logo
Piątek, 19 października 2018 r.
imieniny:
Michaliny, Michała, Piotra, Jana, Pawła, Izaaka – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
ks. Zbigniew Kapłański
Wiara i przepisy
Droga
 


Często pytacie nas, jak przeżywać niedzielę w Turcji czy na wycieczce zorganizowanej przez biuro turystyczne, jak to jest z mięsem podawanym podczas piątkowych posiłków w czasie wakacji - zjeść czy nie? Ale również księża czasem alarmują, aby napisać, że wakacje nie zwalniają z powinności wobec Pana Boga, bo wielu ludzi przestaje widzieć problem w zaniedbaniu obowiązków religijnych podczas wakacji. 
O co tu chodzi? Czy jak ktoś opuści Mszę Świętą niedzielną, to od razu piekło się przed nim otwiera?
 
Co jest istotą wiary? Miłość. Wierzę w to, że Pan Bóg mnie kocha i to tak bardzo, że Jego Syn wziął na siebie moje grzechy, umarł na krzyżu dla mojego zbawienia. Jeśli nie wierzę w Miłość Boga, to nie wierzę w Boga, a tym bardziej nie wierzę Bogu. Jak się do tej Miłości mają przepisy o obowiązku uczestniczenia we Mszy Świętej w niedziele i niektóre uroczystości? Do obowiązku odmówienia sobie pasztetu czy kotleta w piątek? Do obowiązku powstrzymania się od niekoniecznych prac w dni święte? Czy to nie małostkowość porównywać Miłość Boga do udziału w Eucharystii?
 
Mały i duży
 
Niewątpliwie, Pan Bóg wyraża Swą miłość na swój sposób, człowiek na swój. Jezus Chrystus nauczając kładł wielki nacisk na nasz stosunek do innych ludzi, nawet powiedział: "Wszystko, czego nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, tegoście i Mnie nie uczynili" (Mt 25, 45). Mówił też: "Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do Królestwa Niebieskiego" (Mt 18,3). Ale też ten sam Jezus powiedział: "Jeżeli nie będziecie jedli Ciała Syna Człowieczego, ani pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie" (J 6, 53) i jeszcze "Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim" (J 6, 56). Jak przyjmować Ciało Chrystusa bez Mszy Świętej?
 
To nie ma być wtedy, kiedy "odczuwam potrzebę". Raczej można by wyrazić niepokój, gdy człowiek takiej "potrzeby" nie odczuwa - to znak dość dramatycznego stanu. Nie umiem lepiej wyrazić czci wobec Boga niż przez uczestnictwo w ustanowionej przez Jego Syna Mszy Świętej. To - jak uczyliśmy się przed Pierwszą Komunią Świętą - bezkrwawa Ofiara Chrystusa, uczta miłości, podczas której On uczy i przez Słowo, i przez przykład.
 
A czy to, że wybiorę jajko czy ser zamiast kiełbasy w piątek ma jakieś odniesienie do śmierci Chrystusa na krzyżu? Czy takie porównanie nie jest w ogóle niestosowne? Niegodne? Tu trzeba przypomnieć sobie nieco kontekst historyczny. Ludzie pragnęli znaleźć jakiś wspólny sposób wyrażania pamięci i śmierci Pana Jezusa w piątek. Wybrano taki sposób, który wówczas jasno wskazywał równość ludzi wobec prawdy o powszechnym dostępie do zbawienia. Bogaci jedli mięso niemal codziennie, ubodzy raz czy dwa razy w roku - na wielkie święta. Piątek ich "wyrównywał", przynajmniej symbolicznie. Teraz to może i ryby czy ser bywają droższe niż mięso, ale znaku nie zmieniono. A naszym sposobem pamiętania o Miłości wypowiedzianej na Krzyżu jest pamięć o tym dniu. Sposób nieproporcjonalny, ale znak pamięci jest. Wiemy z codzienności, że znaki pamięci są ważne, nawet te najdrobniejsze. Jeśli uratowalibyśmy komuś życie, to na pewno pamięć tej osoby, zupełnie nieporównywalna z jej życiem, choćby przesłanie miłej kartki w rocznicę wydarzenia, będzie dla nas radością.
 
Ludzki sposób dostępu do Miłości Chrystusa - to udział we Mszy Świętej, ludzki sposób pamięci o krzyżu - to piątkowa wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych, ludzki sposób uczczenia dni świętych - to powstrzymanie się od niekoniecznych prac.
 
Wierność nie może być mała ani duża
 
Szukając w Ewangelii następnych wskazań czytamy: "Kto w bardzo małej sprawie jest wierny, ten i wielkiej będzie wierny, a kto w bardzo małej sprawie jest nieuczciwy, ten i w wielkiej nieuczciwy będzie" (Łk 16,10).
 
Wynika stąd proste stwierdzenie: jeśli ktoś popełni małe kłamstwo to już jest kłamcą, nie trzeba czekać, aż skłamie pod przysięgą, to drugie tylko "bardziej rzuca się w oczy". Podobnie z wiernością: jeśli ktoś łamie obietnice czy zobowiązania w rzeczach pozornie drobnych, to już jest niewierny. Zauważmy, jak nas niepokoi kłamstwo w ustach dziecka: natychmiast reagujemy, bo "może się nauczyć", "przyzwyczaić" i na całe życie stanie się kłamcą i to z winy tych, którzy nie chcieli, albo "im się nie chciało" reagować.
 
A wierność Panu Bogu, choćby w drobnej sprawie, nigdy nie jest drobiazgiem. Msza Święta - to Życie Boże pozostawione przez Chrystusa. Tak On zechciał.
 
Dwa sposoby faryzeizmu
 
Byli faryzeusze bardzo wartościowi, nawet Pismo Święte takich wymienia: choćby Nikodem (J 3) czy Gamaliel (Dz 5). Jednak w mowie potocznej faryzeizm pozostał jako obłuda. Najczęściej faryzeizmem nazywa się udawanie pobożności przy jednoczesnej niechęci do ludzi. Tak samo połowiczne jest ograniczenie się do życzliwości wobec ludzi, a odrzucenie wskazanej przez Pana Jezusa uczty eucharystycznej.
 
Wierność to wierność, a jak Msza Święta jest dla nas trudna, to trzeba poczytać, aby ją lepiej zrozumieć, pójść na adorację, aby zacząć się modlić razem z Jezusem.
 
Wakacyjne sposoby wierności
 
Znam osoby, które są na tyle radykalne, że jeżeli podczas planowanego wyjazdu nie miałyby możliwości udziału we Mszy Świętej, to po prostu nie wyjadą. Mają do tego prawo, nawet, jak ktoś to nazwie przesadą. Ale Kościół aż tyle nie wymaga. Wymaga natomiast, aby się starać.
 
Planując wycieczkę powinienem poszukać na mapie, w Internecie, gdzie są tam kościoły katolickie. Może nawet zadzwonić, aby dowiedzieć się o godzinach Mszy Świętych. Umawiając się z biurem turystycznym mam obowiązek zapytać o możliwość udziału we Mszy Świętej niedzielnej - takie firmy zatrudniają przygotowanych przewodników, którzy znają teren, niekiedy żadnym problemem nie jest wpisanie możliwości pójścia na Mszę Świętą, pracownicy biur czasem mówią po prostu: "nikt nie prosił o to". Warto też pamiętać, że w krajach, gdzie dominującym wyznaniem jest prawosławie i dostęp do świątyni katolickiej jest niemożliwy, możemy skorzystać z "communicatio in sacris" (jedność w sprawach świętych) i spełnić niedzielny obowiązek w cerkwi. Niestety, nabożeństwa w świątyniach protestanckich nie mają tego przywileju.
 
Znam też pewnego kierowcę, który czasem musi spędzać niedzielę daleko od jakiegokolwiek kościoła - nagrał sobie Mszę Świętą na kasetę i jak nie może znaleźć liturgii na żadnej radiowej fali, to sobie odtwarza.
Są grupy, które - jak mówią półżartem - "zabierają Mszę Świętą ze sobą", to znaczy jadą z zaprzyjaźnionym księdzem.
 
A piątek? Na pewno powinniśmy się upomnieć o bezmięsne potrawy. Każdy organizator obozu, każdy ośrodek wczasowy czy turystyczny w Polsce ma obowiązek zadbać o takie jedzenie. Dyspensa od wstrzemięźliwości od pokarmów mięsnych nas obejmuje, jak nie mamy wyboru, jak upomnieliśmy się, a ktoś tego nie dopilnował, ale czy nie byłoby możliwe wtedy po prostu czegoś nie wziąć na talerz? Mało kto z nas omdleje, gdy zje chleb z samym masłem.
 
Życzliwość wobec osób, z którymi spędzamy wakacje - to chrześcijański obowiązek, a pamięć o prośbie Jezusa w niedzielę i o Jego Krzyżu w piątek - to nasze znaki pamięci, czyli miłości wyrażonej w ludzki sposób. Ludzki, a jednak miły Panu Bogu.
 
Ks. Zbigniew Kapłański
 
Zobacz także
ks. Mieczysław Piotrowski TChr.
stanawiając Eucharystię Pan Jezus umożliwił wszystkim ludziom udział w całym dramacie zbawienia, a więc w swojej męce, śmierci i zmartwychwstaniu. Te wydarzenia paschalne zostają sakramentalnie uobecnione w czasie każdej Mszy św., abyśmy mogli uczestniczyć w ostatecznym zwycięstwie Chrystusa nad szatanem, grzechem i śmiercią.
 
Józef Augustyn SJ
Czystość wyraża się dzisiaj najpierw w przyjęciu siebie jako mężczyzny czy jako kobiety oraz uznaniu własnej seksualności jako Bożego daru, jako bogactwa. Dotyczy to zarówno małżonków, jak i żyjących w celibacie. Brak akceptacji własnej kobiecości lub męskości jest pewną formą buntu człowieka przeciwko Bogu jako swojemu Stwórcy. Czystość domaga się rezygnacji z fałszowania własnej męskości lub kobiecości. 
 
Fr. Justin
Wszystkie sakramenty mają jedno wspólne zadanie: jednoczyć człowieka z Bogiem, służyć zbawieniu człowieka. Czyż nie wystarczą dwa sakramenty, np. chrzest i Eucharystia?
 
 

ISMCH

___________________
 
 reklama