logo
Piątek, 25 września 2020 r.
imieniny:
Aureli, Kamila, Kleofasa, Władysława – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Herbert Oleschko
Z dziejów
Któż jak Bóg
 


Początki czasopism dziecięcych sięgają co prawda wieku XVIII, ale tych dotyczących zagadnień religijnych w czasach oświecenia nie było praktycznie w ogóle, a tematyka duchowa znajdowała swoje skromne miejsce w pisemkach popularyzujących wiedzę przyrodniczą i nauki empiryczne. Wyłonienie się dziecięcych czasopism o tematyce religijnej nastąpiło zatem dopiero w wieku XIX. 

W niniejszym artykule zawęzimy nasz przegląd do pisemek polskojęzycznych, w dodatku akcent główny kładąc na te, które skoncentrowane były na popularyzacji kultu anielskiego. Sprawdzimy także, na ile za nośnym tytułem „Anioł Stróż” rzeczywiście kryją się dobre duchy. Skrupulatny i kompetentny badacz Ryszard Waksmund notuje następujące pisemka dziecięce o tym tytule:

1.  „Anioł Stróż. Pisemko poświęcone dzieciom chrześcijańskim. Pierwsze czasopismo dla dzieci na Śląsku” (Katowice, 1886-1888)

2.  „Anioł Stróż. Czasopismo dla dzieci i młodzieży polskiej” (Lwów, 1894-1909; dodatek do „Przedświtu”, a jednocześnie do „Gazety Gdańskiej” – druk B. Milskiego w Gdańsku)

3.  „Anioł Stróż. Przyjaciel i Nauczy­ciel Dzieci” (Kraków, 1900-1903; dodatek do „Niewiasty Polskiej”)

4.  „Anioł Stróż. Opiekun Dziatek” (Wilno, 1906-1909; dodatek do „Przyjaciela Ludu”)

5.  „Anioł Stróż. Katolicki Tygodnik Ilustrowany dla Dziatwy i Mło­dzieży” (Warszawa, 1911-1919)

6.  „Anioł Stróż. Gazeta dla Dzieci” (Chojnice 1924-1927; bezpłatny dodatek do „Ludu Pomorskiego”)

7.  „Anioł Stróż” (Lublin, 1926-1927; dodatek do „Posiewu. Pismo Tygodniowe Ilustrowane”) – kontynuacja warszawskiego „Anioła Stróża”

8.  „Anioł Stróż” (bezpłatny dodatek do wydawanych w Niemczech poloników: „Przewodnik na Obczyźnie” i „Przyjaciel Ludu”

9.  „Anioł Stróż. Pisemko wydawane przez Związek Anioła Stróża przy Seminarium Żeńskim w Słonimie” (1926)

W pierwszym odruchu można zachłysnąć się tak dużą ilością dziecięcych pisemek, zajmujących się w przedwojennej Polsce propagowaniem kultu anielskiego. Aż dziewięć tytułów, z czego wszystkie (wyłączywszy może ostatni) profesjonalne. Jak marnie na tym tle – rzeknie malkontent – wygląda sytuacja w Polsce współczesnej z jej jedynym pisemkiem anielskim dla dzieci. To jednak pozory, bo naprawdę aż tak dobrze nie było.

Po pierwsze wszystkie te czasopisma wychodziły bardzo krótko, najczęściej dwa, trzy lata, rekordzistami są tu pisma ze Lwowa (16 lat) i Warszawy (8 lat). Pozostałe kapitulowały albo z powodów ekonomicznych, albo nie spotkały się z aprobatą małych, widać zbyt wymagających lub oczekujących czegoś innego, czytelników. W tak krótkim czasie trudno też oczekiwać, aby przyczyniły się te periodyki walnie do formacji duchowej maluchów.

Drugim poważnym mankamentem był satelitarny charakter pisemek: w większości wypadków po macoszemu traktowane dodatki do pism „dorosłych”. Jak na to nie spojrzeć, naprawdę liczyły się tylko dwa, trzy anielskie tytuły: lwowski – pod redakcją Janiny Sedlaczkównej, krakowski – znakomicie prowadzony przez Katarzynę Płatek, no i przede wszystkim warszawski – pod redakcją Juliusza Ostrowskiego. Niestety, nie dotarłem do śląskiego „Anioła Stróża”, a ponieważ jest to najstarsze „polskojęzyczne” czasopismo o aniołach, powrócimy do niego w jednym z najbliższych numerów „Któż jak Bóg”. Z pewnością na to zasługuje. Spróbujmy zatem przyjrzeć się pozostałym tytułom.


 

 
1 2  następna
Zobacz także
Barbara Fedyszak-Radziejowska
Bardzo rzadko zdarza się nam dobrze myśleć o czasach, w których żyjemy. Powiedzieć: mieliśmy szczęście uczestniczyć w ważnych wydarzeniach, które zmieniły naszą Ojczyznę, Europę czy świat na lepsze dane było nielicznym pokoleniom. Tak zapewne myśleli Polacy w listopadzie 1918 r. i dwa lata później, po wygranej o włos wojnie z bolszewikami. Niepodległość i odzyskane państwo były oczywistym powodem satysfakcji i radości...
 
Barbara Fedyszak-Radziejowska
GRAAL to tajemnicze słowo. Tak tajemnicze, że większość osób, które je zna, wie jedynie tyle, że oznacza ono "coś", czego z pasją poszukiwali, między wyprawami krzyżowymi a turniejami, średniowieczni rycerze. Jedną z głównych przyczyn tej ignorancji jest to, że współcześni poszukiwacze Graala, którzy rekrutują się zazwyczaj spośród naukowców i pseudonaukowców, nie mogą między sobą ustalić, co byłoby tym "czymś", czego należałoby szukać i w końcu odnaleźć...
 
Barbara Fedyszak-Radziejowska
24 lipca wspominamy świętą Kingę. Niewielu wie, że św. Kinga miała spośród swego licznego rodzeństwa trzy święte siostry, z których dwie przez pewien czas przebywały u jej boku na Wzgórzu Wawelskim. Chodzi o starszą siostrę Konstancję i o młodszą Jolantę...
 
 
___________________
 
 reklama