logo
Poniedziałek, 26 października 2020 r.
imieniny:
Ewarysta, Lucyny, Lutosławy, Demetriusza – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Ks. Marek Starowieyski
Wielka Noc
Powściągliwość i Praca
 


Także wszystkie hufce szatanów zdjęte podobnym strachem, przerażone i wzburzone, wołały jednym głosem:
"Skąd jesteś Ty, Jezu, potężny człowieku, i tak wzniosły w majestacie, tak przesławny i bez zmazy oraz czysty od winy? Ów bowiem świat ziemski, który był nam dotąd zawsze posłuszny i spłacał dług naszych czynów, nigdy nam nie przekazał takiego zmarłego, nigdy nie przeznaczył dla Piekła takiego podarunku! Kim więc jesteś Ty, który tak niewzruszony wszedłeś w nasze progi? Nie tylko nie lękasz się naszych nakazów, ale – co więcej – chcesz wszystkich wyciągnąć z naszych więzów! A może Ty jesteś owym Jezusem, o którym książę nasz, Szatan, mawiał, że przez twoją śmierć na krzyżu przyjąłeś moc całego świata?!"
 
Wtedy Król Chwały w majestacie swoim zdeptał Śmierć, pochwycił księcia Szatana, przekazał go mocy Piekła i pociągnął Adama do swojej jasności.  I wyszli z otchłani Adam, Ewa i tłum świętych. Także Henoch i Eliasz, którzy zostali porwani żywi do Nieba. Także ubogi człowiek, który pojawił się z krzyżem – a był to Dyzma, dobry Łotr, któremu Chrystus na krzyżu obiecał raj.
 
***
 
Ten piękny i pełen dramatyzmu tekst to nie tylko próba egzegezy tekstu Listu św. Piotra, lecz także odpowiedź na pytanie, co się stało ze sprawiedliwymi Starego Testamentu, których i tam, w otchłani dosięgło odkupienie Chrystusa i hymn  pochwalny na cześć mocy Chrystusa Zmartwychwstałego.
 
***
 
Zmartwychwstanie i historia pierwszego świadka tego faktu z Arymatei
Apokryfy są dziwnie powściągliwe w opisach Zmartwychwstania. Tylko jedna ewangelia apokryficzna – Ewangelia Piotra podaje nam opis tego faktu.
 
***
 
Wcześnie, gdy świtał dzień sobotni, przybył tłum z Jerozolimy i okolicy, aby zobaczyć opieczętowany grób. Ale w nocy, gdy świtał dzień Pański, czyli niedziela, a grobu strzegło kolejno po dwóch strażników, odezwał się wielki głos w niebie i pilnujący ujrzeli, jak otwarło się niebo i dwóch mężów zstąpiło stamtąd odzianych wielkim blaskiem. Zbliżyli się oni do grobu, a ów kamień, który zamykał wejście – stoczywszy się sam – odsunął się na bok. Grób się otworzył i obydwie postaci weszły do grobu. Gdy więc owi żołnierze ujrzeli to, obudzili centuriona i starszych – oni bowiem też tam byli, pełniąc straż. Gdy żołnierze przekazali to, co ujrzeli, zobaczyli trzech mężów wychodzących z grobu: dwóch podtrzymywało jednego, krzyż im towarzyszył. Głowy dwóch sięgały aż do nieba, podczas gdy głowa Tego, który był przez nich prowadzony, przewyższała niebiosa. I usłyszeli głos z nieba mówiący: "Czy zwiastowałeś tym, którzy śpią?" I dała się słyszeć odpowiedź z krzyża: "Tak."
 
Żołnierze postanowili więc razem udać się do Piłata i zawiadomić go o tym. Gdy tak się zastanawiali, ujrzeli znowu, jak niebo otwarło się i jakiś człowiek zstąpił z nieba i szedł do grobu. Gdy to ujrzeli ci, którzy byli z centurionem, jeszcze w nocy pospieszyli do Piłata, pozostawiając grób, którego strzegli, i opowiedzieli wszystko, co ujrzeli, a mówili w wielkim lęku: "Prawdziwie, ten był Synem Bożym!" W odpowiedzi rzekł Piłat: "Ja jestem czysty od krwi Syna Bożego! Wyście tego chcieli!"
 
Pierwszym świadkiem zmartwychwstania był jednak Józef z Arymatei. Jego to wraz z Nikodemem wezwali Żydzi. Chcąc ukarać go za pogrzebanie ciała Jezusa, postanowili wsadzić go do więzienia – powiedzieli: "Wiedz, że w tej godzinie nie godzi się czynić niczego złego przeciw tobie, gdyż rozpoczyna się szabat! Wiemy jednak, że nie jesteś nawet godzien grobu, lecz rzucimy twoje ciało ptakom niebieskim i dzikim zwierzętom!"
Odpowiedział Józef i rzekł: "Jest to mowa podobna to tej, którą wygłosił pyszny Goliat, który bluźnił Bogu żywemu wobec świętego Dawida. Rzekł więc Bóg przez proroka: Moja zemsta i ja się odpłacę! Także Piłat o zatwardziałym sercu umył ręce swoje wobec słońca i rzekł: Czysty jestem od krwi tego sprawiedliwego, wybaczcie! A odpowiadając powiedzieliście: Krew jego na nas i na synów naszych! A teraz lękam się, aby nie przyszedł gniew Boży na was i na synów naszych, jak to powiedzieliście!"
 
 
Zobacz także
Ks. Wojciech Pikor
O potrzebie stałości, cierpliwości czy wierności nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Bez nich nie sposób myśleć o udanym związku małżeńskim, powołaniu przeżywanym w prawdzie, przyjaźni rodzącej zaufanie. Coraz częściej jednak poddaje się w wątpliwość sens bycia wiernym do końca. Wierność jawi się jako rzeczywistość nieludzka, naruszająca wolność i godność człowieka. Np. czemu ma służyć wierność współmałżonkowi, który pije?...
 
ks. Bogusław Dygdała
Co niedzielę, w mszalnym wyznaniu wiary, recytujemy, iż wierzymy w jeden Koś­ciół. Nie trzeba jednak zbyt długo się nad Kościołem zastanawiać, by odkryć, jak bardzo jest on zróżnicowany. Przecież nawet w naszym kraju, są różne lokalne zwyczaje i jadąc z wizytą do rodziny z dalszych stron, dziwimy się, jak „inaczej" jest w parafii.
 
Jacek Stojanowski
Odpowiedź na to pytanie wcale nie jest taka prosta. Wielu może nawet nie zadaje sobie trudu by na nie odpowiedzieć. A jest to według mnie kwestia bardzo istotna. Jest to podstawa naszej wiary. Nie sposób przecież oddawać się w opiekę Bogu nie wiedząc kim On jest, jaka jest Jego natura. Uważam, że jeżeli ktoś chce głęboko i prawdziwie przeżywać swoją wiarę musi sam sobie odpowiedzieć na szereg pytań: czym dla mnie jest moja relacja z Bogiem?, kim dla mnie jest Stwórca?...
 
 
___________________
 
 reklama