logo
Poniedziałek, 30 listopada 2020 r.
imieniny:
Andrzeja, Maury, Ondraszka, Konstantego – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Błażej Strzechmiński OFMCap
Za obojętnych i gorliwych
Głos Ojca Pio
 


Osobista odpowiedź

Ojciec Pio modlił się za żywych i za zmarłych. Pragnął, by łaska zbawienia jak najszybciej stała się udziałem dusz cierpiących w czyśćcu. Niejednokrotnie ofiarowywał za te dusze stosowne odpusty bądź odprawiał Msze Święte. Swoim duchowym dzieciom powtarzał: „Módlcie się, módlcie się, módlcie się. Musimy opróżnić czyściec. Wszystkie dusze w czyśćcu muszą być uwolnione”. Kiedy po reformie liturgii usunięto niektóre formy odpustów za dusze czyśćcowe, Ojciec Pio ze smutkiem, ale wciąż zdecydowanie nawoływał: „A więc kto będzie myślał o tych świętych duszach? Wy usilnie módlcie się za nie”. Jego osobista odpowiedź na tę sytuację była natychmiastowa – odtąd za zbawienie dusz czyśćcowych odmawiał sześćdziesiąt całych różańców na dzień.

Wspieram Kościół swymi modlitwami

Przedmiotem modlitwy wstawienniczej Ojca Pio był przede wszystkim Kościół. Kochał go i czuł się za niego odpowiedzialny, dlatego nie przestawał prosić Boga o potrzebne dla niego łaski. Codziennie, zaraz po przebudzeniu, miał zwyczaj pierwsze słowa modlitwy kierować za papieża. Wielokrotnie dając dowody całkowitego posłuszeństwa i czci następującym kolejno po sobie biskupom Rzymu, zapewniał ich o swych synowskich uczuciach i wiernej modlitwie w ich intencjach. Wyraził to choćby w liście skierowanym do Pawła VI: „Ofiaruję Wam moją modlitwę i codzienne cierpienia jako niewielką, ale szczerą pamięć ostatniego z Waszych synów, aby Pan Was umacniał swoją łaską w celu kontynuowania słusznej, choć uciążliwej drogi, w obronie wiecznej prawdy, która pozostaje niezmienna bez względu na czasy”.

Nie ustawał także w modlitwach za zakon kapucynów i poszczególnych jego generałów, jak również za swoją zakonną prowincję, powierzając Bogu wszystkie trudne sprawy, kapituły i poszczególnych współbraci. W liście z 16 lutego 1915 roku zapewniał prowincjała, ojca Benedetta: „Nie ma potrzeby, abyście mnie prosili o modlitwę w intencji potrzebujących z naszej matki prowincji, Bóg wie, ile razy na dzień przypominam Mu o niej”. W swych błaganiach nie zapominał o prowincjale i podejmowanych przez niego dziełach, wypraszając u Boga potrzebne błogosławieństwo: „Tymczasem nie przestanę wznosić w nocy rąk ku Świętemu Miejscu i nieustannie udzielać Ci błogosławieństwa tak długo, jak długo tchu mi starczy”.

Modlitwą wstawienniczą Ojciec Pio obejmował swych penitentów i osoby, które u niego szukały kierownictwa duchowego lub stawały się jego duchowymi dziećmi.

Motywem tych modlitw nie była jednak litość, ale przede wszystkim miłość, najpierw do Boga, a następnie do człowieka pogrążonego w grzechach. Wiadomo, że nierzadko odsyłał penitentów bez rozgrzeszenia, lecz nigdy nie przestawał towarzyszyć im duchowo, modląc się o ich nawrócenie. Większość z tych, którzy nie otrzymali rozgrzeszenia, wkrótce zaczynała odczuwać tak silny wewnętrzny niepokój, iż szukała wstawiennictwa wszystkich świętych bądź pomocy u innych kapłanów. W ten sposób modlitwa wstawiennicza przygotowywała ich do pojednania z Bogiem. Do tej krucjaty ratowania grzeszników Ojciec Pio zaangażował również swoje duchowe dzieci. Niejednokrotnie jako pokutę zadawał im zbiór modlitw, dołączając do niego listę osób, za które chciał, aby się modlono.

Prosił o modlitwę za siebie

Może to kogoś zdziwić, ale Ojciec Pio prosił innych o modlitwę za siebie. Możemy się o tym przekonać, śledząc uważnie jego korespondencję z kierownikami duchowymi. „Pomóż mi i modlitwami twoimi, i modlitwami innych ludzi” – pisał do ojca Benedetta 23 października 1921 roku, a w liście z 8 maja 1919 roku skierowanym do ojca Agostina prosił: „Wspieraj swoimi modlitwami tego cyrenejczyka, który dźwiga krzyż wielu ludzi”. Uciekał się z prośbą o pomoc do swych kierowników duchowych, gdyż brakowało mu już czasu, by modlić się za siebie. Informował o tym ojca Agostina w liście z marca 1915 roku: „Najpierw polecam dobremu Bogu duszę, która jest w największej potrzebie. […] Nie dlatego, że uważam, iż moja własna dusza miała mniejszą potrzebę Bożej pomocy, lecz dlatego, że brakowałoby w gruncie rzeczy czasu, by przedstawić Panu jej potrzeby!”.

Modlitwą obejmuj wszystkich

W kwietniu 1914 roku Ojciec Pio napisał do Raffaeliny Cerase list, w którym zachęcał ją i inne osoby, które uda się jej pozyskać, do szczególnej misji: modlitwy wstawienniczej za cały Kościół. Modlitwa ta miała obejmować osoby na różnych poziomach wiary, a także tych, którzy ją utracili lub byli niewierzący; co więcej, również wszystkich, którzy stali na straży depozytu wiary lub byli jej krzewicielami. Ten rodzaj misji nazwał Ojciec Pio „najwznioślejszym apostolatem”: „Nie wszyscy jesteśmy powołani przez Boga do zbawiania dusz i głoszenia Jego chwały poprzez wielki apostolat nauczania. […] Módl się za wiarołomnych, módl się za obojętnych, módl się również za gorliwych, a przede wszystkim módl się za papieża, we wszystkich duchowych i doczesnych potrzebach Kościoła świętego, naszej najczulszej Matki. Szczególną modlitwą obejmuj wszystkich, którzy dla zbawienia dusz i dla chwały Bożej pracują na misjach wśród niewiernych i niewierzących.

Jeszcze raz zachęcam cię do ofiarowania się całkowicie wraz z wieloma innymi duszami, które możesz porwać dla wyżej wymienionych celów. I bądź pewna, że jest to najwznioślejszy apostolat, jaki może wypełnić dusza w Kościele Bożym”. Misję modlitwy za Kościół Ojciec Pio powierzył swej duchowej córce, a przez nią wszystkim świeckim, dając początek wielkiemu ruchowi duchowości, nazwanemu później Grupami Modlitwy. Miały one stać się swego rodzaju „duchową siecią” połączoną węzłem modlitwy i przyciągającą do zbawienia najbardziej oddalonych i pogubionych wiernych.

Misja Ojca Pio jako niezmordowanego oranta skłaniała go do orędownictwa i wytrwałej modlitwy błagalnej. Jego wielkim pragnieniem było ujrzeć wszystkich ludzi zbawionych w królestwie Jezusa Chrystusa, dlatego wstawiając się u Boga, tak jak Mojżesz za swoim ludem, wypełniał misję duchowego i sakramentalnego kapłaństwa. Obiecał to zadanie kontynuować także po swojej śmierci. Usilnie prosił dobrego Boga: „Panie, nie każ mi wchodzić do raju, dopóki ostatni z moich synów, dopóki ostatnia osoba powierzona mojej kapłańskiej opiece nie wejdzie tam przede mną”.

Błażej Strzechmiński OFMCap

 
 
Zobacz także
Mariusz Gajewski
Młode pokolenie poprzez fakt posiadania magicznego pudełka zwanego komputerem coraz więcej swojego czasu spędza nie w przestrzeni realnej, ale w przestrzeni wykreowanej przez autorów gier komputerowych. Dla wielu dzieci gra staje się stałym towarzyszem procesów umysłowego ich dojrzewania...
 
Ks. Adam Kaczmarczyk
Niewielkie rogi, zabawny ogonek, figlarny uśmieszek no i oczywiście widły – ot, i diabeł w całej swej okazałości. Takie wyobrażenie funkcjonuje w świadomości wielu ludzi – „Diabeł? Nie, to nie dla mnie. Kto by w to wierzył?” A przecież największym podstępem szatana jest to, że ludzie przestali w niego wierzyć...
 
Agnieszka Koszałka OV

O. Maksymilian otrzymuje natchnienie, by założyć Rycerstwo Niepokalanej, które będzie wypraszać łaski dla nieprzyjaciół Kościoła i walczyć o dusze tych, którzy „nie śmią oczu wznieść ku niebu”. Po wielu latach powstanie również duchowa straż Niepokalanej – Rycerze Niepokalanej u Stóp Krzyża, czyli ci, którzy nie mogą działać zewnętrznie dla Niepokalanej. Często wielu chorych, niepełnosprawnych zapytuje o sens swojego życia, jak mogą być użytecznymi dla sprawy Niepokalanej, co mogą dać z siebie? 

 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 

 

 
 
グッチバッグコピー グッチ財布コピー