logo
Środa, 22 kwietnia 2026 r.
imieniny:
Łukasza, Kai, Nastazji, Epipodiusza, Leonida – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
ks. Marek Dziewiecki
Zmartwychwstająca miłość
Wychowawca
 
fot. Sami Aksu | Pexels (cc)


Tajemnica pustego grobu Jezusa staje się ostatecznym znakiem i potwierdzeniem, że prawdziwa miłość wszystko zwycięża. Chrześcijanin to człowiek, który tak mocno i tak ufnie złączył swe życie z Chrystusem, że może w nim zmartwychwstawać Boża miłość.

 

Zmartwychwstanie w ostateczny sposób odsłania tajemnicę Jezusa Chrystusa. Przeszedł On przez ziemię, będąc podobnym do nas we wszystkim oprócz grzechu. Każdemu spotkanemu człowiekowi okazywał miłość i udzielał pomocy: uzdrawiał, umacniał, przebaczał, ukazywał całą prawdę o człowieku, o jego życiu, godności, powołaniu. I czynił to z miłością. A wszystko po to, byśmy mogli żyć w sprawiedliwości, miłości i pokoju, oraz aby nasza radość była pełna. Wielu podążyło za nim, przemieniając zupełnie swoje życie. Niektórzy zostawili dosłownie wszystko i poszli za Nim.

 

Nie każdemu jednak podobały się słowa i czyny Jezusa. Niepokoił tych, którzy byli twardego serca i którzy nie kierowali się miłością. Łamał ich przekonanie o własnej doskonałości. Demaskował powierzchowność ich osądów i obłudę. Był dla nich niewygodny. Zaczęli więc szukać sposobu, aby Go zgładzić i w końcu przybili Go do krzyża. Po raz pierwszy w historii ludzkości ktoś, kto oddał życie, by zło zwyciężać dobrem, potrafił swe życie odzyskać na nowo. Śmierć Jezusa na krzyżu nie była gestem heroicznego buntu wobec zła i grzechu, ale dobrowolnym darem miłości, która wszystko przebacza, wszystko przetrzyma, wszystko zwycięża.

 

Człowiek nie może być szczęśliwym bez miłości czy wbrew miłości. Nie może być szczęśliwym bez Boga, który jest Miłością (por 1 J 4, 8). Boża miłość w człowieku jest jednak ciągle zagrożona: grzechem, słabością, zniechęceniem, doznaną krzywdą, utratą nadziei. W miarę jak miłość słabnie, życie staje się nieznośnym ciężarem, zamiast być źródłem radości i nadziei.

 

Wielkanoc to znak nadziei i wezwanie do tego, by zagrożona w nas miłość mogła zmartwychwstawać. Tajemnica pustego grobu Jezusa staje się ostatecznym znakiem i potwierdzeniem, że prawdziwa miłość wszystko zwycięża. Chrześcijanin to człowiek, który tak mocno i tak ufnie złączył swe życie z Chrystusem, że może w nim zmartwychwstawać Boża miłość.

 

ks. dr Marek Dziewiecki
Wychowawca 4/2007

 
Zobacz także
ks. Leszek

Odsłonięty Krzyż. Grób. Dzień bez liturgii. Dzień nieobecności Boga. Bóg umarł. Niebo milczy. Bóg nie odpowiada. Cisza. Jakby po śmierci Jezusa, Kościół przeżywał własną śmierć i szukał drogi wyjścia z niej. Czasami nie wiemy jak przeżywać Wielką Sobotę. Jest nam trochę nieswojo. Przygotowujemy „święconkę”, wielkanocne śniadanie, itd. Ale nie bardzo wiemy, jak wypełnić duchową pustkę.

 
Jacek Dziedzina
Akt męczeński jest takim aktem miłości, w którym miłość wobec Boga, bliźnich i prawdy okazuje się ważniejsza od życia. I to jest ten zasadniczy, centralny punkt męczeństwa – miłość, która daje nam doskonałą wolność od wszystkiego, co człowieka poniża.

Z dr. Dariuszem Karłowiczem rozmawia Jacek Dziedzina
 
 
Przemysław Radzyński
Trafiliśmy do Peru z biednej Polski. Przywieźliśmy właściwie tyle, co można było włożyć do walizki i trochę drobnych ofiar, które otrzymaliśmy od swojej prowincji. Zawsze podkreślam, że ubóstwo jest wspaniałym elementem budującym wspólnotę. Bo jak czegoś nie mam, to muszę zapukać i o to poprosić. Kiedy się prosi, między ludźmi rodzi się więź. 

O pierwszych polskich misjonarzach męczennikach, którzy 5 grudnia zostali ogłoszeni błogosławionymi opowiada o. Jarosław Wysoczański OFMConv., współbrat i ówczesny przełożony ojców Michała Tomaszka i Zbigniewa Strzałkowskiego.
 

___________________