logo
Środa, 27 października 2021 r.
imieniny:
Iwony, Noemi, Szymona, Sabiny, Emiliany – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Jan Halbersztat
Wędrówka
Wieczernik
 


Życie każdego człowieka jest wędrówką. Ale życie chrześcijanina powinno być nie tylko wędrówką – powinno być także pielgrzymką ...jak długo pozostajemy w ciele, jesteśmy pielgrzymami z dala od Pana
(2 Kor 5,6)

Jesteśmy podobni do pielgrzymów,
których nie męczy wędrówka przez pustynie,
ponieważ ich serca zamieszkały już w Świętym Mieście
(Antoine de Saint-Exupery).

Stawania się człowiekiem

Porównanie ludzkiego życia do wędrówki jest tak oczywiste, że weszło już na stałe nie tylko do literatury, ale także do codziennego języka. Mówimy o „drodze życia”, „doczesnym pielgrzymowaniu”, kłopoty nazywamy „trudnym etapem”, o człowieku stojącym przed trudnym wyborem mówimy, że jego życie znalazło się „na rozdrożu” i zastanawiamy się „dokąd zmierza”...

Podróż – i sama droga – to chyba najbardziej nośne symbole w historii ludzkiej kultury. Przejrzyjmy wielką literaturę, poezję, sztuki piękne – od starożytności do dziś – a zobaczymy, że w niemal każdym dziele powraca motyw wędrówki, poszukiwania, zmiany miejsca, dążenia do celu. Bohaterowie wyruszają w drogę, aby szukać swojego przeznaczenia, odkrywać nowe światy czy krainy, szukać skarbów, ratować przyjaciół (...czy ocalać świat), szukać szczęścia... Najczęściej taka wędrówka jest dla nich okazją do poszukiwania swojego miejsca w życiu, czasem dojrzewania, podejmowania trudnych decyzji, czasem – po prostu – stawania się człowiekiem.

Każda taka archetypiczna wędrówka składa się z trzech podstawowych etapów. Pierwszy – to wyjście. Żeby wyruszyć w drogę trzeba opuścić dom - miejsce znane i bezpieczne, miejsce w którym rozgrywało się całe dotychczasowe życie. Wyruszenie w drogę wymaga zwykle wyrzeczeń – pozostawienia za sobą wygód i znajomych stron, czasami także pozostawienie bliskich i przyjaciół. Wyruszenie w drogę oznacza także zgodę na ryzyko, na niewiadomą, oznacza akceptację faktu, że moja wędrówka może zaprowadzić mnie zupełnie gdzie indziej niż się spodziewałem.

Stać się sobą

Niebezpiecznie jest wychodzić za własny próg, mój Frodo! Trafisz na gościniec i jeżeli nie powstrzymasz własnych nóg, ani się spostrzeżesz, kiedy cię poniosą. Czy zdajesz sobie sprawę, że to jest ta sama ścieżka, która biegnie przez Mroczną Puszczę, i że jeśli jej pozwolisz, może cię zaprowadzić aż pod Samotną Górę, albo nawet dalej? (z „Władcy pierścieni”)

Drugi etap – to sama wędrówka, trudy, przygody, przeciwności. To właśnie czas dojrzewania, dorastania, przemiany, to etap na którym bohater pozostawia za sobą swoje dawne „ja” i staje się kimś nowym, kimś świadomym i dojrzałym. Staje się sobą. Droga - ta fizyczna, prowadząca przez góry czy pustynie, przez takie czy inne przeciwności i niebezpieczeństwa - staje się w gruncie rzeczy symbolem, znakiem innej drogi: szlaku wewnętrznej przemiany, drogi do odkrycia siebie samego. Nie przypadkiem w większości tradycyjnych kultur ryt inicjacji łączył się z wędrowaniem.

I wreszcie etap trzeci – osiągnięcie celu, który często okazuje się być czymś zupełnie innym niż to, czego bohater spodziewał się wyruszając w drogę. Dzieje się tak przede wszystkim właśnie dlatego, że do celu dociera już w zasadzie inna osoba niż ta, która rozpoczęła podróż...

Motyw wędrówki i drogi jest motywem uniwersalnym, występującym we wszystkich kulturach – obecnym także, rzecz prosta w Biblii: począwszy od wędrówki Abrahama, poprzez wyjście Izraelitów z Egiptu i ich wędrówkę do Ziemi Obiecanej, kolejne wygnania i powroty Narodu Wybranego, aż po życie Jezusa, przedstawiane przez Ewangelistów jako Jego droga do Jerozolimy, miejsca śmierci i zmartwychwstania (które przecież także są Paschą, czyli przejściem)...

 
1 2 3  następna
Zobacz także
ks. prof. Edward Staniek
Nikomu nie uda się wejść na szlaki błogosławieństw pod presją. Tutaj nic nie robi się dlatego, że "muszę", a wszystko dlatego, że "chcę". Każdy święty wybrał jedną z dróg i zdobył szczyt. To znak, że takimi szlakami wędrują ci, którzy w centrum swego życia ustawili osobiste spotkanie z Chrystusem i Jego wybrali jako swego Mistrza i Przewodnika...
 
ks. Dariusz Salamon SCJ
Nauczyciel z Nazaretu gromadził wokół siebie uczniów, a oni poddawali się Jego osobistej charyzmie. Wyrażali przy tym gotowość ponoszenia dla Niego wszelkich ofiar: „Pójdę za Tobą dokądkolwiek się udasz!” (Łk 9,57). „Życie moje oddam za Ciebie!” (J 13,37). „Chodźmy także i my, aby razem z Nim umrzeć” (J 11,16). Jezus nie mówił, że pójście za Nim będzie łatwe. Przeciwnie... 
 
Robert Krawiec OFMCap
Ojciec Pio doskonale rozumiał problemy duszpasterskie. Pamiętał, że Jezus powołał go nie tylko dla osobistego uświęcenia, ale także chciał, aby pomagał Mu w zbawianiu dusz. Pisał, że Jezus w Ewangelii posyłał do innych swoich uczniów, bo wiara nie ogranicza się do doświadczenia prywatnego i wewnętrznego, ale ma być świadectwem publicznym i wspólnotowym...
 
___________________
 
 reklama