logo
Sobota, 15 sierpnia 2020 r.
imieniny:

Marii, Napoleona, Stelii – wyślij kartkę

Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Tomasz Grabowski OP
Wolność Ducha
Liturgia.pl
 
fot. Francesco Alberti | Unsplash (cc)


W dyskusji pomiędzy rubrycystami w zasadzie wszyscy się zgadzają: liturgia musi być sprawowana dokładnie i wyłącznie według przepisów. Najlepiej jeśli przypomina wojskową musztrę. Gdy dochodzi do komentowania Biblii, podobnie, najważniejszy jest zapis oficjalnego nauczania Kościoła lub lepiej powiedzieć przeważający pogląd wśród biblistów. Broń Boże przed jakąkolwiek wolnością. Niestety zdarza się, że takie podejście dostrzegam czytając wpisy czcigodnych blogerów.

 

Postanowiłem napisać kilka słów o podejściu do ortodoksji. Kocham Kościół, Katechizm Kościoła Katolickiego jest moją ulubioną lekturą, a mszę odprawiam wyłącznie w zgodzie z najlepszą wiedzą liturgiczną jaką posiadam. Ciarki mnie jednak przechodzą zawsze wtedy, gdy słyszę kolejne zarzuty stawiane celebransom, którzy ważyli się okadzić ołtarz przechodząc przez oś świątyni lub diakonowi, który (jak śmiał!) okadził najświętsze postacie podczas wypowiadania słów Ustanowienia, a przecież miejsce jego przy księdzu. Podobnie źle znoszę zarzuty stawiane interpretatorom Biblii, jeśli tylko wykraczają poza granice powszechnego przekonania i autorytetu. Łatwość szafowania pomówieniami o herezję jest nie tylko śmieszna ale i gorsząca.

 

Biblia i liturgia jest szersza niż rubryki i orzeczenia komisji choćby najbardziej czcigodnej. Pierwszym autorem jednej i drugiej jest Duch, a tego nie sposób ograniczyć.

 

Duch daje wolność. Duch, który przenika głębokości Boga samego i odsłania ukryty od założenia świata plan Boży, poszerza wyobraźnię, uwalnia od lęku i daje swobodę w poznaniu Chrystusa. Skupienie na Jezusie, Panu naszym, pozwala oderwać się od dających złudzenie bezpieczeństwa przepisów i ram, a uczy odważnego chodzenia we wierze. Oczywiście nie nawołuję do porzucenia ortodoksji. Jasne, że nie. Nawołuję do duchowej odwagi w kroczeniu za natchnieniem Ducha, który Pawła i Piotra zaprowadził do porzucenia judaizmu, później do porzucenia greki, a ostatnio do rozszerzenia rodziny rytów liturgicznych o nowy, zupełnie unikalny ryt.

 

Duch z jednej strony wlewa życie w rubryki i uczy takiego ich przeżywania, by nie były skostniałym pancerzem, w którym celebrans i wierni katolicy chowają się przed wolnością. Z drugiej uczy takiej interpretacji Pisma, w której żywe Słowo przenika głębiej niż miecz obosieczny, nie pozwala stępić tego ostrza żadnym lękliwym chowaniem się za dokumentami podającymi jedynie słuszną interpretację. Słowo przychodzi i wyzwala z zamknięcia utartych formuł, wlewa w nie życie i odsłania ich sens, który rozsadza ramy języka i słów.

 

Do wolności wyswobodził nas Chrystus, nie bierzemy tej wolności jako zachęty do folgowania ciału. Nie pozwalamy jednak, byśmy znów stali się sługami martwego prawa. Bo gdzie Duch Boży, tam wolność.

 

Tomasz Grabowski OP
liturgia.pl | 20 czerwca 2009

 
Zobacz także
o. Bogdan Kocańda OFMConv
W środowisku, gdzie na pierwszym planie są więzy miłości, wiele zostaje przebaczone, nie ma wymówek, wzajemnych oskarżeń, szuka się najdogodniejszych rozwiązań, nie brakuje współczucia i wsparcia oraz czuje się wzajemną bliskość i zaufanie. Dzięki temu proces uwolnienia będzie przebiegał w sprzyjającym klimacie, a podstępy złego ducha będą szybko odkrywane i neutralizowane poprzez modlitwę i odpowiednie akty duchowe... 
 
Ewelina Steczkowska
Od zwykłej, pierwszej rozmowy, zaczyna się formacja człowieka, najpierw małe, a potem coraz większe utożsamianie się ze wspólnotą Kościoła. Aż dochodzi do momentu, kiedy człowiek dorosły prosi o chrzest. Ludzie często mówią, że nikt im wcześniej nie mówił o Bogu, o religii, o Kościele.

O dorosłych, którzy dzisiaj decydują się na przyjęcie chrztu opowiada misjonarz pracujący w Kazachstanie ks. Zbigniew Bigda w rozmowie z Eweliną Steczkowską
 
Krzysztof Osuch SJ
Wobec licznie zgromadzonego ludu i faryzeuszy oraz uczonych w Piśmie Jezus wyliczył cały szereg „złych myśli”, które nurtują w każdym ludzkim sercu. Przyzwolić na nie, to stać się nieczystym. Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa, cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha, głupota. Całe to zło z wnętrza pochodzi i czyni człowieka nieczystym. W tym pouczeniu Jezus uświadamia dramatyczną sytuację każdego człowieka...
 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 

 

 
グッチバッグコピー グッチ財布コピー