Katolik.pl - Wierni Bogu i niewiernemu małżonkowi
logo
Sobota, 24 października 2020 r.
imieniny:
Arety, Marty, Marcina, Antoniego – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
ks. Marek Dziewiecki
Wierni Bogu i niewiernemu małżonkowi
Idziemy
 


Małżonkowie opuszczeni przez męża czy żonę, którzy pozostają wierni przysiędze złożonej przed Bogiem i Kościołem, są znakiem nadziei dla tych małżonków, którzy się rozstali. Potwierdzają, że kryzys nie musi prowadzić do wchodzenia w związki cudzołożne i że każde sakramentalne małżeństwo można ocalić.
 
Dominująca obecnie kultura i obyczajowość promują to, co sprzeciwia się miłości, wierności, czystości, trwałemu małżeństwu i szczęśliwej rodzinie. W konsekwencji coraz więcej młodych ludzi ma trudności w dorastaniu do miłości małżeńskiej i rodzicielskiej. Coraz więcej jest też takich osób, które zawarły sakramentalne małżeństwo, a mimo to łamią złożoną przez siebie przysięgę i opuszczają małżonka oraz dzieci. Niektóre z tych osób wikłają w swój kryzys innych ludzi i decydują się na związki cudzołożne. W tej sytuacji spora grupa świeckich – a nawet niektórzy duchowni – postuluje „miłosierne” i „realistyczne” patrzenie na tych, którzy złamali złożoną przez siebie przysięgę i żyją w związkach niesakramentalnych. Przejawem „miłosierdzia” i „realizmu” miałoby być pozwalanie takim osobom na korzystanie z sakramentu Eucharystii.
 
Postulat sprzeczny z Ewangelią
 
Postulowanie możliwości przyjmowania Komunii Świętej przez osoby, które żyją w związkach niesakramentalnych, jest wyrazem naiwności lub świadomego odchodzenia od tego, czego naucza Jezus w Ewangelii. Dopuszczanie do Komunii Świętej – choćby na zasadzie wyjątków – osób, które odrzucają obecność Jezusa w sakramencie małżeństwa, byłoby rzeczą wewnętrznie sprzeczną. Nie można bowiem szukać obecności Jezusa w jednym sakramencie, jeśli odrzuca się Jego obecność w innym sakramencie, w tym przypadku w sakramencie małżeństwa. Błędne jest też, według mnie, przekonanie, że jeśli osoby, które opuściły małżonka i żyją w związku niesakramentalnym, zdecydują się na rezygnację ze współżycia seksualnego, to mogą już korzystać z sakramentów (patrz przypis redakcji). Nie mogą – z tego oczywistego powodu, że nadal łamią swoją przysięgę, gdyż ślubowały współmałżonkowi to, że będą wiernie kochać i że go nie opuszczą aż do śmierci, a nie ledwie to, że nie będą współżyć z kochanką czy kochankiem.
 
Powrót do życia sakramentalnego tych, którzy opuścili żonę czy męża, jest możliwy dopiero wtedy, gdy małżonek powraca do wierności przysiędze, którą złożył przed Bogiem i Kościołem. Trzeba pamiętać, że ten, kto po zawarciu sakramentalnego małżeństwa odchodzi od żony czy męża i zawiera związek cywilny z osobą trzecią, stawia siebie w gorszej sytuacji niż ten, kto żyje w konkubinacie. Zawieranie w takiej sytuacji związku cywilnego jest bowiem publicznym i złożonym na piśmie oświadczeniem, że ta osoba sprzeciwia się woli Boga odnośnie do nierozerwalności małżeństwa, że lekceważy złożoną przed Bogiem przysięgę i że lekceważy los opuszczonego małżonka oraz niewinnie cierpiących dzieci. Kościołowi nigdy nie wolno sprawiać choćby wrażenia, że pomaga komuś w łamaniu przysięgi małżeńskiej i trwaniu w grzechu.
 
Mówmy o ludziach wiernych
 
Gdy w obliczu kryzysu małżonków ktoś z ludzi Kościoła w centrum uwagi stawia sprawę ewentualnego dopuszczenia do sakramentów tych, którzy weszli w związki cudzołożne, to nie tylko podaje w wątpliwość nauczanie Jezusa o nierozerwalności związku zawartego przed Bogiem, lecz także sugeruje, że każdy kryzys małżeński nieuchronnie prowadzi do wikłania się w związki cudzołożne. Na szczęście rzeczywistość jest inna. W każdej parafii są takie żony czy tacy mężowie, którzy po odejściu małżonka – czasem również przy własnej współwinie – trwają w wierności Bogu, sobie i niewiernemu małżonkowi. Samotnie wychowują dzieci i nie wdają się w żadne romanse.
 
W kontekście kryzysów małżeńskich o tych osobach – nieraz heroicznie wiernych Bogu i małżonkowi – zwykle mówi się mało albo nie mówi się nic, jakby one nie istniały lub jakby nie potrzebowały pomocy duszpasterskiej ze strony kapłanów i wspólnot parafialnych. Jednym z powodów dziwnego milczenia w tej kwestii jest dotykająca także niektórych ludzi Kościoła polityczna „poprawność”. Polega ona na dążeniu do tego, by bardziej zajmować się dobrym samopoczuciem krzywdzicieli niż losem ludzi krzywdzonych. Głośne mówienie o małżonkach, którzy pozostają wierni niewiernym współmałżonkom, jest bowiem dla tych ostatnich źródłem niepokoju i wyrzutu sumienia. Tak jak ci, którzy nie kochają, nie chcą wiedzieć o istnieniu tych, którzy kochają, tak ci, którzy łamią sakramentalną przysięgę małżeńską, nie chcą wiedzieć o istnieniu tych, którzy swojej przysięgi nie łamią w żadnej sytuacji.

Znak nadziei: wspólnoty wierności
 
W obliczu malejącej liczby tych, którzy decydują się na zawarcie sakramentalnego małżeństwa, oraz rosnącej liczby tych, którzy łamią złożoną przez siebie przysięgę, cennym znakiem naszych czasów jest powstawanie grup i ruchów tych małżonków, którzy w obliczu kryzysu czy rozpadu ich małżeństwa trwają w wierności i czystości małżeńskiej. Przypominają światu o tym, że każde sakramentalne małżeństwo z pomocą Boga może być uratowane. Także wtedy, gdy doszło do rozwodu cywilnego czy gdy ta druga strona związała się z inną osobą. Przykładem tego typu grup są Ogniska Sychar, które działają w każdym regionie Polski. Do tych Ognisk należy już tysiące kobiet i mężczyzn. Swoją wiernością dają oni szansę na powrót współmałżonkowi, który odszedł.
 
Od niedawna działa nowa wspólnota – modlitewna grupa wsparcia dla kobiet i mężczyzn opuszczonych przez małżonków czy przeżywających kryzys małżeński. Wspólnota ta – działająca w Polsce i za granicą – obejmuje także młodzież, osoby samotne, owdowiałe oraz księży i siostry zakonne. Opiekunem wspólnoty jest ks. Henryk Czubat, misjonarz Krwi Chrystusa. (Bliższe informacje można uzyskać za pośrednictwem poczty elektronicznej: ewa.zawadzka1@vp.pl). Ta wspólnota modlitwy i wsparcia przypomina, że również małżonkowie przeżywający kryzys są powołani do świętości. I że wszyscy w Kościele jesteśmy wezwani do modlitwy w intencji małżonków i rodziców oraz do postawy wynagradzającej Bogu za grzechy przeciw małżeństwu i czystości.
 
Od redakcji:
Pogląd autora nie wyraża stanowiska redakcji „Idziemy”. Św. Jan Paweł II w punkcie 84 Familiaris Consortio zaznaczył bowiem: „Pojednanie w sakramencie pokuty – które otworzyłoby drogę do komunii eucharystycznej – może być dostępne jedynie dla tych, którzy żałując, że naruszyli znak Przymierza i wierności Chrystusowi, są szczerze gotowi na taką formę życia, która nie stoi w sprzeczności z nierozerwalnością małżeństwa. Oznacza to konkretnie, że gdy mężczyzna i kobieta, którzy dla ważnych powodów – jak na przykład wychowanie dzieci – nie mogąc uczynić zadość obowiązkowi rozstania się, „postanawiają żyć w pełnej wstrzemięźliwości, czyli powstrzymywać się od aktów, które przysługują jedynie małżonkom”.
 
ks. Marek Dziewiecki
Idziemy nr 4 (487), 25 stycznia 2015 r.
 
 
fot. Esperanxa Rings
Pixabay (cc) 
 
Zobacz także
Wanda Papugowa
Szkoła jest miejscem spotkania ludzi, którzy się rozwijają, uczą, wzajemnie wzbogacają, ale i niszczą – bo tacy są w swoim ludzkim wymiarze. Troska o to, aby kontakty międzyludzkie w szkołach były szczere i pełne szacunku jest często wpisana w misję i program wychowawczy, ale bywa, że pozostaje tylko zapisanym słowem...
 
Józef Augustyn SJ
Dobry kontakt emocjonalny z ojcem w okresie dzieciństwa i dojrzewa­nia staje się natomiast fundamentem „stabilności emocjonalnej” i poczucia bezpieczeństwa na całe późniejsze życie zarówno u dziewcząt, jak i u chłop­ców. U dziewczyn, które posiadały dobry kontakt emocjonalny ze swoim ojcem, relacje z osobami płci odmiennej są zwykle o wiele prostsze i bar­dziej naturalne...
 
Anna Bierska
Na terenie państwa obowiązują paszporty watykańskie lub dyplomatyczne. Można powiedzieć, że co drugi mieszkaniec Watykanu jest dyplomatą lub należy do najbliższej jego rodziny. Jako podmiot prawa międzynarodowego Państwo Watykańskie posiada placówki dyplomatyczne, mini-armię i nawet więzienie...
 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 

 

 
グッチバッグコピー グッチ財布コピー