logo
Czwartek, 11 sierpnia 2022 r.
imieniny:

Luizy, Włodzmierza, Zuzanny, Klary, Marii – wyślij kartkę

Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

Katoflix

Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Fr. Justin
Wielbłąd, ucho igielne i Watykan
materiał własny
 


Wielbłąd, ucho igielne i Watykan

"Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa Bożego" (Mk 10, 25). Słuchając podczas Mszy świętej tych słów z Ewangelii, nie wiem, dlaczego pomyślałem o papieżu i Watykanie i powiedziałem sobie, że pierwszym, który, być może, nie wejdzie do królestwa Bożego, będzie papież. Żyje on przecież ze swoimi współpracownikami wśród tych wszystkich bogactw, w tych pałacach... Jezus niczego nie posiadał. Myślę dziś o istotach ludzkich umierających z głodu i przywódcy Kościoła, który żyje wśród bogactw.

Spotyka się jeszcze wokoło wielu ludzi, którzy myślą i mówią o papieżu, jak gdyby był multimilionerem, zapominając, że jego państewko, Watykan, jest raczej deficytowe. Recepta na takie anachroniczne pojęcia jest prosta: miesza się razem parafie i diecezje z zakładami sióstr zakonnych i kolegiami różnych zgromadzeń, ustawia się na wierzchołku Watykan wraz z bazyliką i muzeami, posypuje się to wszystko twardą walutą, gotuje się na wolnym ogniu i danie gotowe. Efekt zagwarantowany: mamy najbogatszego kapitalistę świata, wobec którego umiera z zazdrości nawet "General Motors".

Powiedzmy od razu: papież nie jest w ogóle panem bogactw, prawdziwych czy domniemanych, przypisywanych Kościołowi i Watykanowi. Tak więc Bazylika Mariacka w Krakowie nie jest własnością papieża ani też High School franciszkanów w Athol Springs, podobnie jak Katedra św. Patryka w Nowym Jorku lub Katedra Notre Dame w Paryżu.

Mówiąc o państwie watykańskim, ze wszystkimi przyłączonymi dobrami i przynależnościami, trzeba powiedzieć, że oczywiście papież jest jego suwerenem, ale nie właścicielem.

Fr. Justin - "Rosary Hour"
http://www.rosaryhour.net/

 
Zobacz także
Fr. Justin
Czy w okresie ekumenizmu i dialogu międzyreligijnego oraz zarzucania metod chrześcijańskiej medytacji modlitwa nie mogłaby wzbogacić się czerpiąc z doświadczenia starych religii wschodnich, jak hinduizmu i buddyzmu? Czy nie moglibyśmy czerpać natchnienia z jogi, zenu, medytacji transcedentalnej?
 
Fr. Justin
Wielu ludzi bez własnej winy nie należy do Kościoła. Czy zatem istnieją różne rodzaje i stopnie przynależności do niego?
 
s. Natalia Tendaj SłNSJ
Niedzielna Msza Święta. Ksiądz mało przekonującym głosem wygłasza wciąż te same truizmy, rozbrykani ministranci, nie do końca lub wcale nieświadomi, w czym uczestniczą, szepczą coś między sobą, zrzędliwe babcie rozpychają się w ławkach, znudzeni uczestnicy sprawdzają dyskretnie SMS-y… Któż z nas nie widział takich obrazków? 
 
 
___________________
 
 reklama

katolicyzm