logo
Niedziela, 07 sierpnia 2022 r.
imieniny:

Doroty, Olechny, Kajetana, Sykstusa – wyślij kartkę

Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

Katoflix

Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Rafał Sulikowski
Zacznij od Ojcze Nasz cz.I
materiał własny
 


Słowa bliskie sercu

Modlitwa. Słowo bardzo piękne, dobrze znane każdemu ochrzczonemu, każdemu, kto przystępował do I Komunii świętej, otrzymał sakrament bierzmowania, ślubował wierność drugiemu człowiekowi przed ołtarzem... Znane każdej kobiecie chrześcijańskiej i każdemu mężczyźnie chrześcijańskiemu. Słowo znane rzecz jasna w każdej z trzech wielkich religii świata. Powtarzane na kazaniach, w dokumentach Kościoła, a przede wszystkim setki razy w ciągle najbardziej znanej Księdze świata - Piśmie świętym. W tekście zastanowię się, czym jest modlitwa, jakie są jej rodzaje, czym powinna być, a czym nie jest oraz jak powinien modlić się wierzący w umęczonego i zmartwychwstałego Chrystusa.

Przystępując do opisu modlitwy, wypada się zastanowić nad definicją, w której trzeba wydobyć istotę modlitwy. Co to znaczy, że ktoś się modli? Kiedy i gdzie, a także jak to czynić? Co powinien robić człowiek wierzący podczas modlitwy? Jaką postawę zewnętrzną ciała ma zachować, a także – jakie nastawienie wewnętrzne? 

Spotkanie autentyczne
 
Istotą modlitwy chrześcijańskiej jest zdumiewające spotkanie i chęć do rozmowy, podczas której słucha się i mówi do samego Stwórcy. O tym, czym może być dojrzała i wielka modlitwa zaświadcza następujący fragment z Dzienniczka Siostry Faustyny, która pod koniec życia napisała:

Gdy się pogrążyłam w modlitwie i połączyłam ze wszystkimi mszami, jakie się w tej chwili odprawiają na całym świecie, błagałam Boga przez te wszystkie msze św. o miłosierdzie dla świata, a szczególnie dla biednych grzeszników, którzy w tej chwili zostają w skonaniu. I w tej chwili otrzymałam Bożą odpowiedź wewnętrzną, że tysiąc dusz otrzymało łaskę za pośrednictwem modlitwy, którą do Boga zanosiłam. Nie wiemy, jaką liczbę dusz zbawić mamy swymi modlitwami i ofiarą, dlatego módlmy się zawsze za grzeszników. (Dz. 1783)

Ten fragment stanowi jakby szczyty możliwości modlitewnych, a osiągają go nieliczni, co nie znaczy, że należy poddawać się walkowerem i nic nie robić w kierunku realizacji takiego ideału mistycznej modlitwy. W innym miejscu Chrystus powiedział Faustynie Kowalskiej, że nie nagradza za pozytywny efekt, lecz za już sam trud i wysiłek podjęty w jakiejś sprawie. Zejdźmy jednak na Ziemię i zacznijmy od początku.

Wdzięczny podziw

Jak w ogóle zacząć modlitwę? Moim zdaniem, dobrym wstępem do rozmowy z Bogiem jest po prostu pomyśleć o Nim. Idąc gdzieś, nawet na zakupy czy załatwiając jakąś sprawę urzędową na mieście, można przez chwilę pomyśleć o Bogu i postanowić, że po powrocie do domu odmówimy koronkę o godzinie 15 – w chwili Miłosierdzia. Myślenie o Bogu nie powinno być wyłącznym przywilejem teologów, którzy niejako "zawodowo" myślą o Bogu. Każdy, kto choć raz w życiu pomyślał coś o Bogu, w pewnym sensie bywa teologiem. Tak więc dobrym wstępem do medytacji i potem modlitwy jest wzniesienie myśli ku Stwórcy wszystkiego. I wdzięczny podziw, że jeszcze świat w ogóle istnieje.

Jak wiadomo, muzułmanin ma obowiązek modlić się kilka razy dziennie. W katolicyzmie nie ma takiego obowiązku – zaniedbanie modlitwy grzechem ciężkim nie jest. Jednak zaniedbując przywilej i prawo do modlitwy, pozbawiamy się czegoś pięknego. Cóż może być piękniejszego niż stanąć w myślowej obecności samego Boga i z Nim porozmawiać? Kiedy Mojżesz wznosił ręce w górę, jego wojska wygrywały bitwę – gdy nie mógł już trzymać rąk wzniesionych, pomagali mu w tym inni. To subtelny obraz naszej zależności od modlitwy innych. Mamy prawo modlić się we własnych intencjach, tym niemniej jednak najwspanialsza jest modlitwa za innych. W pierwszym rzędzie powinienem modlić się za rodziców, dzieci, rodzeństwo, w intencjach Kościoła. Można pójść jeszcze dalej i ofiarować modlitwę, której owocami zadysponuje Trójca święta zgodnie ze swoją świętą wolą. Modlić się wtedy, to powiedzieć: "wykorzystaj Panie tę moją marną modlitwę w intencjach Tobie wiadomych."

 
1 2 3  następna
Zobacz także
Ks. Krzysztof Grzywocz
Pewien zakonnik opowiadał o chłopcu i ojcu, który nie pozwalał mu na żadne przyjemności. Pewnego dnia chłopiec zakradł się do pomieszczenia w domu, w którym były cukierki. Gdy ojciec zauważył to i zapytał: "Co ci Bóg powiedział, gdy kradłeś cukierka?". Chłopiec odparł: "Bóg mi powiedział: «Jesteśmy sami. Weź dwa»"...
 
o. Tadeusz Hajduk SJ
Każdy człowiek nosi w swoim sercu rozliczne pragnienia. Można by zaryzykować stwierdzenie: "Powiedz mi jakie są twoje pragnienia, a powiem ci kim jesteś". Modlitwa zaś jest tym szczególnym miejscem, w którym te pragnienia objawiają się z większą mocą...
 
Józef Augustyn SJ
Czystość wyraża się dzisiaj najpierw w przyjęciu siebie jako mężczyzny czy jako kobiety oraz uznaniu własnej seksualności jako Bożego daru, jako bogactwa. Dotyczy to zarówno małżonków, jak i żyjących w celibacie. Brak akceptacji własnej kobiecości lub męskości jest pewną formą buntu człowieka przeciwko Bogu jako swojemu Stwórcy. Czystość domaga się rezygnacji z fałszowania własnej męskości lub kobiecości. 
 
 
___________________
 
 reklama

katolicyzm