logo
Piątek, 22 stycznia 2021 r.
imieniny:
Dominiki, Mateusza, Wincentego, Anastazego  – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Tadeusz Basiura
Wigilijne obrazy
materiał własny
 
fot. Chelsea Francis | Unsplash (cc)


Wigilia – niepowtarzalny dzień, "który liczy się od zmroku" (K. Dzikowski), wyjątkowy wieczór, niepowtarzalna wieczerza, święta noc, dom przepełniony rodzinnym ciepłem, wzajemną miłością i serdecznością, niepowtarzalną rodzinną atmosferą. Każdy chyba, bez wyjątku, nosi w zapisane sercu obrazy tego wieczoru, jakie przeżył w dzieciństwie, w młodzieńczym wieku bądź w dorosłym życiu, i chciałby się przenieść do tamtych zapamiętanych chwil, aby móc jeszcze raz je przeżyć, jeszcze raz je urzeczywistnić.

 

Obraz pierwszy: powitanie Boga przy stole

 

"Pokaż no, Panie Jezu, żeś Pan nad panami!
Żeś darmo się nie rodził, żeś tu nie przybłęda!
Czy chcemy, czy nie chcemy, zrób porządek z nami –
Kolęda! Kolęda!"
[Leopold Staff, Kolęda]

 

Ojciec znakiem krzyża rozpoczyna modlitwę. Cała rodzina podejmuje jego słowa: "Ojcze nasz, któryś jest w niebie...". To modlitwa, która jest szczerym zaproszeniem Boga do tej rodziny, do tego stołu, zaproszenie Jezusa, aby zechciał się narodzić w tym domu i położyć się na leżącym na stole sianie. Potem bierze w swe dłonie Pismo Święte i czyta o narodzeniu Jezusa. Wszyscy wsłuchani w słowa płynące ze Świętej Księgi, wpatrzeni w łagodnie falujący płomień zapalonych świec, a oczyma wyobraźni przenoszą się do pasterskiej szopy, hen, do Betlejem, w której widzą Dzieciątko leżące w żłobie. Współczują wielkiej niedoli narodzonemu Zbawcy, łączą się w trosce z Jego Matką – Najświętszą Maryją Panną. Jest to chwila, w której wszyscy, razem ze zbudzonymi przez anielski chór pasterzami, zbliżają się do narodzonego Dzieciątka i odczuwają już Jego obecność wśród nich, przy wigilijnym stole.

 

Obraz drugi: opłatek

 

"Jest w moim kraju zwyczaj, że w dzień wigilijny,
Przy wzejściu pierwszej gwiazdy wieczornej na niebie,
Ludzie gniazda wspólnego łamią chleb biblijny
Najtkliwsze przekazując uczucia w tym chlebie".
[Cyprian Kamil Norwid, Opłatek]

 

W dłoni biały opłatek i wciągnięta z nim ręka do ojca, do matki, do siostry, do brata, do babci i dziadka, aby go przełamał i przyjął wraz z nim ofiarowaną cząstkę naszej najszerszej miłości, która szczególnie tego wieczoru przepełnia nasze serce. Płyną szczere, prawdziwe i serdeczne życzenia, które obiecują stać się rzeczywistością. Wzruszenie łamie głos, a oczy zachodzą łzawą mgiełką. Ponad wszystkim unosi się uczucie jedności rodziny, pewność jej trwałości i siły. Radosne spojrzenia zapewniają o miłości. Każdy dla każdego jest wyjątkowo bliski i oddany. Ta jedyna chwila w roku uświadamia każdemu, jak ważna jest dla niego rodzina, jak potrzebni są mu jego bliscy, a zarazem dostrzega swoje oddanie dla niej, i widzi, że dla niej sam jest gotów ofiarować wszystko.

 

Obraz trzeci: oczekiwanie na wieczerze

 

"Właśnie ojciec kiwa na matkę,
źe czas się dzielić opłatkiem,
więc wszyscy podchodzą do siebie
i serca drżą uroczyście,
jak na drzewach przy liściach liście".
[Konstanty Ildefons Gałczyński, Powrót]

 

Wigilijny wieczór to obraz rodziny zgromadzonej wokół świątecznego stołu zastawionego mnogością potraw, wprawdzie prostych i postnych, ale o nigdzie i nigdy więcej niepowtarzalnym smaku. I chociaż wszyscy są bardzo głodni po całodziennym poście, jakoś nikt nie odczuwa mocnego już łaknienia. Jest podniosłe oczekiwanie, że oto na naszych oczach dzieje się najważniejsze wydarzenie w historii świata i człowieka. Że cała rodzina jest świadkiem i uczestnikiem wyjątkowej chwili. Wrażenie to potęguje płonąca świeca, modlitwa, czytane na głos Pismo Święte i leżący na sianku biały opłatek. To dla tej namiastki Chleba Eucharystycznego wszyscy skupili się dzisiaj wokół stołu. Opłatek, niczym magnes, przyciąga wzrok całej rodziny i niczym magnes, spaja całą rodzinę. Wszyscy odczuwają swoją bliskość; wokół rozlewa się jakieś tajemnicze ciepło, które ich zbliża ku sobie, które ich jednoczy. Wszyscy trwają w radosnym oczekiwaniu na rozpoczęcie tego wyjątkowego wieczoru.

 

Obraz czwarty: miłość

 

"To właśnie tego wieczoru
Zło ze wstydu umiera,
Widząc jak silna i piękna
jest Miłość, gdy pięści rozwiera".
[Emilia Waśniowska, Wieczór wigilijny]

 

Ulatuje gdzieś w niebyt wszelkie zło, nikną wszelkie urazy, pretensje, żale; nieważne stają przedmioty swarów. Słowa "przepraszam" i "przebacz", gdy już wyjdą z ust, burzą wszelkie mury, które pozbawiały dotychczas bliskości; zdzierają wszelkie zasłony, które nie pozwalały oczyma miłości spojrzeć na druga osobę. Jest to wieczór wielkich, nierzadko bardzo dalekich powrotów do rodzinnego domu, w serdeczny krąg ciepła rodzinnego. To wieczór nowego spojrzenia na prowadzone dotychczas życie i wielu postanowień dokonania w nim wielu w kierunku dobra. Wieczór, w którym czuje się wzrastającą własną siłę i rosnące pragnienie bycia lepszym dla rodziców, rodzeństwa, bliźnich. Tego Wieczoru Rodzina staje się prawdziwa Rodziną.

 

Obraz piąty: nadzieja

 

"Pomódlmy się w Noc Betlejemską,
w Noc Szczęśliwego Rozwiązania,
by wszystko się nam rozplatało,
węzły, konflikty, powikłania".
[ks. Jan Twardowski, Pomódlmy się w Noc Betlejemską]

 

Wigilijny wieczór przynosi wielką ulgę; bez znaczenia jawią się wczorajsze troski i zmartwienia, w cieniu zapomnienia znikają wszelkie problemy. Wreszcie człowiek widzi w drugim człowieku swojego bliskiego, który mu pomoże w trudnych sprawach, doda sił i otuchy. Ten wieczór zdejmuje z ramion wszelki ciężar zła, które przygniata człowieka każdego dnia, pękają wszelkie okowy, które krępują przyrodzone człowiekowi dobro. Chociaż za oknem nieprzenikniona czerń nocy, to każdemu zdaje się, że widzi swoją przyszłość bez problemów, które jeszcze do niedawna wydawać się mogły nierozwiązywalne, bez trosk marszczących czoło i gaszących uśmiech, bez słów, które jeszcze przed chwilą raniły, a teraz stają się niesłyszalne. Ten wieczór napełnia go siłą, dzięki której może uczynić życie swoje i swoich bliskich bezpiecznym i beztroskim.

 

Obraz szósty: bliźni i ci, którzy już odeszli

 

"Aniołowie, aniołowie biali,
O! Poświećcie blaskiem skrzydeł swoich,
By do Pana trafił ten zgubiony
I ten, co się oczu podnieść boi,
I ten, który bez nadziei czeka,
I ten rycerz w rozszarpanej zbroi,
By jak człowiek szedł do Boga-Człowieka".
[Krzysztof Kamil Baczyński, Kolęda]

 

Na każdym wigilijnym stole jest dodatkowe nakrycie. I nie jest to tylko symbol czy tradycja. To jakby modlitwa za tych wszystkich, którym nie było dane zasiąść w gronie własnej rodziny do wspólnej Wieczerzy - bezdomni, chorzy w szpitalach, ci, co w drodze. U każdego, kto spojrzy na dodatkowe nakrycie, gdzieś w zaułku serca zapala się ciepło pojednania z nimi, współczucia. Jest też cicha prośba skierowana do Boga, aby pierwszym odmienił ich los, a drugim, aby szczęśliwie dotarli do celu. To modlitwa tęsknoty za tymi, którzy odeszli już od Boga, chociaż jeszcze niedawno siadali za tym stołem. To także za tych, którzy zapomnieli o Bogu, bądź zagubili się na pokrętnych ścieżkach życia, aby tego wieczoru ujrzeli światło bijące z betlejemskiej stajenki.

Obraz ostatni: bohomaz

 

"Lud czekający na swego Mesjasza
Nie zwróci oczu na dziecinę małą
I do biednego nie zajrzy poddasza;
Mniema, że zbawcę, którego czekało
Tyle pokoleń, ujrzy ziemia nasza
Od razu ziemską okrytego chwałą".
[Adam Asnyk, Przyjście Mesjasza]

 

Współczesny świat rozkrada najtkliwsze elementy tych najradośniejszych Świąt, pozbawiając je owej niezwykłej mocy, dzięki której zmieniał się człowiek. Płynącym zewsząd życzeniom: Wesołych Świąt, zwykle towarzyszą różne rysunki gwiazdorów, ozdobnych choinek, wymyślnie zapakowanych prezentów, a coraz mniej, niestety, widoku leżącego w żłóbku Dzieciątka Jezus. Rozrywa się najtrwalszą więź, którym jest Boży pierwiastek od zawsze trwale łączący każdą rodzinę. Zamiast rodzinnych, autentycznie radosnych przeżyć, świat proponuje wakacje w górskich zimowych kurortach bądź na plażach w egzotycznych krajach. A jeśli już Święta przypadnie spędzić w domu, to co raz częściej liczy się bogactwo ozdób i wykwintność potraw z poza których nie widać już opłatka. A głównym punktem wigilijnego wieczoru nie jest przełamanie się opłatkiem, złożenie sobie życzeń, dostarczenie sobie wzruszeń, ale złożone pod choinką prezenty.


Przepiękne obrazy wigilijnych wieczorów, za wyjątkiem ostatniego, pieszczone we wspomnieniach, noszone w sercu, czas na nowo pokazać rodzinie, czas na nowo pokazać światu. Można je na nowo ożywić i przywrócić do rzeczywistości, aby umocnić więzy miłości, zaufania i wsparcia we własnej rodzinie, aby samemu ujrzeć potrzebę własnej przemiany. Aby Jezus nie rodził się daremnie.

 

Tadeusz Basiura

 
Zobacz także
ks. Jacek Poznański SJ
W Adwencie wiele słyszymy o obietnicach. Na przestrzeni historii zbawienia, którą odczytujemy z kart Biblii, Bóg dużo nam naobiecywał. Już w pierwszą niedzielę Adwentu czytamy: „Oto nadchodzą dni – wyrocznia Pana – kiedy wypełnię pomyślną zapowiedź” (Jr 33, 14). Ta zapowiedź to obietnica narodzenia się Kogoś, kto przyniesie zbawienie, ogłosi Boże królestwo...
 
Jan Umiński
"Pamiętaj człowiecze, że prochem jesteś i w proch się obrócisz"... Co roku na początku Wielkiego Postu Kościół tymi słowami zwraca się do wiernych, przekazując prawdę o pełni życia. Czy rzeczywiście słowa te głoszą prawdę o życiu? Przecież proch kojarzy się z czymś, co zostało zrujnowane, co uległo zniszczeniu. Czy proch oznacza śmierć?...
 
Jacek Poznański SJ
Chrześcijańskie ujęcie homo viator to postać pielgrzym. Od razu ważne zastrzeżenie: nie chodzi o członka grupy pielgrzymkowej ani przyjezdnego do jakiegoś sanktuarium itp. Taki „pielgrzym”, może być i często jest przebranym za pielgrzyma turystą, podróżnikiem, nomadą… Pielgrzymowanie to duchowa postawa. Nie trzeba ruszać się z miejsca, by pielgrzymować, choć fizyczne przemieszczanie rzeczywiście temu sprzyja. 
 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 

 

 
 
グッチバッグコピー グッチ財布コピー