logo
Środa, 03 marca 2021 r.
imieniny:
Kingi, Kunegundy, Maryna, Tycjana – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Alain Mattheeuws SJ
Znaczenie ciała i wstrzemięźliwości
Pastores
 


W spotkaniu z innymi
 
Ludzie rozmaicie, zależnie od płci, odczuwają znaczenie ubrania. U dziewcząt (nie zakładając z góry, że chodzi o kokieterię) bardziej niż u chłopców ubranie wiąże się z rozmaitymi znaczeniami ciała i z osobowością. Inne są także: sposób posługiwania się słowem, treść i forma rozmów. Mężczyzna z łatwością odtwarza świat za pomocą pojęć, konstruuje, spekuluje... Dla kobiety mówienie wiąże się nierozerwalnie z zamiłowaniem do bycia razem, do dzielenia się różnymi wydarzeniami, wspólnego przeżywania osobistych trosk, przywiązania do historii różnych osób.

W reakcjach emocjonalnych
 
Wśród ludzi obojga płci istnieją te same temperamenty. Różnicę można by jednak ująć następująco (jest ona istotna dla zrozumienia zarówno przyjemności w akcie małżeńskim, jak i codziennych wydarzeń we wspólnym życiu): reakcje mężczyzny są nagłe, gwałtowne, odruchowe; dotyczą tylko pewnych miejsc na jego ciele; reakcje kobiety są bardziej całościowe, rozproszone i przenikają całe jej ciało.
 
Jako mężczyzna czy kobieta musimy uznać różnice w sposobach przejawiania się seksualności. Wymaganie moralne musi brać pod uwagę te różnice i integrować je w sposobach wyrażania się obdarzonego płcią jestestwa człowieka. Zarówno współżycie seksualne, jak i decyzja o czasowej lub całkowitej rezygnacji z niego wymagają pewnej mądrości i znajomości owej radykalnej różnicy. Zintegrowanie różnorodnych elementów seksualności oznacza ich ułożenie, uporządkowanie, zaprowadzenie jedności w jej istocie. Szczęście człowieka kryje się w poszukiwaniu harmonii i jedności między jego istotą i jego czynami. Seksualności nadaje barwę jej charakter daru. Najpierw należy ukazać jego sens. Tak jak w orkiestrze, ton nadaje obój, a inne, głośniejsze instrumenty dostosowują się do niego. Zaczyna się od instrumentów najsubtelniejszych, najdelikatniejszych, po czym przechodzi się ku innym. Podobnie, zarówno w dziedzinie seksualności, jak i w relacjach międzyludzkich, należy zacząć od kruchego i trudnego uznania drugiego człowieka za dar – dar osobowy. W dialogu tym zasadnicze znaczenie ma słowo: zakochani powinni najpierw porozumieć się co do swoich uczuć, zamiłowań, poglądów na życie i na wartości, rozumienia Boga, różnic w otrzymanym wychowaniu, a dopiero potem zacząć posługiwać się językiem seksualności. Takie właśnie preludium nada moc i smak mowie ciała. W każdym bądź razie korzystanie z seksualności nie może zagłuszyć spotkania z osobą – powinno do niego prowadzić i je umacniać. To zaś wymaga stałego dialogu między mężczyzną i kobietą.
 
Mówiąc o współżyciu seksualnym mężczyzny z kobietą, na ogół mówi się o genitalności. Na tym poziomie sytuują się popędy seksualne, potrzeby, różnorodne przejawy stosunku seksualnego, w którym mają udział emocje i uczucia, przyjemność, gry seksualne, radość i poczucie winy. Ten poziom korzystania z seksualności nie jest wyłączony poza obręb moralności; zaangażowana jest tu ludzka wolność, nawet jeśli wydaje się skrępowana popędami i instynktownymi odruchami. Jeśli ciało wyraża dar, szczególnie w stosunku seksualnym, dar ten musi być świadomy, przemyślany, odpowiedzialny. W gruncie rzeczy, korzystanie z seksualności zawsze musi pozostawać ludzkie, czyli związane z wolnością człowieka, który daje siebie jako osobę. Kościół, nauczając o małżeństwie, od zawsze przypomina o zasadniczej postawie, jaką jest panowanie nad sobą. Nie oznacza ono „kastracji” ani stłumienia. Oznacza uczłowieczenie, zintegrowanie, wyrażanie się i pełny rozwój osoby poprzez ciało obdarzone płcią. Taka jest cena ludzkiej godności.
 
Seksualność jest przestrzenią spotkania i uznania innego człowieka jako osoby. Odkrycie i uznanie odmienności muszą i mogą dokonywać się w tym obszarze. Podkreślmy jednak z całą mocą: różnica w budowie ciała zawsze odsyła do jakiejś głębszej różnicy. Seksualność daje każdemu człowiekowi możliwość radowania się ludzką odmiennością, zanurzania się w niej z radością, przy uwzględnieniu wszelkiej kryjącej się w niej różnicy. Dzięki dynamice miłości, która przenika to odkrycie, każdy doświadcza bogactwa człowieczeństwa – zarówno własnego, jak i drugiego człowieka. W gruncie rzeczy na tym polega odkrycie Adama i jego okrzyk zachwytu na widok Ewy, kiedy ją odkrywa i kiedy zostaje mu ona ofiarowana: „Ta dopiero jest kością z moich kości i ciałem z mego ciała!” (Rdz 2,23). Czyż nie jest to pierwsze zasadnicze stwierdzenie równej godności mężczyzny i kobiety?
 
Zarówno w korzystaniu z seksualności (w akcie małżeńskim), jak i w rezygnacji z niego mężczyzna i kobieta spotykają się w swoim człowieczeństwie, wzrastają i wzajemnie się w nim umacniają. Spotkanie to nie może być oderwane od możliwości poczęcia dziecka, pojawienia się kogoś innego niż oni sami, kto w pewien sposób jest obecny w każdym stosunku seksualnym. Seksualność istnieje jednak nie tylko i wyłącznie w celu poczęcia dziecka. Ma ona znaczenie osobowe również poza stosunkiem seksualnym. Dzięki różnicy płci uczymy się jedności w różnorodności. Doświadczamy ludzkiej komunii, opartej na wzajemnym uznaniu radykalnej różnicy. Zasługą seksualności jest także to, że stawia ona człowieka na drodze takiej miłości, która daje siebie drugiemu, a w tej doświadczanej i zaakceptowanej różnicy znajduje swoje oparcie i swoją tożsamość. Zgłębianie sensu seksualności jest uczeniem się prawdy o swoim jestestwie, stworzonym po to, aby kochać.
 
Seksualność jest też przestrzenią miłości, która pochodzi od Boga i do Niego powraca. To oczywiste: ludzie potrzebują Zbawiciela. Sama miłość, seksualność muszą dostąpić zbawienia. Dzięki Chrystusowi człowiek został uzdolniony przez łaskę do tego, by kochać każdego człowieka w jego odmienności, dla niego samego. Łaska ta przychodzi z pomocą wszystkim zranieniom naszej natury. Pozwala każdemu mężczyźnie, każdej kobiecie, kochać drugiego człowieka jako mężczyznę, jako kobietę. Ta odkupiona miłość będzie się wyrażać w obdarzonym płcią ciele każdego. Będzie przeżywana w małżeństwie i poprzez więź małżeńską, znak przymierza między Chrystusem i Jego Kościołem. Będzie także przeżywana w uświęceniu czystości.
 
 
Zobacz także
ks. Józef Pierzchalski
Słabość mężczyzn, to jest słabość ich ojców. Chłopiec może nauczyć się być mężczyzną, tylko przy swoim ojcu. Nie można nauczyć się być mężczyzną przy matce. Mężczyźni wychodzą z domu sami na całe prawie dnie, idąc do pracy. Nie przebywają ze swoimi synami, ze swoimi dziećmi. Synowie nie pracują z ojcami. Ojciec nie może tym samym być mistrzem dla swojego syna. Ta nieobecność ojca w rodzinie rodzi podejrzliwość. 
 
ks. Marek Dziewiecki
Co roku latem media informują, że wakacje to czas wzmożonej niewierności małżeńskiej. Według ostatnich badań, Polacy zdradzają coraz częściej. Badania na ten temat oparte są na deklaracjach respondentów, a ze szczerością odpowiedzi bywa różnie. Poza tym aspekt ilościowy zdrad małżeńskich nie jest najważniejszy...
 
o. Michał Adamski OP
Śmierć bliskiej osoby, zmaganie się z nieuleczalną chorobą czy grzechem są doświadczeniami, które potrafią nawet najbardziej hardych i opanowanych ludzi zepchnąć na dno rozpaczy. Przez otaczającą ich ciemność niezwykle trudno się przebić. Raczej nie pomogą wtedy słowa: „Weź swój krzyż! Zaufaj Panu, a wszystko będzie dobrze". Nie odważyłbym się nigdy nikomu tak powiedzieć
 
 
___________________
 
 reklama