logo
Wtorek, 29 września 2020 r.
imieniny:
Michaliny, Michała, Rafała, Gabriela – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
o. Jarosław Kupczak OP, Marcin Konik-Korn
Wszystkie kobiety Chrystusa
Wydawnictwo Rafael
 


 Jedną z grup, która toczy dziś najbardziej zażartą batalię z Kościołem katolickim są grupy feministycznych aktywistek. Domagają się one prawa do aborcji, refundacji antykoncepcji oraz możliwości adoptowania dzieci przez kobiety nie pozostające w związku małżeńskim. Kościół katolicki wypracował jednak własną koncepcję feminizmu. O tym, czym on jest opowiada o. Jarosław Kupczak, dominkanin od lat badający m.in. nauczanie Jana Pawła II o kobiecie oraz prowadzący naukowe seminarium "Kobieta 21" (czyt. dwa jeden). Impulsem do rozmowy było pojawienie się na polskim rynku książki "Kobiety w Chrystusie", która poświęcona jest nowemu feminizmowi Jana Pawła II.
 
- Przed pontyfikatem Jana Pawła II mniej mówiło się o roli kobiet w Kościele. Czy taki stan rzeczy wynikał z jakiegoś problemu wewnątrz Kościoła czy też wynikał raczej z obyczaju?
 
- Po pierwsze, w Kościele zawsze istniały wybitne kobiety. Warto więc wyjść od tego, że rola kobiet w Kościele nie zaczęła się dopiero w XIX w. od postulatów sufrażystek brytyjskich. Kościół katolicki ma bogatą historię bardzo ważnej roli kobiet w teologi, duchowości. Wydaje się, że postulat stworzenia nowego feminizmu, który faktycznie był postulatem Jana Pawła II  wynikał z jego szczególnej wrażliwości na współczesną kulturę. Z jego umiejętności czytania znaków czasu. Przypomnijmy, że także w innych dziedzinach działalności papież dokonał całego mnóstwa aktów, które my dopiero teraz staramy się zrozumieć. Np. pierwsze wejście do synagogi od czasów św. Pawła, pierwsze spotkanie modlitewne z przedstawicielami innych religii, wezwanie do rachunku sumienia dotyczącego dziejów Kościoła, przeproszenie za inkwizycję czy niewolnictwo. Tych profetycznych znaków było wiele. Za ich pomocą papież potrafił czytać współczesną kulturę i odpowiadać jej w duchu Ewangelii. Wydaje mi się, że postulat tworzenia nowego feminizmu był właśnie jednym z takich znaków. Nie jedynym, nie najważniejszym, ale jednym z nich.
 
- Nowy feminizm najczęściej umiejscawia się w ramach szerszego zagadnienia teologii ciała. Czy to jedyny klucz do poznania nowego feminizmu?
 
- Można na różny sposób czytać i interpretować nowy feminizm. Jan Paweł II nie stworzył jakiejś dziedziny teologii, który można by nazwać nowym feminizmem. Napisał za to kilka bardzo ważnych tekstów o kobietach, bądź skierowanych do kobiet. Encyklikę "Redemptoris Mater" - o roli Matki Bożej w Kościele, w której znajdują się bardzo ważne passusy o kobiecie i jej powołaniu. Bardzo istotny list "Mulieris Dignitatem" i jeszcze jeden list skierowany do kobiet. Mamy więc trzy bardzo ważne dokumenty. Nie mniej jednak zawarte są w nich raczej sugestie i postulaty niż program chrześcijańskiego feminizmu. Ten program w sposób oczywisty łączy się z teologią ciała ponieważ ta część nauczania Jana Pawła II, którą nazywamy teologią ciała jest refleksją o ciele ludzkim, płci, seksualności, związku mężczyzny i kobiety, rodzinie, małżeństwie, relacji pomiędzy ciałem a duszą. W sposób naturalny więc te dwie dziedziny refleksji papieża przenikają się. Z całą pewnością teologia ciała jest refleksją bardziej fundamentalną niż inspiracje feministyczne obecne w nauczaniu Jana Pawła II. Nowy feminizm jest więc częścią znacznie bardziej kompleksowego zagadnienia.
 
- Aktualnie w nauce coraz częściej pojawia się ideologia gender, która wprowadza pojęcie płci kulturowej. Czy nowy feminizm jest katolicką polemiką z tą koncepcją?
 
- Niewątpliwie tak. Teologowie katoliccy powinni bardzo poważnie podejść do problematyki gender. Do tego, co określa się jako płeć kulturową. W zagadnieniu płci kulturowej jest coś bardzo prawdziwego. Przecież sposób rozumienia płciowości i różnego rodzaju zachowań seksualnych, roli mężczyzny i kobiety rzeczywiście zmienia się w ciągu wieków. Zmienia się pojmowanie roli matki, ojca, małżeństwa, sposobu zawierania małżeństwa. Mamy do czynienia z różnymi modyfikacjami w różnych kulturach. Tym się zajmuje problematyka genderowa, która mówi, że inaczej patrzono na ciało i płciowość w różnych okresach historycznych.
 
 
 
1 2  następna
Zobacz także
Grażyna Starzak
Dzieciom rozwiedzionych rodziców towarzyszy często poczucie bezradności, lęk i niepewność związane z przyszłością, wstyd przed rówieśnikami, smutek, zagubienie. Każdego roku, według danych GUS, ponad 60 tys. dzieci doświadcza w Polsce rozwodu swoich rodziców. Chociaż mamy coraz większą świadomość negatywnych skutków rozwodu, małżeństwa rozpadają się częściej i szybciej niż kiedykolwiek...
 
Grażyna Starzak
Pamiętam, z jakim niepokojem słuchałam przed laty na katechezach i kazaniach apelu: Kochaj Pana Boga! Trzeba było kochać Pana Jezusa, Matkę Bożą i całą gromadę osób, których nie widziało się na oczy! Nie bardzo mi ta miłość wychodziła, wstydziłam się o tym komukolwiek powiedzieć i w gruncie rzeczy miałam do Boga żal, że wymaga ode mnie czegoś niemożliwego. A z religii miałam piątkę!...
 
Chantal Millon-Delsol
Każdy, kto jest w głębi duszy przekonany, że sobą można się stać jedynie na drodze jakiegoś heroizmu poprzez mądre poświęcenie życia, musi wcześniej czy później rozważyć propozycję Kościoła. A co ma mu powiedzieć Kościół? Cokolwiek powie, jedno jest ważne: jego słowo powinno wypłynąć z Ewangelii.

Ks. Józef Tischner odpowiada na pytania Chantal Millon-Delsol 
 
 
___________________
 
 reklama