logo
Niedziela, 27 września 2020 r.
imieniny:
Damiana, Mirabeli, Wincentego, Stanisława – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Międzynarodowy Komitet Teologiczny
Wspólnota i posługa: Osoba ludzka stworzona na obraz Boży
materiał własny
 


Międzynarodowy Komitet Teologiczny, przy Watykanie, pod przewodnictwem Kardynała  Ratzingera, wydał bardzo ciekawy dokument. “Communion and Stewardship: Human Persons Created In the Image of God”*, czyli “Wspólnota i posługa (zarządzanie): Osoba ludzka stworzona na obraz Boży“.
Przedstawiamy streszczenie tego dokumentu.
 
 
Spis treści:
Wprowadzenie
Rozdział pierwszy: osoba ludzka stworzona na Boży obraz
   1. Imago Dei w Pismach i Tradycji
   2. Współczesna krytyka teologii imago Dei
   3. Sobór Watykański II i teologia dzisiaj
Rozdział drugi: Osoba w communion
   1. Ciało i duch
   2. Mężczyzna i kobieta
   3. Osoba i wspólnota
   4. Grzech i zbawienie
   5. Imago Dei i imago Christi
Rozdział trzeci: Służebność wobec stworzonego świata
   1. Nauka i zarządzanie wiedzą (wykorzystywanie wiedzy)
   2. Odpowiedzialność za stworzony świat
   3. Odpowiedzialność za biologiczną integralność człowieka
Zakończenie
 
 
Wprowadzenie
Cały dokument opiera się na dwóch myślach przewodnich. Pierwsza, że imago Dei jest podstawą wspólnoty Tójosobowego Boga z osobami ludzkimi . A drugą, że tworzy ono, nasz współudział w Bożym “zarządzeniu” światem widzialnym.
 

Rozdział I: Osoba ludzka stworzona na Boży obraz
 
1. W Pismach i Tradycji
 
Idea imago Dei zakorzeniona jest w naukach Bliskiego Wschodu, rozwija się dynamicznie w Starym Testamencie i dopełnienia w NT, w imago Christi. Chrystus jest idealnym obrazem Ojca i jedyną dla nas Drogą by Imago Dei w nas zaistniało w pełni. Cały czas podkreślany jest jego ontologicznie relacyjny charakter, nakierowanie na drugą osobą.
Teologie, patrystyczne i średniowieczne bardzo rozwinęły ten temat, skupiając się jednak bardziej na tym jak obraz Boży w nas jest, niż czym jest. Okres Reformacji odkrył jeszcze inne pokłady doktrynalne w tej kwestii. Zrodziło się pytanie, wraz ze wszystkimi jego konsekwencjami, czy grzech pierworodny zniszczył czy tylko uszkodził obraz Boży w nas.
 
2. Krytyka teologii imago Dei
 
Nowożytna nauka odrzucając ideę, że kosmos jest stworzony na Boski obraz zniszczyła jedną z podstaw wspierających teologię imago Dei. Najwięcej szkód uczynił obok krytyki ze strony empiryzmu i racjonalizmu, przyjęty model człowieka, jako samo-tworzącego się niezależnego podmiotu, z dala od związków z Bogiem. Doprowadziło to do przekonania, że to właśnie idea Boga jest ludzkim pomysłem a nie odwrotnie.  XX wiek traktował teologię obrazu Boga w człowieku jako próbę porównywania się i zrównywania aroganckiego człowieka z Bogiem. Np. egzystencjalna teologia kładąc nacisk na spotkanie z Bogiem nie doceniała jej.
 
3. Sobór Watykański II i teologia dzisiaj
 
Pomimo powyższych krytyk istniał stale w teologii XX wieku prawie, że podziemny nurt, który znalazł swoje wyjście w Soborowej konstytucji Gaudium et Spes. Przyniosła ona powrót do biblijnej wizji podkreślającej ludzką godność. Chrystus przyniósł  odpowiedź na ludzkie pytanie o znaczenie życia  i śmierci.  Przez podobieństwo do Chrystusa w darze Ducha Świętego tworzy się nowy człowiek zdolny do wypełnienia  przykazania miłości Ojca. Ludzka aktywność, dla Ojców soborowych, odzwierciedla Boskie stwarzanie i musi prowadzić do sprawiedliwości, tworząc jedną rodzinę ludzką, na wzór Bożej.
 
Współczesna teologia kontynuuje wizję soborową. Szuka po pierwsze związków antropologii z chrystologią. Możliwości jakie otworzył Chrystus nie ograniczają ludzkiej kreatywności ale ją zmieniają i realizują według pełnego obrazu Syna. Powyższe związki pozwalają lepiej zrozumieć dynamiczny charakter imago Dei. W świetle ludzkiej historii i ewolucji kultury widzi imago Dei jako ciągły  proces stawania się. To wszystko łączy teologię obrazu z teologią moralną, ukazując związek człowieka z Bożym prawem. Prawo naturalne orientuje osobę ku dobremu. Ostatecznie teologia rzeczy ostatecznych, ukazuje człowieka jako homo viator, skierowany na parousia i wypełnienie się Bożego plany danego dla całego Wszechświata .
 
 
 
1 2 3  następna
Zobacz także
Agata Stachów
Rodzice, zarówno ci wierzący, jak i niewierzący, zapytani o to, co chcieliby dla swoich dzieci, do czego je wychowują, odpowiadają najczęściej: „By były dojrzałymi ludźmi, podejmującymi dobre decyzje. By umiały się odnaleźć w życiu i były szczęśliwe”. Jednak czasem dzieci podejmują decyzje trudne do zaakceptowania przez rodziców. Dla wierzącego rodzica trudne jest też, gdy dzieci nie wybierają Boga, nie chodzą do kościoła, nie modlą się lub przekraczają przykazania.
 
Agata Stachów
Zbyt mało patrzymy na kochające oblicze Matki, pierwszej Uczennicy Pana, w której najpełniej zrealizował się Kościół i zbyt mało pamiętamy o tym, że Kościół nie jest instytucją, ale... najbliższą rodziną - tak bliską, że gdy jej zabraknie, jesteśmy osieroceni. Czasem niestety może zapomnieć o tym nawet znany teolog: uznając, że sam jest sobie „sterem, żeglarzem i okrętem” mówi, że zerwał z Kościołem, i powoduje nie tylko ból Matki, która go zrodziła, ale również... własne osierocenie.
 
Agata Stachów
Kiedy stajesz wobec nieszczęścia, jakim jest utrata ukochanej osoby, kogoś, z kim dzieliłeś życie, z kim zjadłeś beczkę soli, kto był zawsze w zasięgu telefonu – możesz tylko zamilknąć. Czasami taki ból przekracza ludzką wytrzymałość. Sprawia, że człowiek niemalże popada w szaleństwo, szukając wszędzie śladów tego, kto odszedł. Zrozpaczony, chce zobaczyć postać zmarłego, usłyszeć jego głos, przebywać w miejscach, w których go widywał. Niepogodzony z odejściem wyrusza na poszukiwanie umarłego.
 
 
___________________
 
 reklama