logo
Środa, 11 marca 2026 r.
imieniny:
Konstantego, Ludosława, Rozyny, Eulogiusza – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
ks. Paweł Siedlanowski
Zachowała się jak trzeba
Różaniec
 
fot. Bea Vallejo | Unsplash (cc)


Można było przecież popłynąć z nurtem. A jednak przeszli przez życie wyprostowani „wśród tych, co na kolanach – jak pisze Herbert – wśród odwróconych plecami i obalonych w proch”.

 

Powiedz babci, że zachowałam się jak trzeba”. Być może słowa Danuty Siedzikówny „Inki”, która została zamordowana w ubeckiej katowni 28 sierpnia 1946 r., były swego czasu nazbyt eksploatowane, powtarzane jak slogan. To nic. Ważne, że dzięki takim jak ona wielu Polaków zaczęło stawiać sobie pytania, które do tej pory nie wydawały się istotne: Skąd „Inka” wiedziała, jak trzeba się zachować? Skąd to wiedzieli powstańcy warszawscy – w większości młodzi ludzie, którzy tak bardzo chcieli żyć, tańczyć, pisać wiersze, cieszyć się sobą, a mimo to szli na barykady? Co nimi kierowało? Czy tylko intuicja, instynkt samozachowawczy? Ależ on każe uciekać z miejsca zagrożenia, w sytuacji krytycznej troszczyć się przede wszystkim o siebie! Dobrowolne poddanie się rtm. Pileckiego Niemcom tylko po to, aby znaleźć się za drutami obozu Auschwitz i tam tworzyć struktury oporu, jest działaniem wbrew „rozsądkowi”. Tak jak postawa Żołnierzy Wyklętych czy ludzi, którzy podczas komunistycznej nocy nie dali się złamać systemowi, tracąc szansę na rozwój czy apanaże.

 

A może wiedza, jak trzeba się zachować, to kwestia wbicia do głów odpowiedniej porcji informacji, zakotwiczenia ideologii, wdrożenia stosownych programów edukacyjnych? Rzecz w tym, że to, co zostaje uznane za narzucone, rzadko przekuwa się w życiową postawę. Również patriotyzm, jeśli jest budowany na sztywnych akademiach szkolnych czy obowiązkowym udziale w bogoojczyźnianych imprezach, staje się atrapą tego, czym ma być w swojej istocie. A zatem ta droga również nie do końca jest efektywna.

 

Młodzi powstańcy, akowcy, żołnierze armii Andersa, żołnierze gen. Maczka, rtm. Pilecki, Danuta Siedzikówna, tysiące znanych i nieznanych z nazwiska wyklętych – zamordowanych w ubeckich katowniach, zagazowanych w niemieckich obozach śmierci, zaszczutych w PRL-u – oni wszyscy nosili w sobie coś, co dzisiaj wielu ludziom wydaje się abstrakcją: miłość do Polski. Kochali ją, bo ­była ich Ojczyzną. Odzyskaną po długiej nocy niewoli, upragnioną i wyśnioną. Okupioną krwią tysięcy tych, których mogiły zaścieliły całą Europę – marzących o wolnej Polsce, których pamięć skwapliwie była przechowywana przez kolejne pokolenia. Kochali ją jak matkę najmilszą. A ta jest tylko jedna.

 

Miłości do Ojczyzny uczyli się w domu, w rodzinie, w szkole. Z wypiekami na twarzy śledzili losy bohaterów Trylogii, ulegali romantycznym porywom serca, czytając Mickiewicza, Słowackiego, Norwida. Patrzyli na zmagania bohaterów powieści Josepha Conrada, odkrywających w sobie wielką siłę, każącą im stawiać czoła żywiołom, walczyć do końca: powinność. Z pieczołowitością, z jaką pielęgnuje się najświętsze pamiątki ­ przechowywali orzełki z czapek legionistów, chodzili na groby powstańców, uczestników zrywu listopadowego czy styczniowego. Wiedzieli, że nie zawsze się wygrywa, ale są sytuacje, że „trzeba iść!” – nawet gdy bój jest nierówny. Po to, by ocalić godność. Pokazać innym, że można zamknąć w więzieniu i upodlić, ale nie można zniewolić ducha!

 

W takiej szkole „Inka” nauczyła się, jak trzeba się zachować. I takich szkół trzeba nam dziś jak najwięcej. Wtedy Polska inaczej będzie wyglądać.

 

ks. Paweł Siedlanowski
Różaniec 3/2017

 
Zobacz także
Marcin Gąsiorek
Praca została stworzona dla korzyści człowieka. Wielu ludzi uważa, że praca jest przekleństwem, konsekwencją grzechu, lecz Pismo Święte przedstawia zupełnie inny obraz. Praca została stworzona dla naszej korzyści, oczywiście po upadku człowieka stała się ona znacznie cięższa, ale jej celem nadal jest przynoszenie korzyści...
 
Marcin Gąsiorek
To Muzyka Radości! Tak określają swoje utwory członkowie zespołu Eo Nomine. I mają rację. Ich muzyka przypomina o tym, że każdy człowiek tęskni za radością… I że radość pojawia się tam, gdzie jest głębia więzi chronionych mądrymi wartościami. Członkowie zespołu to młodzi i jednocześnie doświadczeni profesjonaliści. Zespół składa się z dziewięciu osób i organizuje koncerty o Janie Pawle II...
 
Dariusz Salamon SCJ

Można by powiedzieć, że współczesny człowiek jest wyznawcą mediów, tzn., że najbardziej wierzy w to, co powiedzą czy napiszą media. Z tą wiarą łączy się też nowa medialna moralność, która ma swoje przykazania. A podstawowym przykazaniem medialnej, a właściwie liberalnej moralności jest… tolerancja. Można by to „przykazanie” sparafrazować mniej więcej tak: pozwolisz każdemu, aby robił, co mu się podoba i nie będziesz go krytykował. Nie ma już jasnego rozróżnienia między dobrem i złem. 

 

___________________