logo
Środa, 29 czerwca 2022 r.
imieniny:
Pawła, Piotra, Salomei – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

Katoflix

Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Michał Gryczyński, Piotr Krysa
Więc się poprawię, Ty łaski dodaj...
Przewodnik Katolicki
 


Nabożeństwa pasyjne

Popielec rozpoczyna w roku kościelnym czas wielkopostnego przygotowania do Świąt Wielkanocnych. Kiedyś na Wschodzie Wielki Post zaczynał się już siedemdziesiąt dni przed Wielkanocą. Natomiast na Zachodzie trzy niedziele poprzedzające Wielki Post tworzyły okres przedpościa i nosiły nazwy: starozapustnej, mięsopustnej i zapustnej. Dopiero papież Grzegorz Wielki w VI wieku ustalił ostatecznie czas Wielkiego Postu dla całego Kościoła na czterdzieści dni, nie licząc niedziel. Od wielu lat w każdy piątek Wielkiego Postu w świątyniach odprawiana jest Droga krzyżowa, a w każdą niedzielę wierni gromadzą się na popołudniowym nabożeństwie Gorzkich żali.

Już we wczesnym chrześcijaństwie na terenie Jerozolimy wmurowywano kamienie upamiętniające kolejne stacje męczeństwa Pana Jezusa. Potem wzniesiono przy nich osobne kaplice. Od XVI wieku w wielu krajach zaczęły powstawać kalwarie wzorowane na tych świętych miejscach. Zwyczaj rozpamiętywania kolejnych stacji Drogi krzyżowej zaprowadzili franciszkanie, którzy od 1219 roku byli stróżami Grobu Pańskiego w Ziemi Świętej. W XV wieku było tylko sześć stacji, w następnym stuleciu ich liczba wzrosła do jedenastu, natomiast od XVIII wieku – do czternastu.

Rodowód nabożeństwa Gorzkich żali sięga doby średniowiecza; już wtedy były znane nabożeństwa wielkopostne, złożone z pieśni i rozmyślań o Męce Pańskiej. To właśnie z nich zrodziły się później nasze polskie Gorzkie żale. W 1707 roku wydano w języku polskim "Snopek mirry", ułożony przez księdza Wawrzyńca Benika ze zgromadzenia misjonarzy, wystawiony w warszawskim kościele Św. Krzyża. Później ustaliła się i rozpowszechniła obecna forma tego nabożeństwa, które składa się z trzech części. W każdą niedzielę śpiewamy tylko jedną część oraz słuchamy kazania pasyjnego.
Obchodząc kolejne stacje Drogi krzyżowej i wyśpiewując Gorzkie żale, rozważamy Mękę i Śmierć Pana Jezusa, a także cierpienia Matki Bożej. Ale pomimo klimatu pasyjnego tych nabożeństw wiemy, że na Krzyżu dokonało się nasze zbawienie. I dlatego wędrówka na szczyt Golgoty nie jest – w perspektywie Zmartwychwstania – drogą śmierci, lecz drogą życia.

Aby dobrze przeżyć Wielki Post

Post, jałmużna i modlitwa – to środki, z których powinniśmy w czasie wielkopostnym szczególnie często korzystać, jeśli chcemy przeżyć razem z Chrystusem wielkie zwycięstwo nad śmiercią, piekłem i szatanem.

Dzieci już na początku Wielkiego Postu robią sobie, zazwyczaj, rozmaite postanowienia: rezygnują ze słodyczy, z oglądania ulubionego programu telewizyjnego czy gier komputerowych. A my, ludzie dorośli? Czy bylibyśmy skłonni zdobyć się na takie postanowienie wielkopostne? Wiadomo, że nie jest łatwo poświęcić tego, co się lubi, ale – bądźmy szczerzy – tylko taka ofiara ma sens.

Może warto w tym czasie solidnie popracować nad swoim charakterem, na przykład podejmując próbę przezwyciężenia jednej z własnych wad, a najlepiej – wady głównej? Poranek wielkanocny zdołamy przeżyć tym radośniej, im lepiej wykorzystamy rozpoczynający się właśnie czas Wielkiego Postu.

W Środę Popielcową kapłani posypią nam głowy popiołem, pochodzącym ze spalonych palm, którymi przed rokiem pozdrawialiśmy Zbawiciela w Niedzielę Palmową. Spróbujmy słowa "Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię!" przyjąć jako osobiste wezwanie do przemiany serca, zerwania z grzechem oraz własnymi słabościami. A wszystko po to, abyśmy się stali lepszymi ludźmi, godnymi życia wiecznego w królestwie Bożym.

 
Zobacz także
Wojciech Werhun SJ

Jest taki fragment w Piśmie świętym, do którego lubię wracać, ponieważ w nim Bóg przekazuje nam najbardziej podstawowe fakty dotyczące bycia człowiekiem. Tutaj Bóg po raz pierwszy w Biblii i w historii zbawienia nawiązuje relację z człowiekiem. Po raz pierwszy zbliża się do niego, patrzy mu w oczy i wypowiada do niego pierwsze słowa. Już sam ten fakt daje do zrozumienia, że te słowa są bardzo ważne.

 
Ewelina Gładysz
Wchodzi do kościoła i jest mocno zdziwiona. Pali się już pierwsza świeca! Jedna z czterech na Adwentowym Wieńcu. Już? Nie może w to uwierzyć, ale to już! Trzeba zacząć czekać. Natychmiast, czekać. W tym samym kościele. Pierwsze słowa kazania: „Ile takich adwentów przeżyłeś w swoim życiu? 20? 30? 40? Może 50”. Ta, co nie może uwierzyć, nie słucha dalej. Myśli: nuda... 
 
o. Marek Machudera OFMCap.
Od lat obok adwentu kościelnego (liturgicznego) mamy tzw. miejski (handlowy). Wywodzi się on z fenomenu towarzyszącego adwentowi, z jarmarku przedświątecznego. Wraz z laicyzacją społeczeństwa adwent hadlowy usamodzielnił się i prowadzi swe "własne życie". I tak to posiadają oba adwenty swe niezależne kalendarze, reguły i cele. Wspólna jest im dekoracja świąteczna...
 
 
___________________
 
 reklama

katolicyzm