logo
Piątek, 26 lutego 2021 r.
imieniny:
Bogumiła, Eweliny, Mirosława, Porfiriusza
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Grzegorz Sztok
Zdradzić Boga
Magazyn Salwator
 


Zdradzić Boga

Pierwsze przykazanie nakazuje wierność Jedynemu Bogu, a zdradzić Go możemy na wiele sposobów. Pułapki czyhają na nas na każdym kroku. Katechizm Kościoła Katolickiego przestrzega przed bałwochwalstwem: Ma ono miejsce wtedy, gdy człowiek czci i wielbi stworzenie zamiast Boga, bez względu na to czy chodzi o innych bogów, czy o demony, o władzę, przyjemności, rasę, przodków, państwo, pieniądze itd.

Szczególne więc niebezpieczeństwo czeka na nas pod postacią różnego typu nowych ruchów religijnych, sekt i kultów. Wszystkie te zjawiska stanowią niezwykle zróżnicowane środowisko, dlatego nie powinniśmy ich jednoznacznie potępiać, zapominając o dzielących je różnicach.

Słowo sekta na przestrzeni ostatnich lat nabrało negatywnego znaczenia. Powszechnie przyjęło się uznawać za sekty wszystkie nowe i małe grupy religijne, także te które nie zasłużyły sobie na złą opinię. Wydaje się, że zdanie: Sekta to organizacja przestępcza mieniąca się Kościołem, odnoszone jest do wszystkich bez wyjątku mniejszości religijnych. Tymczasem destrukcyjna działalność, niszczycielski wpływ na osobowość ich członków i wykorzystywanie ich do prywatnych celów przywódców dotyczą tylko niektórych takich grup. Ważne jest rozróżnienie pomiędzy sektą a sekciarstwem. To drugie oznacza izolowanie się, odcinanie od ogółu, fanatyzm, nietolerancję, zaślepienie w ciasnych poglądach, a przecież takie grupy spotkać można także w Kościele katolickim.

Jak więc poznać, czy dana grupa religijna jest niebezpieczna? Sektą destrukcyjną jest każdy ruch o charakterze totalitarnym, w którym wykorzystuje się i manipuluje członkami, stosując język religijny, ukazując cele terapeutyczne. Musimy zwrócić uwagę na kilka cech tych wspólnot. Przede wszystkim należy przyjrzeć się duchowemu przywódcy, którego rola w małych grupach jest ogromnie ważna. Jeśli zauważamy, że jego władza jest nieograniczona, że ma możliwość głębokiej ingerencji w osobiste i intymne sprawy współwyznawców, że jego decyzje są autorytarne, że uważa się za osobę o boskiej mocy, to taką postawą musimy być zaniepokojeni.

Spotkać się możemy z sytuacją, że osoba, która chce zrezygnować z bycia w danej grupie, jest zastraszana (fizycznie lub psychicznie). Zdarza się także, iż nowym członkom odbierane są dokumenty i pieniądze oraz utrudnia się im kontakt z rodzinami. Ograniczany jest dostęp do swobodnego kształcenia się - motywowany bezwartościowością ziemskiej wiedzy; kontrolowany dopływ informacji ze świata; z kolei niekontrolowany przepływ pieniędzy zdobywanych na rzecz kultu, a pochodzących z pracy i prywatnych własności członków grupy.
Destrukcyjne grupy stosują także manipulowanie poczuciem winy. Nakładają na swoich członków obowiązki, których znaczenie dla dobra wspólnoty i całego świata później wielokrotnie podkreślają. Z tego poczucia winy budzi się niekiedy strach przed światem zewnętrznym, który dodatkowo uzależnia adeptów od bycia w grupie.

Z punktu widzenia pierwszego przykazania groźne dla nas jest także uczestnictwo w obcych kultach takich jak: niekonwencjonalne praktyki medyczne, astrologia, numerologia, radiestezja, metody tzw. doskonalenia umysłu. Ze zjawiskami tymi stykać się możemy na różnych płaszczyznach. Najpierw poprzez relację bierną, czyli np. czytanie horoskopów. Jeśli jednak idziemy do wróżki lub astrologa, czynimy następny krok, który może nas zniewolić jeszcze bardziej. Ostatnią fazą uczestnictwa w ruchach kultowych jest przejście szkolenia mającego doprowadzić nas na wyższy stopień wtajemniczenia. Jest to bez wątpienia duże wykroczenie przeciwko pierwszemu przykazaniu.

Na koniec chciałbym przytoczyć zdanie ze sporządzanego w połowie lat osiemdziesiątych raportu watykańskiego, w którym czytamy: Musimy też niewątpliwie rozwijać w sobie i w naszych wspólnotach ducha Chrystusa w odniesieniu do sekt, próbując zrozumieć "o co im chodzi" i tam, gdzie to możliwe, wychodzić na spotkanie z chrześcijańską miłością. Pamiętajmy też, że najlepszą naszą obroną przed działaniem złych sekt i kultów jest gorąca modlitwa, zaangażowanie w działalność naszych lokalnych wspólnot oraz wiedza religijna.

Grzegorz Sztok
Ukończył religioznawstwo na Uniwersytecie Jagiellońskim. Współpracuje z Wydawnictwem SALWATOR.

 
Zobacz także
Marcin Nowak
Ilu świętych wychowało się na "Zdrowaś Mario" i nabożeństwach, a nie na jeżdżeniu za charyzmatykami! To jest skarb Kościoła. Charyzmaty są potrzebne, ale Pan Bóg daje je w konkretnym celu i tyle, ile jesteśmy w stanie przyjąć. 

Z o. Piotrem Różańskim, pijarem i rekolekcjonistą, który posługuje modlitwą o uzdrowienie i uwolnienie, rozmawia Marcin Nowak.
 
ks. Mirosław Tykfer
Będziesz miłował… jak siebie samego. To przykazanie bywa rozumiane na setki sposobów. Od banalnych uproszczeń, po głęboko duchowe analizy. Bez niego nie ma jednak prawdziwego nawrócenia. Nawrócenie zwykle kojarzy się z odnowieniem wiary w Boga. Po zastanowieniu się zaczynamy dodawać jeszcze miłość do drugiego człowieka. Zasada „nie można kochać Boga, nie kochając drugiego człowieka” jest dla chrześcijan fundamentalna.  
 
Leszek Aleksander Moczulski
Mnóstwo czynów, słów, traktatów tworzyło to, co nazywamy "rozumnym sercem" Europy. Owe prądy i zjawiska podlegały nieustannym starciom, kwitły, przekwitały, ulegały transformacjom, ale te, które zakorzeniły się na trwałe, stanowią o dziedzictwie Europy. Jak okiełznać namiętności, które zawsze targały naszym kontynentem?...
 
 
___________________
 
 reklama