie może on jednak zastąpić wspólnej modlitwy: "Chrystus przyrzekł, że jeśli wierzący się zgromadzą, są szczególnie blisko Niego" (por. Mt 18, 20). Stąd też chrześcijaństwo zawsze się odżegnywało od tego, by je pojmować jako sprawę zupełnie prywatną.

Właśnie w sferze religijnej istnieje niebezpieczeństwo, że człowiek będzie krążył już tylko wokół siebie i szukał jedynie własnego zbawienia. Wielu odstrasza ten "egoizm w szukaniu zbawienia". Natomiast przez udział we wspólnych obrzędach liturgicznych, we wspólnej modlitwie, wierny dostrzega już nie tylko własne radości i troski, ale i problemy Kościoła, i pilne potrzeby czasów. W modlitwie wspólnotowej widać nadto wzajemną łączność wiernych i jedność Kościoła: robotnik i dyrektor naczelny, rolnik i mieszkaniec miasta, biedny i bogaty, czarny i biały klęczą w tej samej ławce mając tutaj takie same problemy i prawa. Tak oto obrzędy liturgiczne, zwłaszcza Msza święta, stają się znakiem nowej społeczności, w której się żyje jak brat pośród braci nie myśląc o żadnym prestiżu, klasach i rasach. Nie chodzi tylko o to, aby każdy czynił dobro dla siebie, lecz aby wszyscy ludzie rozwijali się razem tworząc wspólnotę. Z kolei doświadczenie uczy, że większość ludzi pozbawionych wspólnoty religijnej łatwo traci kontakt z Bogiem. Pomyślcie tylko o młodzieży, która, znalazłszy się po ukończeniu szkół w niereligijnym środowisku pracy, odchodzi od wiary. W pojedynkę trudno naprawdę wierzyć.

Fr. Justin - "Rosary Hour"
http://www.rosaryhour.net/

 
Zobacz także
Fr. Justin
Spotykamy nierzadko w naszych parafiach ochrzczonych, którzy - jak można sądzić - są ludźmi niewierzącymi. Czy można udzielać sakramentu (np. przy zawieraniu małżeństwa) ludziom niewierzącym?
 
bp Grzegorz Ryś
Możecie mieć lepszą nowinę od tej? Że Pan Bóg nas zebrał nie dlatego, że jesteśmy najwięksi i że tu właśnie siedzi kwiat chrześcijaństwa – począwszy od prezbiterium. Nie. Pan Bóg nas zebrał, bo jesteśmy najmniejsi. Bo jesteśmy ciężkimi grzesznikami. Ja, i po kolei, każdy z nas.
 
O. Tomasz Kwiecień OP
Dominik, jak wszyscy święci, był człowiekiem modlitwy. Była to modlitwa tak niezwykła, że bracia podpatrywali, jak on to robi. (...) A Dominik robił różne dziwne rzeczy: wstawał, siadał, klękał, kłaniał się, klaskał w dłonie, mówił i wołał, chodził po kościele - ciągle się ruszał. Bracia byli tak zafascynowani sposobem jego modlitwy, że opowiadali sobie o tym, a Teodoryk z Apoldy w żywocie Dominika ostatni rozdział poświęcił szczególnemu sposobowi modlitwy świętego; nosi on tytuł: "O dziewięciu sposobach modlitwy św. Dominika".
 
___________________
 
 reklama