logo
Sobota, 15 sierpnia 2020 r.
imieniny:

Marii, Napoleona, Stelii – wyślij kartkę

Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Agata Gołda
Wiara, odwaga, strzał
Droga
 
fot. Junior Moran | Unsplash (cc)


Wolność wyznania i sumienia? Są ludzie, którzy - podobnie jak męczennicy z pierwszych wieków chrześcijaństwa - oddają życie za wiarę. Dzisiaj. Może nawet teraz, gdy czytasz ten artykuł.
 
Konstytucja RP gwarantuje wiele praw. Wśród nich wolność sumienia i religii (art. 53). Niedzielna i świąteczna Msza Święta, dostęp do sakramentów, liczne kościoły czy grupy parafialne, w których można poznawać Chrystusa, są dla nas czymś powszednim, wręcz oczywistym. Jednak są kraje, w których nie tylko trudno o kościół i kapłana, ale w czasie Mszy Święta można stracić życie. Powód: bycie chrześcijaninem.
 
Na ostrzu noża
 
Taka sytuacja ma miejsce np. w Nigerii. Czytam bardzo dużo, ale niewiele książek poruszyło mnie tak jak „Kalifat albo śmierć” autorstwa Marhjon van Dalen. Poznałam historię, która przeraża okrucieństwami, zadawanymi człowiekowi przez człowieka (przywodzi na myśl motto „Ludzie ludziom zgotowali ten los” z „Medalionów” Zofii Nałkowskiej). Paradoksalnie opowieść ta dodaje przy tym odwagi, by radośnie i z pełnym zaufaniem kroczyć za Panem Bogiem. Holenderska autorka spędziła kilka tygodni na rozmowach z nigeryjskimi ofiarami Boko Haram i ich oprawcami. Boko Haram to islamistyczna organizacja terrorystyczna, która zwalcza m.in. nauczycieli, policję i chrześcijan.
 
Nadzieja w beznadziei
 
By zebrać materiał do reportażu, Marhjon van Dalen udała się do miasta Jos, które leży na umownej granicy między opanowaną przez muzułmanów północą kraju a chrześcijańskim południem. Jego mieszkańcy przekonali się wielokrotnie o bezwzględności terrorystów. „Kto sam nie stracił bliskich, zna ludzi opłakujących swoich krewnych” – pisze autorka. Ludzie są zdani sami na siebie. Nie mogą liczyć na pomoc wojska ani policji, które teoretycznie mają ich chronić. Chrześcijanie pokładają jednak ufność w Bogu. Modlą się i chodzą do kościoła. Pomimo czyhającego na każdym kroku zagrożenia.
 
Śmierć to tylko zysk
 
Wśród nich jest Habila Adamu, nigeryjski chrześcijanin, jeden z bohaterów reportażu. Pewnej nocy otworzył drzwi oprawcom z Boko Haram, którzy zapukali, krzycząc, że są wojskiem. Zaraz potem został poddany przesłuchaniu. Na pytanie, czy jest chrześcijaninem, odpowiedział, że tak. Wiedział, że za takie wyznanie grozi śmierć. Co nastąpiło potem? Chciał opowiedzieć terrorystom o Bogu! Gdy padło kolejne pytanie, czy jest gotów umrzeć jako chrześcijanin, odpowiedział: „Tak. Jeżeli będzie trzeba, to jestem gotów umrzeć”. Na dodatek działo się to na oczach jego ciężarnej żony i kilkuletniego synka. Gdyby to był film, scenie zapewne towarzyszyłaby muzyka potęgująca napięcie. To jednak było życie. Padł strzał z broni wycelowanej w Habilę. Prosto w głowę. Następnie terroryści opuścili dom, przekonani, że go zabili. Bóg jednak sprawił cud. Habila… poruszył się i powiedział: „Dla mnie bowiem życiem jest Chrystus, a śmierć to tylko zysk…”. Przeżył. Nie stracił wiary w Boga.
 
Do końca
 
Jestem poruszona historią m.in. Awayiego, pastora, który, posłuszny głosowi Boga, powrócił do swojej wspólnoty na tereny najostrzejszych walk. Historią Ishaku, który oddał życie za wiarę, bo nie chciał się jej wyprzeć. Czy Umara, byłego członka Boko Haram. Nie potrafię przestać pytać samej siebie: czy jak Habila Adamu byłabym gotowa oddać życie za wiarę lub zachować ją mimo tak dramatycznych okoliczności? Czy w krytycznym momencie nie wyrzekłabym się Boga?
 
A ty jak odpowiesz na to pytanie?
 
Agata Gołda
Droga 15-16/2017
_____________________________________________________________
Korzystałam z książki Marhjon van Dalen pt. „Kalifat albo śmierć”, Wyd. Święty Wojciech 2017. 
 
Zobacz także
Michał Golubiewski OP
 
Koniec roku liturgicznego. Kościół czci Jezusa jako „Króla wszechświata”, przyjmując perspektywę Apokalipsy. Obejmuje wszystko jednym spojrzeniem, widząc jasno, że początek i koniec wszystkich rzeczy należy do Chrystusa, „Władcy królów ziemi” (Ap 1, 5), którego „panowanie jest wiecznym panowaniem” (Dn 7, 14). 
 
Jacek Olczyk SJ
Korzystanie z naszej woli w dużej mierze dotyczy sfery podejmowania decyzji. Ale nie tylko. Nasza wola to także nasze pragnienia i marzenia. Mam wrażenie, że gdy mówimy o woli Pana Boga, wielu ludzi pojmuje ją przede wszystkim jako Jego decyzje, a rzadziej jako Jego pragnienia czy marzenia.
 
 
O. Wiesław Krupiński
Cała ludzka bieda polega na tym, że współczesny człowiek nie stawia sobie najważniejszego pytania o sens tego wszystkiego co czyni i o celowość własnego życia. Sprawy ziemskie tak bardzo pochłaniają jego czas i energię, że nie ma on już sił, aby zastanawiać się nad tym problemem. Zostawia to filozofom i tym, którzy jego zdaniem, nie muszą tak gonić i tak zabiegać o byt materialny. Ale postawa taka jest błędna i nie przyniesie żadnej korzyści nawet wtedy, gdy człowiek zdobędzie cały świat. (...) każdy myślący człowiek zdaje sobie sprawę z tego, że można stracić rodzinę, pieniądze, sukcesy, a nawet gdy to wszystko się posiada, przychodzi taki moment kiedy trzeba będzie z tej ziemi odejść (umrzeć), zostawiając wszystkich i wszystko.
 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 

 

 
グッチバッグコピー グッチ財布コピー