logo
Czwartek, 18 czerwca 2026 r.
imieniny:
Elżbiety, Marka, Pauli, Elżbiety, Grzegorza – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Dorota Mazur
Zdarzyło się jutro
materiał własny
 


Kolonia 2005 - ciąg dalszy nastąpił…
 
 Kolonia… Któż z nas nie marzył o zobaczeniu najpiękniejszej gotyckiej katedry Europy… Nic nie może równać się z tą monumentalna budowlą, a przede wszystkim z imponującym skupiskiem rzymskich pozostałości i średniowiecznych budowli znajdujących się w Kolonii. Bogatsze muzea znajdują się jedynie w trzech miastach: Berlinie, Dreźnie i Monachium.
 
Kiedy Jan Paweł II, podczas Światowych Dni Młodzieży w Toronto w 2002 roku, ogłaszał, że za 3 lata chce spotkać się z młodymi w Niemczech, właśnie w Kolonii, wówczas głośno wypowiedziałam słowa: Chciałabym tam pojechać… Na ziemię sprowadziło mnie wymowne spojrzenie Mamy i pesymistyczny uśmiech, za którym kryło się stwierdzenie mocnego zwątpienia, że to nastąpi…
 
W trzy lata później byłam wśród rozentuzjazmowanej młodzieży w Kolonii, dla której radość spotkania z Jezusem i drugim młodym człowiekiem był tak wielka radością, że nic nie spędzało z naszych ust uśmiechu, ani to, że robiliśmy pieszo nawet do 15 kilometrów dziennie i że być może czasami odgniaty dawały się we znaki, ani to, że aby uczestniczyć we wszystkich punktach dnia spało się tylko 4 godziny na dobę… Ale nikt nie czuł żadnych objawów zmęczenia… Liczyło się to niezwykłe spotkanie…
 
Całe spotkanie było niezwykłe, bo to Jan Paweł II zaprosił młodych do Kolonii. 6 sierpnia 2004 w Castel Gandolfo skierował on orędzie na XX Światowe Dni Młodzieży. Tematem stało się hasło „Przybyliśmy oddać Mu pokłon” (Mt 2,2), ofiarami zaś: złoto istnienia, kadzidło modlitwy i mirrę wdzięczności. Kolonia była marzeniem papieża. Gdy – z powodu pogarszającego się zdrowia – zostały odwołane wszystkie zaplanowane wyjazdy w roku 2005, Kolonia nadal była obecna w papieskim kalendarzu… Do końca. Ale miało stać się inaczej.
 
Kolonia 2005 stała się spotkaniem młodzieży z dwoma następcami św. Piotra: Janem Pawłem II, inicjatorem spotkań oraz Benedyktem XVI, dla którego zlot młodzieży stał się pierwszą pontyfikalną pielgrzymką, a zarazem pierwszym zadaniem nowego papieża. Smutek i żal z powodu nieobecności na tym wydarzeniu zawsze radosnego i uśmiechniętego Jana Pawła II przeplatał się z nadzieją, że Benedykt postawi tak jak poprzednik na „młodość wiary”.
 
To były wspaniałe dni, w czasie których poznałam wielu ludzi, wiele miejsc… Kontakt z rodziną, u której nocowaliśmy w czasie XX ŚDM, mam do tej pory i dzięki temu wspomnienia odżyły.
 
Podczas wakacji miałam wypadek, który bardzo przeżyłam. Gdy dowiedzieli się o tym państwo, u których nocowałam z pięcioma koleżankami podczas Dni Młodzieży, zaproponowali, bym przyjechała na kilka dni z Mamą, aby oderwać się choć na chwilę od stresu. I tak też się stało. Zostałyśmy przyjęte z wielką radością i życzliwością. Jest to niespotykane w dzisiejszym zaborczym świecie…
 
Pojechałam do Kolonii z radością, że jest mi dane raz przenieść się w te przepiękne ścieżki… Można by rzec, że te miejsca nadal żyją wspomnieniem tamtych dni… Sinnensdorf, właśnie w tej miejscowości, oddalonej od Kolonii 20 minut pociągiem, w której nocowaliśmy, wciąż pamięta się o uczestnikach SDM. „Nasi” gospodarze (państwo, u których nocowałam razem z 5 innymi uczestniczkami) mimo, że spotkaliśmy się tak dawno temu i na tak krótko, obdarzyli nas wielką życzliwością. Wśród ich rodzinnych zdjęć - w samym centrum - znajduje się zdjęcie zrobione właśnie 3 lata temu: nasza uśmiechnięta „szóstka” z gospodarzami.
 
Nasi gospodarze postanowili wspólnie odwiedzić miejsca, w których wówczas wydeptywaliśmy ścieżki, radując się ze spotkania z Jezusem. Pierwszym punktem stała się więc katedra św. Piotra i NMP w Kolonii.
 
Usytuowana nad rzeką Ren katedra kolońska ma jest drugą co do wysokości gotycką budowlą na świecie (pierwsza znajduje się w Ulm) i trzecią co do wielkości gotycką katedrą świata (dwie pierwsze są w Sewilli i Mediolanie). Najcenniejszym obiektem katedry jest znajdujący się w ołtarzu głównym relikwiarz Trzech Króli, który składa się z trzech sarkofagów budujących bazylikę: dwa sarkofagi stojące obok siebie tworzą podstawę dla trzeciego sarkofagu. Wykonany jest z drewna, pokrytego przepięknymi dekoracjami ze złota, srebra, oraz ponad 1000 kamieni szlachetnych. Na ścianach relikwiarza przedstawiono biblijną historię świata.
 
 
 
1 2  następna
Zobacz także
wywiad z Tomem Monaghanem
Człowiek nigdy nie znajdzie szczęścia, jeśli przez wiarę nie otworzy się na miłość Boga i bezgranicznie Mu nie zaufa. Dlatego każdy człowiek powinien się codziennie modlić. Wiara rodzi się, rozwija i pogłębia poprzez codzienną, wytrwałą modlitwę. Modląc się szczerze, otrzymujemy za darmo największe duchowe skarby...
 
wywiad z Tomem Monaghanem

Wydaje się, że we współczesnym dyskursie edukacyjnym, nie ma miejsca dla propozycji wychowania chrześcijańskiego. A jeżeli wspomina się o niej, to na zasadzie czegoś historycznego albo konfesyjnego, przez co ograniczonego do określonej grupy i miejsca. Na tej podstawie ukazuje się wychowanie chrześcijańskie jako coś archaicznego mało znaczącego we współczesnym dyskursie nad wychowaniem

 
Emilia Góźdź
Moja mama często powtarzała: "Jeśli chcesz wiedzieć, jak mężczyzna będzie cię traktował jako żonę, przyglądaj się jego relacji z matką. Patrz, jak się wobec niej zachowuje, słuchaj, jakimi słowami się do niej zwraca, i jak wypowiada się o niej, gdy nie ma jej w pobliżu". Tak też robiłam od samego początku, gdy zaczęłam przebywać w domu mojego przyszłego męża...
 

___________________