logo
Niedziela, 26 maja 2019 r.
imieniny:
Eweliny, Jana, Pawła, Filipa – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Winfried Henze
Wiara jest piękna
Wydawnictwo Salwator
 


Poważna, ale pogodna wymiana listów

Nazwaliśmy ją Krystyna, ale mogłaby się też nazywać Julia, Anna czy Jennifer. Oczywiście, mogliśmy pisać też o Krystianie, Danielu czy Łukaszu, gdyż nasze listy skierowane są zarówno do dziewcząt, jak i do chłopców. Adresowane są do wszystkich młodych ludzi, którzy głębiej zastanawiają się nad sobą, nad światem i nad Bogiem.
 
Na rozliczne pytania Krystyny odpowiada wujek Franciszek, który jest jej ojcem chrzestnym i świadkiem bierzmowania. Równie dobrze mogliby to być ojciec, babcia, nauczycielka czy ksiądz – każdy dorosły człowiek, który zna się na wierze i który poważnie traktuje poszukiwania i krytyczne pytania młodych ludzi.
 
Możemy sobie wyobrażać, że Krystyna już jako dziecko chętnie jeździła do swojego wujka. On miał dla niej czas. Jej wizyty zawsze kończyły się zbyt szybko. Dlatego kontynuowali wymianę myśli, wysyłali sobie listy i kartki pocztowe. Mieli sobie do powiedzenia całą masę dobrych wiadomości.
 
Pewnego dnia wymiana listów stała się jednak bardzo poważna. Krystyną wstrząsnęła nagła śmierć ojca. Pyta o sens życia. Poszukuje oparcia, pocieszenia i porady.

Ojciec chrzestny ją rozumie. Jest przekonany, że na dłuższą metę oparcie może dać jej tylko wiara w całym swoim bogactwie i pięknie. Pragnie je Krystynie ukazać. Chętnie odpowiada na jej pytania. Zaczyna od samego początku – nie przeskakuje z jednego pytania na inne, ale stara się systematycznie przedstawić treść wiary katolickiej.
 
W ten sposób rozwija się dialog pomiędzy kimś starszym i kimś młodszym, powstaje księga wiary, rodzinny katechizm. Rozmowę tę, do której zaproszone są osoby w każdym wieku, uzupełniają krótkie formuły i zwięzłe teksty.
 
Pytanie o wiarę jest sprawą poważną, ale w rozważaniach naszego ojca chrzestnego widać pogodne usposobienie człowieka, który jest wdzięczny.
 
Pragniemy aby te teksty pomogły choc trochę jeszcze raz przyjrzeć się naszej wierze. Polecamy je zwłaszcza osobom poszukującym lub wątpiącym. Niech będą one swoistymi rekolekcjami ukazującymi piękno wiary. Stąd nasz trochę prowokujący podtytuł: "Rekolekcje dla niewierzących".
 
Zainteresowanych nabyciem książki, z której fragmenty wykorzystaliśmy do naszych rekolekcji, zapraszamy do sklepiku Wydawnictwa Salwator. 
 
 
Zobacz także
rozmawa z o. Andrzejem Kamińskim
Na pewno istnieją trzy poziomy, na których może się rozwijać powołanie. Pierwszy – przemienia do świętości. Drugi wiąże się z wyborem stanu, a na trzecim poziomie rozwijamy nasze talenty. Nie powinniśmy patrzeć na powołanie jak na predestynację: mogę robić tylko to, a inne rzeczy nie. Powołanie to spotkanie z Bogiem...
 
Jacek Salij OP
Przyszli do mnie rodzice ogromnie zaniepokojeni tym, że ich dziecko, które nie chce chodzić do kościoła, wciąż powtarza pytanie, wobec którego oni są bezradni: Dlaczego mam wierzyć? Sami są głęboko wierzącymi katolikami. Modlitwa, myślenie wiarą oraz kierowanie się w życiu słowem Bożym realnie kształtują ich życie, a Pan Jezus jest dla nich kimś naprawdę bliskim i bardzo kochanym – ale co powiedzieć dziecku, kiedy mówi, że ono tego zupełnie nie czuje ani nie rozumie? 
 
dr Piotr Kwiatek OFMCap
Porażka nie oznacza przegranej ani tym bardziej katastrofy, a raczej tymczasową trudność na drodze do realizacji wyznaczonych celów. Thomas Edison przy kolejnych nieudanych próbach pracy nad żarówką miał podobno powiedzieć: „Nie poniosłem porażki. Po prostu odkryłem 10 000 błędnych rozwiązań”. Te słowa można odnieść do codziennych przegranych. Nie są one wyłącznie dowodem słabości czy niemocy. Mogą stać się źródłem nowych możliwości, nakłonić do pójścia inną drogą – może nawet lepszą od poprzedniej – do wyznaczonego wcześniej celu. 
 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 


 
Cost-Club.com: Best Cosplay Costumes for Sale