logo
Wtorek, 17 maja 2022 r.
imieniny:
Brunony, Sławomira, Wery, Paschalisa, Weroniki – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

Katoflix

Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
ks. Leszek
Wielka Sobota
Mateusz.pl
 
fot. Brendan Miranda | Unsplash (cc)


Odsłonięty Krzyż. Grób. Dzień bez liturgii. Dzień nieobecności Boga. Bóg umarł. Niebo milczy. Bóg nie odpowiada. Cisza. Jakby po śmierci Jezusa, Kościół przeżywał własną śmierć i szukał drogi wyjścia z niej.

 

Czasami nie wiemy jak przeżywać Wielką Sobotę. Jest nam trochę nieswojo. Przygotowujemy „święconkę”, wielkanocne śniadanie, itd. Ale nie bardzo wiemy, jak wypełnić duchową pustkę.

 

A to jest czas czuwania. „My czuwamy tej nocy, której on zasnął, abyśmy przez śmierć, którą On przecierpiał, otrzymali życie. Czuwamy z powodu Jego chwilowego zaśnięcia, abyśmy czekając na Niego, dla nas mogli bez trudu doczekać wieczności w Zmartwychwstaniu”. (Św. Augustyn)

 

Brak liturgii, ale to czuwanie jest liturgią nadziei.

 

A co z Jezusem?

 

Jezus zstępuje « do piekieł », do otchłani. Zapomniana prawda wiary. Przypomina, że Jezus nie tylko dotknął śmierci, ale że również doznał poczucia opuszczenia, samotności jak ci, w sheolu, w królestwie zmarłych. Bo jeśli śmierć jest samotnością, piekło jest samotnością do której miłość nie może dotrzeć. Piekło to całkowity strach, całkowita samotność, gdzie żadne słowo nie może się wedrzeć, by ją zmienić. Zstępując do piekieł, Jezus przekroczył drzwi tej najgłębszej samotności. Tam, gdzie żadna nadzieja nie może dotrzeć, On tam jest. Odkupienie przybiera wtedy twarz miłości, która wyzwala ze strachu i z pustki. Jezus wchodzi w samo serce naszej niemocy, żeby wypełnić życiem pustkę śmierci. Jego śmierć była śmiercią śmierci.

 

Wszystkie pokolenia, przeszłe i przyszłe są odkupione. Oby tylko przyjęły łaskę zbawienia.

 

Zstąpiłeś do Otchłani,
Aby odnaleźć Twe podobieństwo ściągnięte do piekieł;
Zstąpiłeś tu, jak jakiś ubogi i śmiertelnik,
I zgłębiłeś otchłań umarłych.
Twe miłosierdzie zostało pocieszone.
Efrem

Złamane są prawa otchłani.
[Wenancjusz]


ks. Leszek

mateusz.pl | marzec 2005

 
Zobacz także
ks. Tomasz Jaklewicz
Pokuta. Jest mozolnym odrywaniem się od zła i zwracaniem ku Bogu. Zaczyna się od uznania własnej winy i odkrycia Bożego miłosierdzia. Jest leczeniem serca. Praktycznie trwa całe życie, bo niestety wciąż upadamy. Wielki Post przypomina nam, jak bardzo jej potrzebujemy.
 
Wacław Oszajca SJ
Mówimy: "Raz w miesiącu do spowiedzi i wtedy, jak się nie popełni grzechu śmiertelnego, można codziennie do komunii", "Masz imieniny w poście, jaki problem, proś proboszcza o dyspensę". Kłopot w tym, że takie podejście do relacji człowiek - Kościół - Bóg sprowadza nas na manowce. Bóg staje się wielkim, wszechwidzącym i wszechwiedzącym policjantem, a my, starsi Kościoła, Jego urzędnikami, wykonawcami Jego woli...
 
Cezary Sękalski
Dopóki nie pokochamy siebie, nie uznamy, że mamy prawo do upadku i popełnienia błędu, będziemy żyli w obawie o każdy nasz krok. W rezultacie starań o uniknięcie 30 procent pomyłek, z czasem zmarnujemy 70 procent talentów. W tym momencie z pomocą przychodzi święty Paweł, który do pierwszych chrześcijan pisał: Do wolności wyswobodził was Chrystus!

Z ojcem Mateuszem Hincem OFMCap, wykładowcą psychologii i psychoterapeutą, rozmawia Cezary Sękalski
 
 
___________________
 
 reklama

katolicyzm