logo
Wtorek, 25 września 2018 r.
imieniny:
Aureli, Kamila, Kleofasa, Władysława – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Anna Mularska
Wojownicy Boga przeciwko złym duchom
materiał własny
 


O walce duchowej z ks. dr Przemysławem Sawą, dyrektorem Diecezjalnej Szkoły Nowej Ewangelizacji w Bielsku-Białej i egzorcystą w diecezji bielsko-żywieckiej rozmawia Anna Mularska.

Każdy chrześcijanin powołany jest do boju w duchowej walce przeciwko pierwiastkom zła. Teoria wydaje się być oczywistą, ale jak uczynić ją praktyką? Czym w ogóle jest walka duchowa i jaki jest jej cel?

ks. Przemysław Sawa: Walka duchowa to rzeczywistość zmierzania się świętości (tego, co Boże) z grzesznością, ze złem. Wynika ona z dopuszczenia do głosu zła. Dokonało się to przez pierwszy grzech w Raju i każde następne dopuszczanie pokus. Doświadcza jej każdy człowiek, choć nie wszyscy mają tego świadomość. Dla wierzących dochodzi wprost sprzeciwianie się pokusie i wszelkim propozycjom złego ducha. Było to doświadczeniem Jezusa, który na pustyni walczył z diabłem i jego ofertami; podobnie było w Ogrójcu – Szatan nie próżnował i usiłował zniechęcić Jezusa.

Czyż praca nad własnym charakterem, stawanie wobec trudności, nałogów nie jest konkretnym przejawem walki duchowej? W obecnym etapie historii zbawienia poprzez własne duchowe zmagania mamy udział w cierpieniach Jezusa Chrystusa i jako członkowie Jego Ciała uczestniczymy w ustanawianiu Bożego panowania na ziemi (jest to zwiastowanie i uobecnianie zbawienia).

Nie mamy oficjalnego dogmatu traktującego o istnieniu szatana i demonów. Dlaczego jednak Kościół wierzy w jego realne działanie? Jakie są ku temu przesłanki?

Aby uściślić pojęcia, należałoby wpierw wyjaśnić kilka kwestii. Wśród objawionych prawd wiary mamy orzeczenia dogmatyczne, które Kościół formułował w obliczu konieczności jednoznacznego definiowania wyznawanych treści. Mamy też tzw. dogmaty z powszechnego nauczania, wynikające jednoznacznie ze Słowa Bożego, które nie są formalnie ogłoszone. Jest wreszcie zwyczajne nauczanie Kościoła (biskupów), którzy w jedności ze sobą i z biskupem Rzymu biorą odpowiedzialność za głoszenie poprawnego wyznania wiary.

Jeśli chodzi o kwestie Szatana i demonów, to Kościół wypowiada się jednoznacznie na ten temat. Warto przypomnieć niektóre orzeczenia: …i diabeł byłby dobry, jeśliby nie trwało to, co uczynił. Ale ponieważ źle wykorzystał swoją naturalną doskonałość (…), lecz odpadł od najwyższego dobra, z którym powinien być zjednoczony (Quam laudabiliter List Leona Wielkiego do biskupa Turribiusza z Astorgii, 447 r.)[1]; Jeżeli ktoś mówi, że diabeł nie był przedtem dobrym aniołem stworzonym przez Boga i że jego natura nie była dziełem Bożym, lecz mówi, że wyłonił się on z chaosu i ciemności i że nie miał żadnego swojego stwórcy, lecz że jest samym początkiem i substancją zła (…), niech będzie obłożony anatemą (I synod w Bradze, 574 r.)[2]. Sobór Watykański II wspomina 18 razy złe duchy, np. …Usiłujemy tedy we wszystkim podobać się Panu (por. 2 Kor 5,9) i przyoblekamy się w zbroję Bożą, abyśmy mogli się ostać przeciw zasadzkom diabelskim i stawić opór w złym dniu… (KK 48d). Szczególne znaczenie w kwestii demonologicznej mają wypowiedzi papieża Pawła VI, który jednoznacznie, opierając się mocnej krytyce także w gronie teologów, przypomniał naukę Kościoła: Zło nie jest już tylko jakimś brakiem, lecz żywą istotą duchową, przewrotną i powodującą przewrotność (audiencja generalna, 15 XI 1975 r.).

 
1 2 3  następna
Zobacz także
Joanna Węglarz
Śmierć Ojca Świętego, oprócz przytłaczającego smutku, dała także nadzieję, że wreszcie coś się zmienia, że wbrew powszechnym opiniom ten świat zmierza ku dobremu, że młodzież nie jest stracona, że nauki Papieża nie są jej obce. Młodzi ludzie udowodnili, że potrafią się modlić, że nie wstydzą się swojej wiary...
 
Paweł Sawiak SJ
Dzisiaj najlepiej sprzedającymi się książkami, są przeróżne poradniki kulinarne. Widać to w momencie, gdy przychodzimy na posiłek do zwykłego polskiego domu. Coraz rzadziej jemy „schabowego” lub „rosół”, a coraz częściej serwowane są nam potrawy kuchni włoskiej lub wyszukane dania azjatyckie, które zachwycają nas poezją smaku.
 
ks. Jacek Golbiak, Renata Krzyszkowska
Poznawanie świata w sposób naukowy może umacniać wiarę w Boga, może inspirować do przemyśleń nad jego istnieniem, ale raczej pod warunkiem, że tę wiarę się już posiada, jest się otwartym na Boga, przynajmniej ma się jakąś Jego intuicję. Praktyka pokazuje, że nauka sama w sobie nie musi prowadzić do wiary, czego dowodem są wybitni naukowcy niewierzący w Boga...
 
 

ISMCH

___________________
 
 reklama